Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 4 grudnia 2009, 14:44

autor: Fulko de Lorche

Piwo i Orzeszki – Katastrofa

Lato, słońce, Fulko spaceruje po bałtyckiej plaży, wentylując tak, jak lekarz przykazał, drogi oddechowe. W pewnej chwili mija niedużą dziewczynkę pożerającą loda. Dziecko kończy posiłek, wyciera buzię serwetką i rzuca ją na piasek. Stojący obok tatuś nie reaguje.

Scena pierwsza. Lato, słońce, Fulko spaceruje po bałtyckiej plaży, wentylując tak, jak lekarz przykazał, drogi oddechowe. W pewnej chwili mija niedużą dziewczynkę pożerającą loda. Dziecko kończy posiłek, wyciera buzię serwetką i rzuca ją na piasek. Stojący obok tatuś nie reaguje. Wasz pożeracz orzeszków się denerwuje, dziewczynka się cieszy... Scena druga. Szary, listopadowy dzień, mieszkanie Fulko w Krakowie. Wasz bard przegląda gazetę i ze smutkiem wyczytuje, że do kin wchodzi właśnie obraz pt. 2012. Ze smutkiem, bo uziemiony chorobą nie może iść na premierę. Obiecuje sobie jednak solennie, że jak tylko świńską grypę zwalczy, to film zaliczy. Bo filmy katastroficzne to przecież jego ulubiony gatunek.

Czy powyższe sceny mają ze sobą coś wspólnego? Pewnie większość z Was powie, że nie. Ot, Fulko zrzędzi jak zwykle. A właśnie że nie! Ale po kolei. Najpierw łyk napoju: Gulp! Gulp! Eeeech... A więc o czym to my... Acha. Otóż te prawdziwe, znane z życia katastrofy, Drodzy Czytelnicy, zdarzają się niezmiernie rzadko. A te o zasięgu globalnym to w ogóle od święta. Prawdopodobnie żaden z Was jeszcze takiej nie przeżył i pewnie wcale go to nie martwi. Ale wszyscy lubimy się bać i chcielibyśmy wiedzieć, co by było, gdyby jednak... Twórcy literatury, filmów i gier odpowiadają na to zapotrzebowanie, strasząc nas ustawicznie różnymi koszmarnymi wizjami. Po obcowaniu z taką twórczością Fulko ze smutkiem stwierdza, że ludzkość kiedyś będzie miała przeje... chane. No, ale, czy dotknięta kataklizmem, wyjdzie z tego obronną ręką? No, prawie! Branża rozrywkowa widzi to mniej więcej tak...

Piwo i Orzeszki – Katastrofa - ilustracja #1
Film katastroficzny dzisiaj to przede wszystkim oszałamiające efektyspecjalne. Scenariusz niestety piszą licealiści.Syndrom ten nie ominął również 2012.

Kosmici. Mało prawdopodobne, że się zjawią, ale gdy już nas nawiedzą – katastrofa. Pół biedy, jeśli przylecą dobrotliwi mędrcy pokroju E.T. – ci zakoszą co najwyżej parę kwiatków, listków i patyczków do swych botanicznych zbiorów. Gorzej, gdy spłyną z nieba rasy nastawione wrogo. Choć w ziemskiej atmosferze taki F-16 nie jest całkiem bez szans w starciu z bojowym spodkiem Obcych, Wasz mistrz pióra nie będzie ukrywał – technicznie nie damy rady. Na ogromne statki, chronione polem siłowym i strzelające laserami nawet głowice jądrowe nie pomogą. Ale pomóc może ludzka inteligencja. Bo ufoki może i mają łebskich inżynierów, ale nie mają takiego IQ jak Fulko, producenci filmów/gier oraz Wy. W efekcie zawsze ich pokonamy, czy to konstruując lepszą broń na podstawie zebranych po nich artefaktów, czy wgrywając w ich system złośliwego wirusa, czy nawet puszczając zabójczą dla ich narządów słuchu muzykę (Milano?). W ostateczności pomóc mogą nam również nasze kochane ziemskie bakterie, które załatwią każdego kosmicznego karalucha. Widać z tego, że damy radę, ale może niech kosmici mimo wszystko pozostaną w domu.

Asteroidy. Kolejni, teoretycznie mało realni przybysze z kosmosu. Fulko napisał „teoretycznie”, bo dobrze ma w pamięci to, co spadające z nieba skałki zrobiły z dinozaurami 65 mln lat temu czy z tajgą nie tak całkiem znowu dawno. A latają sobie różnorakie kamyczki koło nas, oj latają. Ostatni, wielkości meteorytu tunguskiego szczęśliwie przemknął tuż obok Ziemi w marcu br. Kiedyś jednak nas nie ominie, a wtedy katastrofa. W zależności od tego, co i kiedy w nas walnie, różnie odczujemy tegoż skutki. Najmniej zmartwieni będą ci, którym asteroida spadnie na głowę. Reszta tkanki żywej uciekać będzie przed skutkami: falą uderzeniową, wielkim tsunami, ognistym deszczem itd. Pył zasłoni niebo, zwierzęta zdechną, rośliny zwiędną, a Ziemia stanie się pustynią. Rządy mocarstw podejmą mordercze wysiłki, by uratować choć ułamek ludzkości. Nieliczne grono wybrańców zamknięte zostanie w samowystarczalnych arkach, czekając być może setki lat na polepszenie się warunków na zewnątrz. Fulko wspomina rzecz jasna o planach amerykańskich, bo co zrobi rząd Tuska – nie wiadomo.

Wojna nuklearna. Jeszcze 30 lat temu zagrożenie jak najbardziej prawdziwe, teraz, po zakończeniu zimnej wojny, mniej realne. Ale Wasz ulubiony felietonista musi być czujny, bo „atomówki” posiada dziewięć krajów, a chętnych na gorący towar nie brakuje. Co będzie, jeśli wojnę nuklearną wzniecą nie wielcy tego świata, lecz zwykli terroryści, zaopatrzeni na lewo w głowice z byłych radzieckich silosów? A co ma być!? Wiadomo – katastrofa! Najpierw będzie jedno bum! Potem mu odpowie drugie, trzecie, czwarte... A gdy już wszystko ucichnie, to niewiele zostanie. Ci, którzy cudem ocaleją, schowają się w hermetycznych bunkrach w oczekiwaniu na ustąpienie promieniotwórczego skażenia terenu. Po powierzchni ziemi krążyć będą tylko desperaci, degeneraci i maszyny. Promieniowanie doprowadzi do mutacji organizmów żywych, zaczną rosnąć wielkie świecące grzyby, pojawią się wielkie robale i niesklasyfikowane dotąd zwierzęta, a ludzie... Cóż, deformacje również nas dosięgną i nie będziemy już tacy ładni jak kiedyś. Z drugiej strony, w nieprzyjaznym środowisku dodatkowa macka zawsze może się przydać. Generalnie zabawa atomami nie wygląda dla ludzkości dobrze.

Piwo i Orzeszki – Katastrofa - ilustracja #2
Świat po katastrofie będzie zniszczony, skażony, brudnyi nieprzyjazny. Ludzie niekoniecznie przeżyją w formiepodobnej do dzisiejszej.

Zatrucie środowiska. Zjawisko wciąż postępujące, przez większość ludzi akceptowane (bo taka jest ponoć cena postępu technologicznego). Trują i paskudzą zatem wszyscy, od dymiących ogniem i siarką ogromnych zakładów przemysłowych, poprzez kotłownie opalane węglem, rolników wylewających ścieki do rzek, górali wyrzucających lodówki do potoków górskich po małe dziewczynki śmiecące na plaży. Efekt? Hałdy odpadów, gnojówka zamiast wody, parkingi zamiast drzew, smog zamiast powietrza (Fulko zerka przez okno – wisi dalej) itd. Ziemia długo już tak nie pociągnie, a jak się wkurzy, to czeka nas – wiadomo – katastrofa! W jednej z wersji nastąpi ocieplenie klimatu, stopienie lodowców i zalanie niżej położonych lądów. W innej – oziębienie, zlodowacenie i zamarznięcie części kontynentów. Tak czy siak biosfera ucierpi straszliwie. Ludzie jakoś sobie poradzą, ale ich byt się zmieni – albo przesiądą się na łodzie, albo zagrzebią głęboko pod ziemią, albo uciekną w kosmos.

Katastrofy na mniejszą skalę dotykają ludzkość od zawsze. Choć nas, Polaków, żyjących w umiarkowanej strefie klimatycznej, rzadko. Ale zagrożenie globalnym kataklizmem to nie tylko literatura, film i gry – ono istnieje naprawdę. I dotknie nas prędzej czy później. Sęk w tym, by nie za żywota waszego ulubionego felietonisty. I jego dzieci. I wnuków. Żeby to opóźnić, musimy wszyscy coś z siebie dać, oczywiście na miarę naszych możliwości. Sam Fulko nie poradzi. Dlatego jeśli kiedyś będziecie szychami (bo na razie chyba nie jesteście), odpowiedzialnymi za czerwony guzik, zróbcie wszystko, by go nie wcisnąć. Najlepiej popsujcie go. A w normalnym życiu, zamiast śmiecić, smrodzić, zatruwać, lepiej segregujcie, sprzątajcie i oszczędzajcie. I pamiętajcie: jak spotkacie tatusia z córeczką rzucającą papierek, obydwoje solidnie ochrzańcie.

A jeśli mimo Waszych starań jutro spłyną z nieba Obcy lub spadnie ogromna asteroida, to wyparujecie, chociaż z silnym przekonaniem, że ta katastrofa to nie Wasza wina.

Marek „Fulko de Lorche” Czajor

Wypite piwo

  1. PiO 1 – Zabij mnie gro
  2. PiO 2 – Rozterki nałogowca
  3. PiO 3 – Pożycz dychę
  4. PiO 4 – Jaśnie Pan Redaktor
  5. PiO 5 – Giełdowe mydło i powidło
  6. PiO 6 – Pierwsze zloty na płoty
  7. PiO 7 – Kolekcjoner
  8. PiO 8 – Nie ma w co grać!?
  9. PiO 9 – Ja pisać lux teksty
  10. PiO 10 – Bajeczki medialne
  11. PiO 11 – Sklep
  12. PiO 12 – Fanboy – brzmi dumnie?
  13. PiO 13 – Plastikowa rzeczywistość
  14. PiO 14 – Obywatelski obowiązek
  15. PiO 15 – Virtual Reality
  16. PiO 16 – Polskie dziadostwo
  17. PiO 17 – Garstka ryżu i łyk źródlanej wody
  18. PiO 18 – Hasta la vista, Michael
  19. PiO 19 – Ta okropna reklama
  20. PiO 20 – Kryzys
  21. PiO 21 – Dwa życia
  22. PiO 22 – Co papier to papier
  23. PiO 23 – Misja na lotnisku
  24. GOL Newsroom

    Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.