Kilku deweloperów WB Games Montreal ogłosiło, że poszukują nowego miejsca pracy. Niewykluczone, że studio przeprowadziło zwolnienia, które zapowiadał prezes Netflixa.
Początek tygodnia przyniósł informacje o zwolnieniach w studiu WB Games Montreal, które odpowiada za takie produkcje jak Gotham Knights czy Batman: Arkham Origins.
Chociaż nie otrzymaliśmy w tej sprawie oficjalnego potwierdzenia, kilku deweloperów ogłosiło w serwisie LinkedIn, że poszukują nowego miejsca pracy. Pochodzą z różnych działów WB Games Montreal i większość z nich pożegnała się ze studiem 13 marca. Skala zwolnień pozostaje jednak nieznana.
Jeżeli faktycznie doszło do większej fali zwolnień, słowa dyrektora generalnego Netflixa, Teda Sarandosa, okazałyby się prorocze. Przypomnijmy, że niedawno walkę o Warner Bros. wygrało Paramount Skydance – po tym, jak gigant streamingu postanowił się wycofać. Sarandos stwierdził wówczas, że przejęcie poskutkuje „cięciami przekraczającymi 16 miliardów dolarów”.
Warto wspomnieć, że Warner Bros. nie ma ostatnio najlepszego okresu w branży gier. Choć Hogwarts Legacy okazało się ogromnym sukcesem, od tamtego momentu było już tylko gorzej. Trudno zapomnieć o porażce Suicide Squad: Kill The Justice League, która poskutkowała zwolnieniami w Rocksteady, zamknięciu studia Monolith i anulowaniu gry Wonder Woman, wyłączeniu serwerów MultiVersus czy wreszcie anulowaniu rozszerzonej wersji Hogwarts Legacy.
Mimo to niedawno szef Warner Bros. Games zapewnił, że lata 2027-2028 będą wyjątkowo owocne i przyniosą powroty największych marek. Od jakiegoś czasu firma powtarza, że skupia się na czterech z nich: Harry Potter, Gra o tron, Mortal Kombat i uniwersum DC Comics. Mając to na uwadze, redukcja zatrudnienia w WB Games Montreal nie wróży zbyt dobrze.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).