Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 30 grudnia 2006, 12:36

autor: Metatron

Co wyniknie ze współpracy firmy Capcom z Hollywood?

Firma Capcom już jakiś czas temu rozpoczęła współpracę z hollywoodzkimi producentami. Po dwóch ekranizacjach gier z serii Resident Evil oraz sprzedaży licencji na adaptacje filmowe takich hitów jak Devil May Cry czy Onimusha zapragnęła wykorzystać zdobyte kontakty w odwrotną stronę, by zdobyć prawa do stworzenia gier opartych na popularnych produkcjach Hollywood.

Firma Capcom już jakiś czas temu rozpoczęła współpracę z hollywoodzkimi producentami. Po dwóch ekranizacjach gier z serii Resident Evil oraz sprzedaży licencji na adaptacje filmowe takich hitów jak Devil May Cry, Street Fighter (na wcześniejszą adaptację spuśćmy zasłonę milczenia) czy Onimusha, zapragnęła wykorzystać zdobyte kontakty w odwrotną stronę, by zdobyć prawa do stworzenia gier opartych na popularnych produkcjach Hollywood.

W tym celu Capcom zatrudnił Germaine Gioia, kobietę, która przez trzynaście lat pracy w THQ pomogła firmie przebyć drogę od małego producenta gier na Game Boya do międzynarodowego wydawcy, posiadającego uzyskane między innymi od 20th Century Fox/MGA czy Disney/Pixar licencje na wiele znanych dziecięcych produkcji.

Udało jej się także namówić producenta telewizyjnego, Nickelodeon, do wejścia we współpracę z THQ i stworzenia serialu opartego na znanych z kreskówki postaciach.

Jej doświadczenie pomoże firmie Capcom zdobyć nowe licencje i trafić do szerszego grona odbiorców. Warto dodać, że fani najpopularniejszych produkcji mogą spać spokojnie, bo jak zapewniła Gioia, firma nie zrezygnuje z kontynuowania swoich bestsellerowych serii.

Owoce współpracy Capcomu z Hollywood mogą być bardzo interesujące. Z jednej strony będzie można liczyć na ekranizacje takich gier jak Lost Planet czy Dead Rising, a z drugiej okaże się, czy specjalistom od serii Resident Evil uda się przełamać stereotyp kiepskich gier zrobionych na podstawie filmów.

GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.