Po poprawieniu graczom nastroju ulepszeniami rocznicowego wydarzenia twórcy Overwatcha wspomnieli o początkach produkcji oraz często powtarzanej prośbie fanów, która może zostać spełniona przez Blizzarda.
Po poprawieniu obchodów 10-lecia Overwatcha twórcy ujawnili grafiki koncepcyjne z protoplasty Overwatcha i nie wykluczyli możliwości powstania serialu
10. rocznica serii Overwatch wypadła nieco lepiej po tym, jak twórcy zareagowali na narzekania mocno rozczarowanych fanów. Reżyser Aaron Keller i reszta zespołu szybko obiecali wprowadzenie poprawek, które po pierwsze, ułatwiły zdobycie rocznicowych nagród, po drugie – pokazały, że twórcy jednak przyłożyli się do obchodów jubileuszu. Trochę za późno (i raczej za mało), by zupełnie udobruchać wszystkich fanów, ale dodatkowe, ciekawsze lootboxy i gwarantowane legendarne skórki wyraźnie poprawiły odbiór wydarzenia.
Być może dlatego Keller uznał za stosowne, by podzielić się wspomnieniami na temat tego, jak rozpoczęła się 10-letnia historia Overwatcha. W serii wpisów opublikowanych w serwisie X reżyser rozpoczął od… niedoszłej gry Blizzarda i powiązanej z nią grafiki koncepcyjnej. Ta ostatnia pokazuje bohatera podejrzanie podobnego do jednego z weteranów OW. To samo dotyczy innej grafiki powiązanej z Prometheusem, bo tak brzmiał roboczy tytuł tej produkcji.
O tej historii pisaliśmy już wielokrotnie, ostatnio w 2025 roku. Projekt rozpoczął życie w połowie 2013 roku, kiedy to studio zastanawiało się, co począć po anulowaniu Tytana. Tak jak OW, miał być to FPS (co widać na kolejnych grafikach udostępnionych przez twórcę), ale założenia gry były zgoła odmienne, nim OW zostało pokazane światu w 2014 roku. Reszta, jak to mówią, jest historią – nawet jeśli ostatnie karty kroniki serii nie są szczególnie chwalebne, to Overwatch wciąż okazał się ogromnym sukcesem dla Blizzarda.
Keller nie omieszkał podkreślić, jak wiele dla niego i pozostałych twórców znaczy to uniwersum:
Ogromne podziękowania należą się wszystkim osobom, które pracowały i nadal pracują nad tym niesamowitym projektem. To właśnie oni są prawdziwym sercem i duszą tej gry.
Jestem niezmiernie wdzięczny naszej społeczności – jej graczom, zarówno tym z przeszłości, jak i teraźniejszości oraz przyszłości.
Ten świat znaczy dla nas tak wiele… i dla mnie osobiście. Mam szczerą nadzieję, że za 10 lat będziemy wspólnie świętować kolejną dekadę.
Z całego serca dziękuję!
Ujawnione grafiki koncepcyjne wzbudziły zainteresowanie fanów, z których część już wysunęła prośby o dodanie prototypowych map do Overwatcha. Co jednak jeszcze bardziej zaintrygowało graczy, to słowa Waltera Konga. Główny menedżer marki zdaje sobie sprawę z licznych graczy domagających się serialu animowanego w świecie Overwatcha i nie wykluczył takiej możliwości.
Za każdym razem, gdy publikujemy nowe materiały – czy to zwiastun bohatera, czy materiał promujący wydarzenie – pojawiają się komentarze w stylu: „Hej, chcielibyśmy serial animowany o Overwatch. Blizzard, co jest grane? Kiedy to będzie?”. Oczywiście słyszymy te głosy i myślę, że nie jest wielką przesadą wierzyć, że byłoby duże zapotrzebowanie na tego typu treści. Zatem z całą pewnością nie wykluczam, że w przyszłości pojawią się inne formy opowiadania historii w uniwersum Overwatch.
Łatwo zrozumieć, skąd biorą się takie sugestie, bo Blizzard zyskał sporą sławę za sprawą swoich „cinematików”. Co więcej, taki serial niewątpliwie przyciągnąłby do Overwatcha nowych graczy (choć, jak żartowano w kontekście Arcane, niekoniecznie pokochaliby oni rozgrywkę). Nawet jeśli sama seria telewizyjna byłaby wątpliwej jakości, co – niestety – w przypadku ekranizacji gier wideo nadal jest raczej regułą niż wyjątkiem.
Przynajmniej w tym przypadku chyba nie byłoby obaw o porzucenie projektu przez wydłużającą się produkcję, tak jak stało się to z innym i wciąż nieodżałowanym serialem na podstawie popularnego sieciowego FPS-a.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Gracze
Steam

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).