W dzisiejszym Motoprzeglądzie tematem numer jeden jest Assetto Corsa Evo, którą gracze linczują za porzucenie trybu kariery. Omawiam też m.in. coraz bardziej ekscytujący rozwój Automobilisty 2 i debiut Carmageddona: Rogue Shift.
Sen zimowy w krainie wyścigów zakończył się definitywnie. Przerwało go (dość brutalnie) studio Kunos Simulazioni, dzieląc się przykrymi noworocznymi postanowieniami – pociechę znaleźliśmy za to w planach zespołu Reiza, który wiedzie Automobilistę 2 w coraz bardziej fascynujące rejony historii motorsportu, czy też w zamiarach ekipy Bugbear, kreślącej przed nami wizję trybu kariery we Wreckfeście 2. No i mamy kolejny znaczący debiut w gatunku – Carmageddona: Rogue Shift.
Studio Kunos Simulazioni znów zaskoczyło graczy… Znów negatywnie. Zmierzając małymi kroczkami do wydania aktualizacji 0.5, deweloper obwieścił, że po namyśle wycofuje się z rozwoju trybu kariery w Assetto Corsie Evo. Oznacza to, że z gry wylecą „punkty doświadczenia, wirtualna waluta i progresja oparta na ekonomii”.
W ramach singleplayera zostanie natomiast szkoła jazdy, która ulegnie przebudowie, by oferować „znaczące narzędzie” służące doskonaleniu technik jazdy oraz opanowywaniu poszczególnych samochodów i torów. Decyzje te zapadły, ponieważ twórcy chcą skupić się na tworzeniu „bardziej autentycznego doświadczenia, które lepiej odzwierciedla to, co ceni sobie społeczność” – tj. położą większy nacisk na sieciową rywalizację w różnych postaciach.
Tym niemniej reakcje graczy są bardzo negatywne. Na Steamie nastąpił wysyp recenzji z łapką w dół (obecnie tylko 35% spośród przeszło 900 opinii z ostatnich 30 dni jest pozytywnych, a całościowy wynik spadł do 67%). Mnóstwo osób wyraża rozczarowanie, bo czuje, że AC Evo niniejszym traci jeden z najbardziej obiecujących elementów, przybliżający pecetowców do realizacji marzenia o otrzymaniu czegoś na kształt swojego odpowiednika Gran Turismo, i staje się tylko kolejnym symulatorem w tłumie, takim samym jak wszystkie inne.
Padają też oskarżenia o oszukanie graczy i niejedna osoba deklaruje, że zamierza się ubiegać o zwrot pieniędzy. Poza tym niektórzy podają teraz w wątpliwość sens wypuszczania otwartego świata, jeśli rozgrywka w nim zostanie pozbawiona progresji w jakiejkolwiek formie.
Wracając jeszcze do aktualizacji 0.5 – ujawniono więcej zawartości, którą w niej otrzymamy: samochód BMW M2 (G87) oraz amerykański tor Watkins Glen. Nadal nie wiemy jednak, kiedy doczekamy się tego update’u.
Wprawdzie minie jeszcze kilka(naście?) tygodni, zanim doczekamy się następnej aktualizacji i zrzutu nowej zawartości do Automobilisty 2 – bądź co bądź ostatni zastrzyk miał miejsce niewiele ponad miesiąc temu – ale studio Reiza postanowiło pochwalić się, nad czym obecnie pracuje.
Plany na 2026 rok zakładają rozwój gry na wielu frontach. Zacznę od kwestii kariery, bo to najdłużej oczekiwane addendum, przesuwane z roku na rok. W drugiej połowie 2026 r. ma nastąpić ledwie pierwszy etap implementacji tego trybu (nie wyjaśniono, na czym będzie polegał) – i paradoksalnie nie jest to tak do końca zła wiadomość, bo twórcy nadal trwają na stanowisku, iż kariera powinna stanowić finalny akt rozwoju AMS2. Innymi słowy – że nie mogą jej dodać, dopóki wszystkie elementy rozgrywki nie będą ostatecznie dopracowane, aby uniknąć psucia graczom postępów z aktualizacji na aktualizację.
Owo dopracowywanie rozgrywki w tym roku ma uwzględnić takie ważne kwestie jak zapisywanie i wznawianie gry w trakcie wyścigów, bardziej szczegółowe zasady dla poszczególnych serii zawodów (np. balast, różne sposoby punktowania mistrzostw z podziałem na subklasy, restrykcje dotyczące pit-stopów, formaty kwalifikacji i wyścigów) czy bardziej realistyczne naprawy (np. ograniczenie liczby opon i innych części na zmianę, holowanie aut z toru po wypadkach). Oczywiście dalej ulepszane będą też AI, symulacja pogody, interfejs etc.
Po stronie trybu multiplayer istotnym novum stanie się możliwość zapisywania z poziomu gry na rankingowe wyścigi z zewnętrznych usług (takich jak LFM). Immersję podbiją z kolei lepiej animowani ludzie: sędziowie z flagami, kibice reagujący dynamicznie na to, co dzieje się na torze, czy kierowcy i ich niesprecyzowane „interakcje”.
Ponadto Reiza wzmocni wsparcie dla modów w AMS2. Nadal nie mamy co liczyć na platformę tak otwartą jak Assetto Corsa (choćby dlatego, że silnik Madness to uniemożliwia), ale deweloper pozwoli chociażby grzebać w parametrach aut czy dzielić się gotowymi mistrzostwami. Pragnie też usunąć spod nóg tak wiele przeszkód, jak to możliwe, moderom, którzy chcą tworzyć zupełnie nową zawartość.

Do niedawna RaceRoom Racing Experience jawił się jedyną grą, w której moglibyśmy liczyć na samochód taki jak ten. Reiza lubi „podbierać” od konkurentów to, co najlepsze (i chwała jej za to).Źródło: Reiza Studios.
Automobilista 2 ma zostać rozszerzony w tym roku o liczne nowe klasy pojazdów i tory (w tym dodatkowe, historyczne warianty już istniejących lokacji). Nie podano, co kiedy się pojawi – to samo dotyczy większości omówionych wyżej zmian w rozgrywce, choć na schyłek drugiego kwartału przewidziano kamień milowy w postaci aktualizacji 1.7.0 – ale znamy przynajmniej orientacyjny porządek prac. Zawartość będzie dodawana w następującej kolejności:
Deweloper z góry uprzedził, że większość tej zawartości będzie płatna, ale mamy otrzymać też więcej darmowych pojazdów i tras niż w ostatnich latach. Zastrzegł również, iż wszystkie powyższe plany mogą jeszcze ulec mniejszym lub większym (raczej mniejszym) zmianom. Liczyć trzeba się przede wszystkim z opóźnieniami.

Takich wozów zaś nie ma (jeszcze) nawet RaceRoom. Zostały porzucone w epoce serii TOCA Race Driver.Źródło: Reiza Studios.
Carmageddon: Rogue Shift zadebiutował dzisiaj – w zasadzie tuż przed chwilą – na PC, PS5, XSX/S i Switchu 2. Gracze jeszcze nie zdążyli wydać konstruktywnych wyroków, popartych przynajmniej kilkoma godzinami rozgrywki – choć wstępne wrażenia pojedynczych osób na Steamie są negatywne ze względu na odstępstwa od klasycznych odsłon serii – ale mamy garść recenzji branżowych dziennikarzy. (Mi niestety nie było dane zagrać przed premierą).
Opinie krytyków są zasadniczo pozytywne – chwalą ogólny gameplay, choć nie pozostają ślepi na to, że nowa formuła odbiega od tego, czym dotąd stał Carmageddon, no i zwracają uwagę na ubogą zawartość, przez którą powtarzalność za szybko wkrada się w rozgrywkę, przedłużaną trochę na siłę elementami roguelite. Z drugiej strony to właśnie te elementy potrafią dodać zabawie pazura. Przydałby się też tryb multiplayer. Średnia ocen w serwisie OpenCritic wynosi obecnie 75% (na bazie dziewięciu opinii).
Studio Polyphony Digital kontynuuje dobrą passę po grudniowej aktualizacji Spec III (1.65), dodając do Gran Turismo 7 samochody, które raczej radują graczy, aniżeli wywołują u nich zażenowanie. Update 1.67 wprowadził trzy nowe auta:
Przez cały 2025 rok do gry trafiło niewiele więcej wyścigowych maszyn niż w tej jednej aktualizacji (Hyundai i Porsche), więc społeczność ma się z czego cieszyć – zwłaszcza gdy jest wśród nich kolejny świeży przedstawiciel uwielbianej klasy GT3, dodany zaraz po Ferrari 296 z grudnia.
Poza samochodami update dorzucił do gry nowe sezonowe menu i bonusowe menu w Cafe (kolekcja Hyundai N), trzy singleplayerowe wyścigi, pięć opcji wymiany silników, muzeum marki Xiaomi w Brand Central, dodatkowe typy wykresów w rejestratorze danych i kalifornijskie scenerie do trybu fotograficznego Scapes.
Już w chwili, gdy Wreckfest 2 został zapowiedziany, złożono obietnicę, że gra dostanie tryb kariery (jego brak byłby kapkę dziwny, skoro „jedynka” go miała), jednak do tej pory nic o nim nie wiedzieliśmy. Studio Bugbear odkryło karty – a przynajmniej ich część – w niedawnych dziennikach deweloperskich.
W ogólnym zarysie kariera będzie oferowała podobne atrakcje jak poprzednio, ale dostaniemy większą swobodę w wybieraniu aktywności dopasowanych do swoich preferencji. Zawody zostaną zgrupowane w trzy główne kategorie, odpowiadające wiodącym profilom graczy – znajdziemy tu konkurencje czysto wyścigowe, takie kładące większy nacisk na rozwałkę, jak i wydarzenia dla osób, które lubią różne szaleństwa. Istotna stanie się również regionalizacja kariery (odmienne dyscypliny dla Europy i USA, odpowiadające rzeczywistym inicjatywom tzw. grassroots motorsportu).
Przechodząc wyścigi, będziemy gromadzili punkty służące do odblokowywania kolejnych zawodów – sami zdecydujemy, na co je wydamy. Obok tego nie zabraknie specjalnych, wyjątkowo kreatywnych wyzwań pobocznych – takich jak w „jedynce” (np. wyścig kosiarek z kombajnami). Dostęp do nich będzie warunkowany postępami w głównych dyscyplinach, posiadanymi pojazdami czy stylem gry.
Co do pojazdów – oczywiście przewidziano ich ulepszanie i personalizowanie (w rozszerzonym wydaniu w porównaniu do pierwszej odsłony), a także dzielenie się „buildami” z innymi graczami. Ogólnie rzecz biorąc, deweloper pragnie nadać karierze modularną konstrukcję, dzięki której będzie mógł bez przerwy dodawać do niej zawartość po premierze Wreckfesta 2, nie zakłócając dotychczasowej progresji graczy.
Na marginesie: twórcy ogłosili, że cena gry wzrośnie 10 lutego z 30 do 35 euro/dolarów, czyli w przeliczeniu najpewniej z obecnych 138,99 do 161,99 zł. Do 9 lutego macie jeszcze szansę kupić ją na promocji za 111,19 zł.

Szkic ogólnej struktury trybu kariery z przykładowymi wydarzeniami. Źródło: Bugbear.
Poza Carmageddonem minione dwa tygodnie przyniosły debiuty jeszcze czterech mniejszych gier wyścigowych, które też zasługują na wzmiankę, a także premiery dwóch konsolowych konwersji oraz pewną interesującą zapowiedź:
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
OpenCritic
Gracze
Steam
Gracze
Steam

Autor: Krzysztof Mysiak
Z GRYOnline.pl związany od 2013 roku, najpierw jako współpracownik, a od 2017 roku – członek redakcji, znany także jako Draug. Obecnie szef Encyklopedii Gier. Zainteresowanie elektroniczną rozrywką rozpalił w nim starszy brat – kolekcjoner gier i gracz. Zdobył wykształcenie bibliotekarza/infobrokera – ale nie poszedł w ślady Deckarda Caina czy Handlarza Cieni. Zanim w 2020 roku przeniósł się z Krakowa do Poznania, zdążył zostać zapamiętany z bywania na tolkienowskich konwentach, posiadania Subaru Imprezy i wywijania mieczem na firmowym parkingu.