Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Android iOS
SOMA
SOMA
SOMA Game Box

SOMA

Gra Przygodowa Frictional Games

Data premiery gry: 22 września 2015

Utrzymana w stylistyce science-fiction przygodowa gra akcji, zaliczana do gatunku survival horrorów. Za powstanie tytułu odpowiada ekipa szwedzkiego studia Frictional Games, znana z takich produkcji, jak Amnesia: The Dark Descent czy cykl Penumbra. Akcja gry toczy się w tajnym ośrodku badawczym PATHOS-2, gdzie w wyniku nieudanych eksperymentów posiadające ludzkie cechy maszyny przejęły kontrolę nad kompleksem, zabijając większość jego pracowników. Wcielając się w rolę jednego z ocalałych, mamy za zadanie bezpiecznie wydostać się z tego opanowanego przez zbuntowane maszyny miejsca. Rozgrywka zrealizowana została w perspektywie pierwszoosobowej i koncentruje się w znacznym stopniu na eksploracji kolejnych lokacji ośrodka oraz unikaniu bezpośredniego kontaktu z wrogami. Podobnie jak w poprzednich produkcjach dewelopera, zamiast dynamicznych sekwencji akcji skupiono się na mrocznym, gęstym klimacie i towarzyszącemu rozgrywce poczuciu zagrożenia.

Więcej informacji o: SOMAprzygodoweFPPindiepod wodąscience fictionsurvival horror .

SOMA - poradnik do gry
SOMA - poradnik do gry

poradnik do gry28 września 2015

Poradnik do gry SOMA to bogato ilustrowana, dokładna solucja, zawierająca liczne wskazówki dotyczące zagadek oraz podejmowanych wyborów. Co więcej - w opracowaniu przytoczono wszystkie lokalizacje znajdziek oraz osiągnięcia.

Recenzja gry SOMA - horror na dnie morza od twórców Amnesii
Recenzja gry SOMA - horror na dnie morza od twórców Amnesii

recenzja gry21 września 2015

Światowa premiera 22 września 2015. Frictional Games stanęło na wysokości zadania – SOMA to zdecydowanie największy, najstraszniejszy i najbardziej dopracowany projekt szwedzkiego studia, który jednak gubi się nieco w swoich fundamentalnych założeniach.

SOMA znalazła ponad 450 tysięcy nabywców
SOMA znalazła ponad 450 tysięcy nabywców

wiadomość24 września 2016

Ekipa studia Frictional Games poinformowała, że ich ostatni tytuł – utrzymany w stylistyce science-fiction horror SOMA – znalazła blisko pół miliona nabywców. Tym samym koszty produkcji zwróciły się z nawiązką, co jeszcze pół roku temu nie było takie pewne.

SOMA rozeszła się w 250 tys. kopii; deweloperzy niezadowoleni
SOMA rozeszła się w 250 tys. kopii; deweloperzy niezadowoleni

wiadomość24 marca 2016

Twórcy gry Amnesia: The Dark Descent podzielili się dziś na blogu wynikami sprzedaży swojego najnowszego dzieła. SOMA, będąca połączeniem survival horroru z przygodówką w realiach science-fiction, rozeszła się w nakładzie 250 tysięcy egzemplarzy. Twórcy nie są zadowoleni z takiego wyniku, ale domyślają się jego przyczyn.

SOMA - podwodny horror dostępny po polsku
SOMA - podwodny horror dostępny po polsku

wiadomość22 grudnia 2015

Ekipa Graj Po Polsku udostępniła spolszczenie ciepło przyjętego horroru SOMA z września 2015 roku. Tłumaczenie współpracuje z PC-tową wersją produkcji, zarówno w przypadku posiadania jej na Steamie, jak i GOG-u.

SOMA - gameplay
SOMA - gameplay

film 1080prozmiar pliku: 724,4 MB

Długość filmu: 21 min. 4 sek.

Gry września 2015 - najciekawsze premiery i konkurs
Gry września 2015 - najciekawsze premiery i konkurs

artykuł1 września 2015

Choć według kalendarza lata trwa w najlepsze, wrzesień od niepamiętnych czasów kojarzony z rozpoczęciem jesiennego sezonu wydawniczego. Widać to doskonale na naszej liście, gdzie królują gry z segmentu AAA. Wysyp hiciorów zaczął się zresztą już dziś.

PC
PS4
XONE

Komentarze Czytelników (286)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
27.12.2015 16:59
odpowiedz
A.l.e.X
107
Alekde

--->Hydro2 - spolszczenie zostało b. dobrze wykonane, zresztą jak chyba każde z gpg. Sama gra jak pisałem już dawno świetna i jeśli ktoś lubi taki gatunek to nie wyobrażam sobie aby SOMA mu umknęła.

--->CKNorek - kolejny raz zgłaszam prośbę o spolszczenie trzech części Shadowruna (liczba pobrań przekroczy wasze oczekiwania), niemniej dużo tekstu do przetłumaczenia. Możecie też spojrzeć w kierunku UnderRail. Zastanawia mnie czemu nikt nie chce zabrać się z grup tłumaczących za ambitne projekty.

27.12.2015 18:44
odpowiedz
1 odpowiedź
Dreamy
28
Generał

Pograłem trochę i cóż mogę rzecz.. Póki co najgorsza gra tego studia.
Tematyka gry bardzo ciekawa, ale sama fabuła słaba.
Klimatu też nie ma co porównywać do Amnesii czy Outlasta

Może dalej się coś rozkręci, ale powątpiewam. Wg. poradnika jestem w połowie gry.
Amnesia czy też Outlast potrafiły mnie tak wciągnąć, że nie mogłem się oderwać.
Tutaj właściwie gram bo gram

Co do grafiki w porównaniu do Amnesii jest znacznie lepiej czym jestem pozytywnie zaskoczony.
Gra na moim PC działa bardzo dobrze, a technicznie jest to poziom nowego COD'a(?) takie odnoszę wrażenie..
Gra działa znacznie lepiej od tej gry (w BO 3 zmuszony byłem grac na PS4 bo nie mam 16 gb ramu)

16.01.2016 07:52
😉
odpowiedz
1 odpowiedź
Ragerex
3
Junior

Grałem przeszedłem i jestem pozytywnie zaskoczony!

PLUSY:
-Ciekawa fabuła
-Straszne klimaty
-Możliwość podnoszenia wszystkiego
-Dźwięk

MINUSY:
-Trochę słaba grafika
-Mogłoby być trochę więcej potworów
-Brak polskiej wersji językowej
-Przewidywalność potworów

post wyedytowany przez Ragerex 2016-01-16 07:52:58
18.01.2016 16:37
odpowiedz
Paulpolska
42
Centurion

Grałem na polskiej wersji i muszę powiedzieć, że twórcy po raz kolejny pokazali światu kto rządzi w gatunku horroru. Roboty które nas straszą są różnorodne i nie powtarzają się jak to miało miejsce w Amnesii. Dodatkowo otaczają nas niesamowicie budujące napięcie dźwięk i zarówno z pokładu jak od tych robotów. Genialna robota i genialna fabuła. Najstraszniejszy robot to chyba Proxy. Jedyna możliwa ocena to 10/10

post wyedytowany przez Paulpolska 2016-01-18 16:37:59
21.01.2016 18:22
odpowiedz
CKNorek
14
Chorąży

Przede wszystkim przepraszam zainteresowanych najmocniej, że nie odpisałem dużo wcześniej.

A.l.e.X -> Chętnie bierzemy się za ambitne projekty, przecież w naszym dorobku jest wiele nietuzinkowych gier. Wszystko rozbija się o dostępność ekipy oraz możliwość stworzenia polonizacji. Wielkość projektu także ma ogromne znaczenie. Za duży projekt sparaliżuje pracę przy tych mniejszych.

A każdy, kto sięgnął po spolszczenie, mam nadzieję, że dobrze się bawił i tłumaczenie się podobało : )

23.01.2016 16:04
odpowiedz
PeaceGuard
21
Chorąży
9.0

Właśnie przeszedłem. Mam pozytywne wrażenia. Nie jest to ideał, ale moim zdaniem zasługuje na solidne 9. Wcześniejszym ocenom na poziomie 6 mocno się dziwię. Można przyczepić się do umiarkowanie zaawansowanej grafiki jak na obecny czas, jednak nie razi ona w oczy, a gra jest dziełem małego, niezależnego studia. Stosunkowo niewielu wrogów napotykamy na swojej drodze, jednak dzięki ciężkiemu klimatowi gry rzadko zdarzają się momenty, w których czujemy się bezpieczni i możemy odetchnąć. Oprawa audio nie ma na celu być piękna, a właśnie przytłaczająca i tę rolę bardzo dobrze spełnia. Przeciwnicy są straszni przede wszystkim przy pierwszej konfrontacji, gdy jeszcze nie do końca wiemy, czego się po nich spodziewać, niemniej jednak raczej nie ma osoby, która by tę grę przeszła bez uszczerbku na zdrowiu swojej postaci. Zdecydowanie najmocniejszą stroną gry jest głęboka, złożona, dość trudna do ogarnięcia wraz ze wszystkimi szczegółami i ambiwalentna fabuła w klimacie dystopijnym. Gra zmusza do refleksji nad naturą człowieczeństwa, samoświadomości i stawia gracza przed kilkoma wyborami moralnymi, które jednak niestety nie mają swojego odbicia w odmiennych zakończeniach gry. Myślę, że każdy kto lubi gry dystopijne i skłaniające do refleksji nie będzie czuł się zawiedziony zainwestowaniem swojego czasu w Somę.

23.01.2016 16:11
odpowiedz
PeaceGuard
21
Chorąży

Dodam jeszcze, że trochę wstyd za użytkowników typu
"game _hunter", czy "FanGta". Ten pierwszy powinien rozejrzeć się dookoła siebie i zastanowić, czy czasem jego własne życie także nie jest wypełnione przedmiotami, które można podnieść, ale niewiele to wniesie do jego codziennego życia. Z kolei ten drugi pisze "Kompletnie przekombinowana i przegadana. Ta gra to połączenie łażenia, podłączania czegoś tam i pierdolenia z komputerków. Trzeba mieć cierpliwość do szukania różnych pierdół, a i brak mapy też nie pomaga", co wprost przeraża. Mapa w tej grze ani przez moment nie była potrzebna, ponieważ obszar, po którym się poruszamy jest mocno ograniczony i jest to kilka korytarzy na krzyż. Z kolei stwierdzenie, że gra jest przegadana i zawiera pierdolenie z komputerków jest po prostu smutne, ponieważ pokazuje jaki jest typowy gracz w dzisiejszych czasach, dla którego fabuła jest "pierdoleniem".

post wyedytowany przez PeaceGuard 2016-01-23 16:11:54
01.02.2016 11:26
odpowiedz
Miczi82
12
Legionista
9.5

W pełni zgadzam się z przedmówcą, gra jak dla mnie również jest genialna. Po prostu nie mogłem się doczekać kolejnego wieczoru, żeby kontynuować grę :)
Przez całą rozgrywkę odkrywamy co stało się w podwodnej stacji i jednocześnie odkrywamy tajemnicę o sobie samym.
Klimat jest po prostu niesamowity, jedna z najlepszych gier w jakie grałem w ciągu ostatnich 2-3 lat.

07.02.2016 12:01
odpowiedz
mackal83
99
Pretorianin

Gra ciekawa i klimatyczna,ale brak interfejsu i mapy to przegięcie.W tej grze jest XXII wiek,a szukając Thety na dnie oceanu błądzę jak we mgle tak jak by było średniowiecze jakieś.Mam wrażenie,że twórcy celowo tak zrobili,aby sztucznie przedłużyć grę.

07.02.2016 14:21
odpowiedz
mackal83
99
Pretorianin

Dostałem się do tej Thety,ale tylko i wyłącznie dzięki gameplay-om na you tube.
Ciężko było stworzyć chociaż głupi dziennik zadań,żeby po następnym odpaleniu gry wiedzieć na czym się stanęło i co należy zrobić.
Za to należy się ogromny minus .
Człowiek ma za dużo innych rzeczy na głowie(a także innych gier),żeby jeszcze spamiętać,co się robiła kilka dni temu w Somie...
Interfejs w grze nie zawsze musi świadczyć o tym,że gra jest łatwa.
Dobrym przykładem jest tutaj Alien isolation.
Ludzie nie mają czasu na bez bezsensowne błądzenie.To nie te czasy...

post wyedytowany przez mackal83 2016-02-07 14:21:53
09.02.2016 00:21
odpowiedz
dekota
94
Generał
8.0

Ciężko mi było to przejść ponieważ wkradła się pewna monotonność, lecz udało się!
I czy warto było? Tak!
Polecam jak najbardziej dosyć ciekawa gierka:-)

Plusy:
-Historia potrafi zaskoczyć
-Zaprojektowany, przemyślany, i świetnie wyglądający świat
-Fabuła
-Straszy

Minusy:
-Chwilami nudnawa
-Monotonne poziomy

Ocena: 8/10

19.02.2016 23:06
odpowiedz
mackal83
99
Pretorianin
7.0

Właśnie ukończyłem.Sporo czasu straciłem na tzw. błąkaniu się bez celu .Twórcy moim zdaniem sztucznie podnieśli poziom trudności rezygnując
z jakichkolwiek interfejsu.Bardzo często po wznowieniu gry traciłem wątek i marnowałem czas na posunięcie akcji do przodu.Do tego dochodzi sporo podobnych do siebie korytarzy-lokacji i ciemne dno oceanu.A tak po za tym mamy do czynienia z czymś naprawdę klimatycznym i strasznym.Mocna siódemka.A byłaby ósemka gdyby lepiej rozwiązano rozgrywkę(jak np. w Alien Isolation)...

01.03.2016 23:27
👍
1
odpowiedz
ptk78
17
Legionista

Gra jest genialna! Wciągnęła mnie na tyle mocno, że parę rasowych tytułów musiało poczekać aż ją skończę. Grafika mogła by być lepsza choć niektóre lokacje są na prawdę unikatowe.

11.04.2016 23:22
📄
odpowiedz
Rafusv2
22
Wielce Czcigodny
9.5

Gra roku. Super fabuła, klimat i emocje. Minus to, ze czasem zacina.

post wyedytowany przez Rafusv2 2016-04-11 23:24:50
11.05.2016 22:59
👍
odpowiedz
final_bot
23
Centurion
8.5

świetnie oddana głębia oceanu, historia moim zdaniem bardzo dobra, główna motywacja do brnięcia przez poziomy pomiędzy przerażającymi istotami, choć poziom strachu nie jest bardzo wysoki; skłania do przemyśleń i nie zapomina się o niej po napisach końcowych, a to już coś w dobie płytkich taśmowych produkcji z jakimi się czasem ma do czynienia;
wie ktoś może czy coś przy grze robił Adrian Chmielarz?

26.06.2016 17:00
odpowiedz
Vlad Tepes
43
Pretorianin
8.0

Właśnie skończyłem po ok. 10h. Generalnie oceniam pozytywnie, choć trochę mnie znudziło czytanie i słuchanie wszystkich wiadomości, a i nie specjalnie się przestraszyłem przeciwnikami. Najfajniejsze są założenia samej historii, a i zakończenie też raczej zrobiło na mnie wrażenie.

26.06.2016 18:19
odpowiedz
Vlad Tepes
43
Pretorianin

Dodałbym jeszcze, że gra jest raczej na raz i proponowałbym ją kupić, w jakiejś ostrej wyprzedaży. Jeśli ktoś chciałby się bardziej pobać, to proponowałbym raczej nadal Amnezję lub Outlasta...

01.07.2016 18:55
odpowiedz
1 odpowiedź
IdolwSzutrab7
2
Junior
9.0

No to panowie macie chyba słabą orientację w terenie, bo ja zabłądziłem tylko pod koniec gry, gdzie wiecie...

spoiler start

było ciemno jak w dupie u murzyna, mnóstwo emocji, które pospieszały, do tego gdzieś tam w tej całej ciemnocie jakieś pływające stworki, które jeszcze podgryzały no i trzeba było szybko i prawie po omacku się poruszać

spoiler stop

Ale generalnie powiem, że nie żałuję wydanych pieniędzy (a trochę mnie ta gierka kosztowała). Lubię takie produkcje, troszkę straszne, troszkę sci-fi, a troszkę takie, powiedziałbym steampunkowe, ale to chyba nie o te słowo chodzi. Klimat jest po prostu niebiański i na tym się kończy, bo ja już poprzednicy powiedzieli fabuła jest prosta, a rozgrywka jeszcze bardziej. Po kilku godzinach rozgrywki idzie rozgryźć jak durni są przeciwnicy i cały strach mija - można szarżować (prawdę mówiąc szarżowanie tutaj dużo mi dało, bo jak się kitrałem i bałem wyjść, to długo próbowałem przejść jeden kawałek, aż się wkurzyłem i przypuushowałem). Był jeden taki zajebisty potworek, który tak straszył, że aż nie można na niego było patrzeć. Nie pamiętam co to było za cholerstwo, ale szacun za to. No dosłownie jakby te stworki miały więcej inteligencji, to by gierka była ciekawym horrorem. Klimat jest o niebo lepszy niż w Bioshock. Mamy tutaj otwarty ocean i większe pole manewru. Da się czuć, że całość odbywa się na dużym obszarze. W pewnym momencie chciałem już jak najszybciej skończyć grę, bo prawdę mówiąc, nudziła momentami. Gra porusza bardzo ważny temat związany z technologią i sztuczną inteligencją, generalnie temat, który jest teraz na topie w naszym świecie. Pokazuje i udowadnia to, że świadomości nie można przenieść. Uczy nas i uświadamia, co w takim razie można z nią zrobić i jakie są tego konsekwencje lub raczej jak to wygląda w praktyce. Coś pięknego. Po tej grze dużo zrozumiałem na temat właśnie integracji człowieka w maszynę. Polecam.

04.07.2016 15:14
odpowiedz
DzokerEr
11
Konsul
6.0

Może być, sporo gra przereklamowana jest i nie jest to jedna z lepszych gier.

17.07.2016 18:48
👍
odpowiedz
lollol695
52
Pretorianin
10

Właśnie skończyłem. Mózg rozjebany! BTW potwory bardziej mnie ciekawiły niż straszyły, ale mimo wszystko gra fajna

30.07.2016 10:20
👍
odpowiedz
Freezermich
4
Legionista
10

Świetna gra
[link]

18.09.2016 15:13
👍
1
odpowiedz
Kolarian
9
Legionista
10

W ciągu ostatnich 2-3 lat, lepszej gry nie spotkałem.

20.09.2016 18:31
odpowiedz
feks3883
3
Chorąży
10

Poezja.
10/10

24.09.2016 12:52
odpowiedz
Ejim
32
Pretorianin
9.0

W swoim gatunku ? czołowy kandydat,liga pierwsza......brać bez zawachania gra ma wszystko przemyślane i ładnie dawkowane więc wciąga jak diabli no i niestety te 15 godzin szybko przeminęły. Mam nadzieję że te studio szybko wyda coś nowego bo mają talent to i trzeba eksploatować ten dar. Jedyne zastrzeżenia to kilka przeciąganych momentów/przedłużaczy i oprawa graficzna która nie jest najpiękniejsza(chciałbym to zobaczyć na unreal engine 4).

post wyedytowany przez Ejim 2016-09-24 12:52:48
23.10.2016 16:50
odpowiedz
1 odpowiedź
doofenshmirtz
13
Legionista

Błagam ludzie, pomóżcie. Gra w podwodnych lokacjach niezależnie od ustawień tak mi się zacina, że jest po prostu niegrywalna. Na pewno to nie jest wina mojego komputera z tego względu, że dość mocno przewyższa wymagania rekomendowane a gra koszmarnie zacina się nawet na najniższych ustawieniach. Ktoś może miał podobny problem i udało mu się go rozwiązać?

20.12.2016 19:01
1
odpowiedz
WerterPL
67
Pretorianin

Gra która w sumie będzie dla mnie zmierzeniem się ze swoim osobistym strachem. Słyszałem, że ta gra straszy mniej niż Amnesia, ale za to dzieje się pod wodą, a ja mam fobię przed ciemnymi głębinami. Na pewno zagram, a jeżeli przejdę, to znaczy, że jestem niepokonany ;p

30.12.2016 21:02
👍
1
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
67
Pretorianin
9.0

SOMA była dla mnie czymś więcej niż kolejną genialną grą od Frictionali. Po Penumbrze, która mnie oczarowała i przeraziła (poza Requiem) i po Amnesia: Mroczny Obłęd, które sprawiło, że kilkanaście razy bałem się ruszyć z miejsca przez kilka dni nadszedł czas na zmierzenie się z moim osobistym strachem. Dokonałem tego...Dokonałem....

Wielu mówi, że SOMA straszy mniej niż Amnesia. Prawda. Ale jednak w moim przypadku nie było to takie proste. Prywatnie cierpię na dość poważny lęk przed mrocznymi głębinami. Jak widzę czarną otchłań oceanu nawet w grach czy filmach, to doznaję paraliżu z przerażenia. Zawsze wtedy wyobrażam sobie, że z tego mroku zaraz wynurzy się jakaś ogromna bestia. I właśnie tym była moja przygoda z SOMĄ. Gra która jest horrorem dziejącym się w oceanicznych głębinach. I pomimo swojego lęku przetrwałem, chociaż nie było łatwo. Gdybym miał przedstawić swoją fobię na obrazku, to wyglądałoby to chyba mniej więcej tak: https://i.imgur.com/7J5fEeM.jpg
Wymienię plusy i minusy a na koniec podzielę się moimi przeżyciami z najstraszniejszego etapu gry:

PLUSY

Wygląd lokacji - Horror to nie tylko potwory i odgłosy. W grze wrażenie robią też lokacje. Wszystko jest porozbijane, zdemolowane, zabrudzone i pokryte dziwnymi naroślami, które nie zachęcają aby się do nich zbliżać. Czujemy się ciągle niepewnie i to właśnie mocna strona SOMY. Ociekające czarnym żelem bazy podwodnej stacji dają nam nieustanne poczucie zaszczucia. Czujemy, że to miejsce jest nam bardzo wrogie. Dodatkowo często trafiamy na otwarte wody oceanu atlantyckiego gdzie chodzimy po dnie. Podziwiamy florę i faunę, ale jednocześnie ciągle czujemy wielką niepewność bycia na otwartej przestrzeni. Dla mnie z moją bathofobią był to istny koszmar, ale przecież o to chodzi w horrorze.

Potwory - Pod kątem fabuły i historii w grze potwory robią naprawdę ciekawe wrażenie. Nie jest ich zbyt wiele, ale każdy z nich zostaje w pamięci na długo. Dodatkowo każdy z nich inaczej się zachowuje i stanowi inne wyzwanie. Niektóre nawet mogą być ślepe, ale mają tak czuły słuch, że usłyszą nawet kliknięcie włączanej przez nas latarki. Trzeba się mieć ciągle na baczności gdy jesteśmy świadomi obecności potwora na lokacji. Na szczęście większość z nich da się ominąć bez alarmowania, ale często jest to trudne, zwłaszcza w kwestii zmutowanej fauny spotykanej na etapach wodnych.

Zarys fabularny - Sama fabuła SOMY nie jest jakaś rewelacyjna, jednak bardzo podobał mi się sam zarys realiów w grze. No bo zasadnicze pytanie - Skoro bohater może pływać, to dlaczego nie wypłynie na powierzchnię? Otóż nie, bo

spoiler start

gra dzieje się w 2115 roku a około roku 2103 w Ziemię uderzyła ogromna kometa, która puściła w atmosferę toksyczny pył, przez co nasza planeta to mroczny, zapylony i płonący koszmar, gdzie wyginęło życie. Ocalali na pokładzie Pathos-II to jedyni przedstawiciele ludzkiego gatunku.

spoiler stop

MINUSY

Wybory moralne i bohater - Chwaliłem fabułę, ale ma też swoje minusy. Mnóstwo jest rzeczy nielogicznych i bezsensownych. Jednym z tych jest w tej grze trafianie na wybory moralne, które dostajemy w grze. Często wymagają one podjęcia bardzo drastycznych i niemoralnych działań, ale co z tego, skoro te wybory absolutnie nic nie dają i nie zmieniają w grze. Jedyne co robią, to wpływają na nasze osobiste sumienie i nic poza tym.

spoiler start

Najgorsze to chyba wybór ze zniszczeniem serca WAU. Możemy albo je zniszczyć albo nie, a jaka to różnica? Taka, że bohater skończy z jedną ręką albo z dwiema i nic poza tym

spoiler stop

.
Dodatkowo bohater. Ciekawie zrobili jak trafia ze swojego mieszkania do zrujnowanej Pathos-II sto lat później, ale beznadziejne jest moim zdaniem to, że

spoiler start

już nie jest człowiekiem tylko robotem z uczuciami

spoiler stop

. Naprawdę można to było jakoś ciekawiej rozwiązać.

Brak możliwości patrzenia na wrogów - Dobra, takie coś było już w Penumbrze i Amnesii, ale tam było to o wiele lepiej rozwiązane. Tutaj jest czasami nie do zniesienia. Jak się chowam przed potworem, to mimo wszystko chciałbym na chwilę na niego spojrzeć, żeby dowiedzieć się, gdzie aktualnie zmierza. Ale to niemożliwe, bo ekran w tym momencie robi się tak pocięty, poszatkowany, trzęsący i zaszumiony, że po prostu NIC nie widać. Dodatkowo jeszcze minusem dla mnie jest to, że jak wejdziemy do ciemnego miejsca bez latarki, to ekran automatycznie robi się 100% czarny i można totalnie zgubić orientację.

Ogółem moim zdaniem kolejny genialny horror od Frictional. Uderzył prosto w moją największą fobię i jestem z siebie niesłychanie dumny, że mimo to udało mi się go ukończyć. Zakończenie też nawet pozytywnie mnie zaskoczyło, bo w pierwszej chwili chciałem już nabluzgać, że znowu gra kończy się

spoiler start

źle dla bohatera pomimo całego wysiłku

spoiler stop

. Moja ocena mocne 9/10. Czekam na kolejne horrory.

Moje osobiste przeżycia w mrokach atlantyku
Baza bazą ale w dość późnym etapie gry nasz bohater trafia do

spoiler start

Otchłani (Abyss), która znajduje się 4000 metrów pod poziomem morza.

spoiler stop

Ten etap był dla mnie prawdziwym piekłem.

spoiler start

Gdzie się nie szło, to dookoła przerażająca czarna próżnia z której słychać niepokojące odgłosy i ruchy. Natychmiast zacząłem błagać - "Proszę, żeby tylko nie było etapu, że z tej otchłani wynurzy się coś ogromnego, co będzie na mnie polować. Błagam!" I w tym właśnie momencie do akcji wkroczył Leviatan - zmutowana przez WAU kałamarnica olbrzymia. Byłem tak sparaliżowany strachem, że przez 2 dni nie śmiałem się wynurzyć spod bezpiecznej skały. Jednocześnie ciągle słyszałem piski i skrzeki Leviathana z przerażającej ciemności, która chciała mnie pochłonąć. Gdy tylko się pojawiał ja od razu pauzowałem grę. A jak raz udało mu się mnie schwytać, to z przerażenia wyłączyłem grę i musiałem dojść do siebie.

spoiler stop

Twórcy trafili w moją fobię po prostu mocniej niż w dziesiątkę. Jeszcze nigdy nie odczuwałem aż takiego lęku i bezradności. Mimo wszystko nie wiem jak, ale udało mi się ten koszmar pokonać. Pokonałem swój lęk i przeżyłem. Jednak minie jeszcze dużo czasu, zanim odważę się przejść ten etap ponownie ;p

22.05.2017 01:48
👍
odpowiedz
martrix
20
Pretorianin
9.5

polecam.

16.07.2017 12:42
odpowiedz
Artek3333
21
Chorąży
8.5

Gra świetna, choć lubuje się tylko w strzelankach, a w tej grze trzeba się chować i uciekać. Jednak klimat jest świetny i gra potrafiła mnie wyciągnąć.

12.12.2017 22:46
👍
odpowiedz
drenz
43
Generał
8.5

Świetna produkcja. Sztuczna inteligencja, roboty, ludzka świadomość, moralność, zabawa w Boga(?) a przetrwanie itp - można na ten temat dużo rozmyślać, dyskutować, sięgać po więcej wiedzy... Gra zostaje w głowie po ukończeniu i wręcz zachęca do zastanowienia się nad pewnymi sprawami poruszanymi w grze. Tak potrafi niewiele produkcji. A zalet SOMA ma więcej.

W survival horrorach bardzo często jest tak, że początkowy strach, niepokój, zaszczucie bardzo szybko traci na sile i z czasem już nic w tego typu produkcjach nie zaskakuje. W grze SOMA z kolei niepokój odczuwałem przez znaczną większość rozgrywki. Przechodząc z pomieszczenia do pomieszczenia odczuwałem strach przed tym nieznanym, które czai się gdzieś tam na mojego bohatera. A strach uzupełnia poczucie osamotnienia, niezmierzonej pustki, a po końcowych etapach rozgrywki wręcz bezkresnej otchłani. Pikawa co prawda nie podskakiwała mi do gardła jak w przypadku ucieczki z hotelu w Call of Cthulhu: Mroczne Zakątki Świata, ale w moim przypadku ciągle był obecny autentyczny niepokój.

Częścią składową tego klimatu jest oprawa audiowizualna. Tekstury z bliska są co prawda słabe i ciemność maskuje te niedoróbki (najbrzydsze są i tak w scenie po napisach), ale zaprojektowane miejsca zostały opracowane z pieczołowitością. Po prostu widać, że przez stacje przeszedł kataklizm i coś więcej... Dużo daje też gra świateł a jeszcze więcej rewelacyjny dźwięk.

Dubbing jest dobry, ale nie rzuca na kolana. Z początku bohater mnie nawet irytował, ale ową pałeczkę przejęła Catherine, która zagrana została nieco bezpłciowo. Być może taka miała być. Bohater z czasem zaczyna pokazywać emocje i "czuć" je już w mówionych kwestiach.

W przeciwieństwie do niektórych opinii nie błąkałem się bez celu. Wystarczyło dobrze obserwować otoczenie, pamiętać mapy lub drogę, którą się przeszło z jednego miejsca do drugiego. Jedyny zarzut jaki mam do SOMy to owe stworki, które spotykamy na swojej drodze. Bardzo często było tak, że zatrzymywały się na mojej drodze, gdzie nie było możliwości ich ominięcia a rzucony przedmiot na niewiele się zdawał. Również przez przenikanie tekstur zaciąłem się w dwóch miejscach, choć to akurat było moje wścibstwo i próba spróbowania przejścia inaczej :) Nie kupowałem też do końca tego WAU i związanej z nim/nią zjawą (ale cała reszta świetna).

Ogólnie - kto nie zagrał - polecam. Dostanie co najmniej przyzwoitą produkcję.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze