Jak nie macie już ciekawszych rzeczy do pisania to może zajmiecie się recenzją Endless Legend 2?
Czekałem aż 11 lat od kupna Wiedźmina, aby dopiero zagrać jak będzie w stanie kompletnym i udoskonalonym. Mogę więc też poczekać te kilka dodatkowych tygodni na poprawki.
No i muszę teraz w ciągu najbliższych paru lat kupić tego NS2 dla Fire Emblem.
Do Diablo V zatrudnili S-Tierową lead writerkę (Dragon Age I, II, Inq, KOTOR) więc jest nadzieja, że będzie dobrze jeśli chodzi o kwestie fabularne.
Dziwna decyzja. Nic nie było na przeszkodzie (poza mocami produkcyjnymi Blizza), żeby wydawać kolejne dodatki mimo zapowiedzi V (przynajmniej jeden, żeby dokończyć wątki fabularne, przed tym co ma się stać w V). 9 klasa już jest planowana, więc wystarczyło ją wsadzić do kolejnego dodatku z nową kampanią.
To tylko wiedźmińska skórka dla barbarzyńcy, a nie autentystyczny Geralt w Diablo. Robią już problemy z byle czego
A wydaje się nawet ciekawe. Na premierę WoW byłem za młody, żeby mieć za co opłacić abonament, a obecna wersja z dodatkami mnie jakoś przytłacza - fabularnie jakoś dziwnie, levelowanie zbyt szybkie.
Czy ktoś może wyjaśnić komuś kto tylko wypróbował trial WoW czym jest ten WoW Forever? Jakoś wyjechali z tym z tym nic nie tłumacząc nie znającym tematu.
Programiści zwalniają się... ciekawe gdzie znajdą wtedy pracę jak nowych ofert niewiele, a chętnych mnóstwo.
Czy gry-online zamienia się w jakiegoś pudelka z tym "newsem"?
Nie, dziękuje. I to nie dlatego, że wprowadzili zmienianie cywilizacji, czy, że nie ma contentu tyle, co w starszych Cywilizacjach po kilku dodatkach, tylko zwyczajnie wydali grę u podstaw niedopracowaną. Pozostałe Cywilizacje na premierę stanowiły dobrą bazę do dalszego rozszerzenia.
Szacunek za tyle przegranych godzin w Guild Wars, ale doczepie się, że warto by było wtedy wiedzieć do czego odnosi się nazwa GW ("brak solidnego wsparcia dla tytułowych gildii").
Ta, jasne. Blizzard siedzący na kasie miałby sprzedać swoją jedną z trzech głównych marek.
Nawet wydawcy mający w portfolio prawa do mnóstwa niewykorzystywanych marek wolą je chomikować u siebie.
Dostosowali Wiedzmina 3 do Switcha, więc 4 do obecnej generacji też pewnie się uda.
Napięty to miesiąc będzie. 17 września Endless Legends II, 29 Wiedźmin 3 Remastered, a 5 października Aion 2.
Wypróbowałem. Nie spodziewałem się, że ta gra to takie dno XD Lądujesz w pobliżu jakiejś wioski, gdzie nie ma nic ciekawego do robienia, możesz się tylko przywitać z mieszkańcami. Po prostu cała wioska statystów, to samo na drogach i wsiach po drodze. Idę zatem do znacznika z celem, bo pisze żeby załatwić tam jakiegoś bossa. Zajmuje dotarcie tam parę minut, po drodze ładne lasy/krajobrazy tylko kompletnie nie ma tam nic co by mogło zainteresować, poza parciem prosto przed siebie do znacznika (no raz może zaatakowali bandyci przed mostkiem). Walka to z kolei jakaś komedia. Dochodzę do obozu, tam rozwalam całą wielką bandę przeciwników spamując LPM bez jakiegokolwiek składu. Nawet nie wiedziałem co się działo na ekranie. Potem dochodzę do bossa. Tu powtórka - naparzam LPM i zaraz nie ma połowy HP. No to się wyłączyło demo, bo niby czas się skończył.
Widać, że marketingowo wystarczy przed premierą wykreować grę na hit i oceny na poziomie 9/10 same wpadają.
Expedition 33 wydali za 180 zł.
289 zł za grę AA od debiutującego studia to dużo.
Wielkie halo o DLC za 20 zł wydane po to, żeby ludzie krzyczeli, że też chcą te parę dodatków ze Switch'a na innych platformach.
Nikt nie zmusza do kupowania.
A gdzie Tarae: The Unbound? Jedna z najciekawszych zapowiedzi w tym roku. Można było zagrać nawet na targach, co z relacją?
W oglądaniu na youtube chodziło tylko, żeby poznać fabułe, bez zmuszania do grania, bo była ona akurat dobra.
Zrobili by końcu odświeżoną IV. Inna niż III, ale jedna z lepszych gier w serii.
Po zmianach w odświeżonej edycji spróbuje do niej podejść drugi raz (ale nadal mam zerowe zainteresowanie dodatkami , bo obejrzałem przejście ich na youtube).
Mam wrażenie, że z 2/3 gier było kierowane do przebodźcowanych zetek z problemami psychicznymi...
Nikt się nie spodziewał, ale w sumie można było się domyśleć, że przed wydaniem DLC do 10 letniej gry przydałoby się ją jakoś odświeżyć, żeby ludzie mieli ochoty wrócić i nie odbili się.
Już Three Houses było grą, która była powodem do kupnem pierwszego Switcha :)
Jeśli to BioWare by miało robić kolejne części swoich gier to nic to nie da. Po Veilguard widać, że Bioware straciło umiejętność tworzenia dobrych gier. Elementy, które wcześniej były siłą tego studia zostały tam zupełnie skopane.
Wciągnęła mocno, a dowiedziałem się o niej kilka dni przed premierą. Jak ktoś lubi tego rodzaju rozgrywkę (PvP w klimatach dark fantasy) to niech się nie sugeruje oceną na steamie tylko samemu sobie wyrobi zdanie.
Niedawno kupiłem Inkwizycje w promocji i nie widzę, żeby ta gra wymagała remastera. Mimo, że gra stara to grafika nadal jest na przyzwoitym poziomie.
Jak nie przydatny to niech chodzą robić operacje bankowe do oddziału/pocztę, zrezygnują z zakupów przez internet na rzecz tradycyjnych sklepów (których już nie ma tyle co kiedyś i trudno niektóre rzeczy dostać), zaplanują wakacje na własną rękę bez używania booking, skyscanner itp. i zaczną kupować pisma/gazety w kiosku, żeby wiedzieć co się dzieje, znajdą grupy zainteresowań/ciekawe miejsca w okolicy bez używania mediów społecznościowych. Większość ludzi w wieku do 40 lat nie wie już jak funkcjonować bez internetu w przeciwieństwie do starszych pokoleń, więc tym bardziej dziwi taka opinia "znanych" z zaradności zetek.
Dwie rzeczy, które można negatywnie ocenić związanych z Internetem - to wpływ mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży oraz tworzenie baniek informacyjnych (a zatem i radykalizacja poglądów, rozprzestrzenianie fake newsów itd).
Mało kto pamięta, ale na początku, kiedy rządziły pudełkowe wydania gier, Steam był postrzegany jako upierdliwy DRM.
To dobrze. Mniej będzie w grze nie pasujących do gry skinów.
W sensie mamy to rozumieć, że nie będzie żadnych dodatkowych postaci i biomów? Bo dyskusje o zawartości i balansie to esencja gry? Chyba nie wiedzą na czym polega ich własna gra - tu nie można skopiować czyjegoś builda jak w Diablo - liczą się własne decyzje dopasowane do aktualnego runu i samodzielne odkrywanie buildów. Im bardziej to jest jednakowe tym gorzej (zwłaszcza, że to przede wszystkim gra single player i nikt nie zmusza do gonienia za meta buildami). A i modów też zamierzają zakazać, żeby wszyscy mieli jednolite doświadczenie? Jak nie to ich bajki nie trzymają się kupy.
Widać, że chętnych do bycia płatnymi beta-testarami nie brakuje. Nic dziwnego, że gaming wygląda tak jak wygląda.
Myślałem, że chodzi strategię inspirowaną Sacrifice :( jRPG z pixelową grafiką jest w bród i nikt nie zauważy kolejnego.
Za to brakuje w tym gatunku czegoś w nowocześniejszej oprawie i bez azjatyckiej stylistyki.
Jak nie będzie się dało zrobić szczupłej/grubej postaci mogą sobie wsadzić gdzieś te obietnice
Clair Obscur miało dość słaby marketing jak coś... No może, że marketingiem nazwiemy zadowolonych graczy :P
Z tą postacią to już czepialstwo. Takie projekty - concept arty - potrafią powstawać z dużym wyprzedzeniem w czasie produkcji gry.
Zwłaszcza jak gry są w podobnych klimatach, to może się zdarzyć, że jedna z wielu różnych postaci, może przypominać jakąś z tej drugiej gry.
Inna sprawa, że bardziej szanuje twórców Wiedźmina (którego wielkim fanem nie jestem), że stworzyli coś swojego zamiast być kolejnym soulslikiem jak CI (nadal pamiętam jak jeden z twórców był tak zapatrzony w Dark Soulsy, że Wiedźmina 2 chciał pokierować w tą stronę, na szczęście później odszedł ze studia).
Clair Obscur ma właśnie duży problem, że trzeba bardzo uważać, żeby nie przelevelować i potrafi to bardzo wpłynąć na odbiór gry, że zostaje z niej głównie fabuła. Już 5 poziomów za dużo robi różnice.
Przed końcówką Aktu II już nawet nie ulepszałem broni powyżej 12 poziomu i nie rozdawałem punktów atrybutów, po tym jak axony załatwiłem za pierwszym podejściem - a zwykłe mobki miały jedną jedną turę żeby cokolwiek zrobić, bo w drugiej wchodził już Elemental Genesis, który czyścił prawie wszystko. Tak na bossa z końca aktu II potrzebowałem, aż trzech podejść więc już satysfakcja była. Miałem wtedy 50 poziom.
Nauczony tym doświadczeniem na początku aktu III od razu poszedłem od razu po finał - z bossem trzeba było się trochę pomęczyć (nawet ulepszyłem bronie do 15 po kilku niepowodzeniach :P), ale prawie wszystkie mobki po drodze ginęły tak samo w 2 turze (nawet nie zdejmowałem z Lune capa na damage). Choć przed zakończeniem gry wolałbym wiedzieć pewne rzeczy fabularne z questu z Alice.
Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek z twórców był z tego powodu smutny. Mają dość nagród, a sami się spodziewali przed premierą, że gra będzie jedynie dobrym średniakiem.
Sam czekałem na CO:E33 od pierwszego trailera, kupiłem na premierę - gra jest bardzo dobra - ale też nie jest doskonała (przede wszystkim kwestie mechaniczne/balansu).
Tylko kto każe przebywać na tej plaży? Zobaczyłem, zaraz wyszedłem z niej i tyle.
Firma, która to robi to nie Relic, ale akurat ma doświadczenie z grami DoW/CoH podobnymi. Więc prawdę napisałeś.
A co tradycyjna rodzina z dziećmi ma wspólnego z woke? Całe życie w habicie spędzasz, a zakładanie rodziny jest złe bo dotknięcie kobiety jest zbyt woke?
Anty-woke, w nowym regulaminie zabronili odsłaniania ciała w stopniu nieodpowiednim dla przestrzeni publicznej.
Generalnie chcą, żeby wydarzenie jak najbardziej było odpowiednie dla rodzin z dziećmi.
Przy tylko 2 mln przychodu to i tak nie była żadna znacząca firma, a plankton na rynku IT.
PogChamp
Ale liczyłem, że odejdą bardziej od stylistyki z Engage do tej z Three Houses. Choć Three House było pewnym wyjątkiem w serii.
Ale Sothis na końcu cieszy, trzeba mieć nadzieje, że fabuła i postacie będą dobre.
Póki co najważniejsza zapowiedź growa tego roku.
Tragedia. Tylko ekran miasta niezły, choć te macki z tyłu kiepsko pasują do mroźnej scenerii. Na bohaterów nie da się patrzeć. Jednostki to jakieś mackowate bohomazy, do tego podobnie wszystko do siebie jak u robali.
Nie ma tu nic z klimatu poprzednich herosów.
Pod względem grafiki całkiem klimatycznie to wygląda, tylko sam design stworów i miast jest tragiczny (choć kilka poprawili do całkiem dobrego poziomu) - niestety ich artyści (mam na myśli tych odpowiadających za concepty) poziomem nadają się tylko trzepania kolejnych mobilek, nie do gier z choć jedną literką A.
O, w mordę! Gra nawet wygląda dobrze :o
Natomiast trailer filmowy mógł być dobry gdyby miał jakikolwiek scenariusz.
Ja należę z kolei do tych graczy TES, którzy mieli za złe, że Oblivion tak różnił się od Morrowinda. Po 20 latach uraz do tej gry wciąż żywy :D
Nie zrozumiałeś o co chodzi. Właśnie w porównaniu do rozczarowujących nowości (mowa o choćby o Dragon Age) tym bardziej powinno się doceniać, że powstała taka nowa udana gra jak Clair Obscur.
Wiem, ale byli tu tacy co uzasadniali, że były inne gry z ciekawą/dobrą stylistyką i były kiepskie to dlatego to też będzie kiepskie :D
Pamiętam jak co niektórzy ludzie pisali tu, że gra będzie kiepska bo ma... specyficzną stylistykę. LOL
Miły gest ze strony Bethesdy, patrząc na to większość woli się podniecać odgrzewanym kotletem sprzed 20 lat po zawyżonej cenie, zamiast czymś co wnosi coś nowego do gatunku - patrząc na ostanie nowości jak Dragon Age powinno się doceniać takie tytuły.
"zysk netto wyniósł co prawda 237,2 mld jenów (około 1,53 mld dolarów), ale odnotowano tu niemal 42% spadek względem roku poprzedniego"
Co tu jest niejasne?
W tej recenzji dostało się KCDII za kwestie techniczne (crashe) w wersji na PS5, bo generalnie treść jest w większości pozytywna.
Widocznie po wpadce z Cyberpunkiem 2077 teraz niektórzy recenzenci są wyczuleni na te kwestie.
Tylko skąd ta pewność, że to oni zostali zwolnieni, a nie sami odeszli? Często to właśnie najbardziej kompetentni pracownicy, którym najłatwiej dostać pracę na dobrych warunkach, sami decydują się odejść gdy widzą, że znajdują się na tonącym okręcie.
W DLC zbyt mało grałem na razie, żeby się wypowiedzieć. Dopiero podczas ostatniej zimowej wyprzedaży kupiłem pakiet pierwszego sezonu (przede wszystkim dla reaversów i przedwiecznych)
Najważniejsze, że gra identyfikuje się jako sukces :D
A winę ponosi samo Bioware, które zamiast wydać onlinową grę usługę namówili wydawcę na zmianę koncepcji na klasycznego RPG, którego nie potrafili potem dobrze wykonać.
Z onlinówką by wtopili mniej kasy, bo by nie powstawała tak długo.
Best Day Ever!
PS. Age of Wonder 4 po ponad roku rozwoju też jest świetne
Żeby to chociaż było podobne do Switcha... Znalazłem w Google jak wygląda ten Steam Deck i jedyne podobieństwo, że też ma ekran i kontrolery po bokach (no trudno, żeby obecnie handheld wyglądał inaczej, ciekawe na kim się valve wzorowało btw) :D
Prawdziwa Cywilizacja skończyła się na 2, później to już nie było to samo :P
Oczywiście, bo jakiś anonimowy post na Reddicie to wiarygodna informacja....
Wbrew pozorom to też dobre zjawisko (poza tym, że pewna rotacja pracowników to rzecz normalna), bo dzięki temu rozwija się branża gier w Polsce. CD Projekt wyszkolił kadry mające doświadczenie w pracy nad ambitnym projektami, a potem zakładają własne studia. Efekty już było widać w kilku udanych produkcjach niezależnych.
Obejrzałem jedynie dwa odcinki - z DnD i Warhammer 40k, bo tylko te uniwersa mnie interesują - i okazały się zaskakująco dobre. Nie spodziewałem się takiej jakości animacji.
Obudźcie mnie jak gra będzie w promocji za 60 zł na steamie, bo cena jak za grę triple-A w tym przypadku to nieporozumienie :P
Z treści posta wynika, że Patch 8 skupia się na dodawaniu nowych rzeczy, zamiast łataniu gry, więc to już bardziej darmowy dodatek.
Od Patcha 7 jest to już gra kompletna - w tym sensie, że tak powinna wyglądać na premierę.
Może w końcu załatali ją na tyle, żeby zacząć w to grać. Kupiłem ponad roku temu i od tego czasu czekam aż skończą patchować.
Praktycznie nic ciekawego. Może Dragon's Dogma 2 warto mieć na oku. Poza tym trzeba będzie ogrywać zaległe tytuły z poprzednich lat... Elden Ring, Zelda: Breath of the Wild, Fire Emblem: Three Houses, Persona 5, Baldur's Gate 3 czekają na mnie.
Ciekawe, po porażce Realms of Ruin wydawało się, że już nie ma co inwestować dalej w gry RTS. Zwłaszcza, że grafika tutaj wygląda jak z taniej gry mobilnej, przerywniki filmowe jakby była skierowana dla dzieci w wieku ok. 10 lat, tylko trzy dostępne frakcje na początek, a jeśli chodzi o uniwersum to nie ma nawet sensu porównywać do 40k czy nawet SC. Ale znając weteranów z Blizzarda pewnie gameplay będzie ratował produkcję, co akurat w RoR nie do końca wyszło.