Jak ktoś grał w TOW2 to wie że w grze JEST parodia lootboxów, to takie skrzynki co znajdujesz w swiecie. Mają specjalny loot, nie jest losowy, a do otwarcia trzeba znaleźć kilka kluczy rozsianych w świecie.
Nowy wygląda GOLa jest tak okropny że postanowiłem przenieść gdzie indziej moje dokumentowanie ukończonych gier. Ozięble żegnam i nie wracam.
Pomyśl zanim napiszesz. Albo zrób research chociaż wiem że to trudne dla biednego komentującego.
Ludzie odpowiedzialni za DA Veilguard zostali zwolnieni po premierze gry. Team Mass Effect został włączony na końcu produkcji i na końcu byli tymi którzy wprowadzili najbardziej przez fanów chwalone elementy, w tym zakończenie gry.
Komentujący na GOLu jak zawsze odklejeni od rzeczywistości.
Mass Effect 3 jak i Dragon Age Inkwizycja to jedne z najbardziej progresywnych gier swoich czasów, często krytykowane za radykałów bo mieli czelność wstawić homoseksualny romans albo osobę trans do gry.
Tymczasem, Inkwizycja sprzedała 12 milionów kopii. Największa gra "woke" (w roku w którym wychodziła) w historii w 2014 sprzedała 12 milionów egzemplarzy i była największym sukcesem sprzedażowym Bioware.
Dziękuje, możecie dalej wracać do swojej wyimaginowanej rzeczywistości
Widze ignorancja ludzi którzy gówno wiedzą o tym co się dzieje za kulisami jest jak zawsze nieskończona. Ilość fartów i wyjątków na które zwykli designerzy albo leady nie mają wpływu jest zatrważająca.
Sam szef Larian Sven w jakiejkolwiek innej firmie byłby zbawieniem bo on nie pozwoliłby porzucić pasji i jakości kosztem wykresów i chęci zarobku.
Darrah pracował w Bioware które nad EA było kierowane każdym krokiem na zysk i multi zamiast tego by dalej tworzyli singlowe RPG.
Ale no głupi forumiarze muszą sprawy upraszczać bo wtedy łatwiej wiedzieć komu kibicować a kogo nienawidzić
Ale w komentarzach zesrańsko okraszone 100% ignorancją na to jak dużo trzeba włożyć by stworzyć spójny pixel-art.
Te całe rozkminy o podmienianiu fabuły pod Keanu to gdybanie z okruszków i naciąganie. Na podstawie tworzenia Wiedźmina możemy zobaczyć, że robili to samo - czyt. zmieniali fabułę do ostatniej możliwej chwili. A Keanu na pokładzie mieli cały rok przed ogłoszeniem daty premiery (lato 2018) i co najwyżej wtedy zaczęły powstawać zmiany pokierowane zatrudnieniem gwiazdy Hollywood do produkcji gry.
Widzę, że połowa użytkowników potrafiłaby dostrzec jakość tej gry gdyby twórcy weszli w post-processing i zmniejszyli saturacje o 50%.
Ciekawe kiedy ludzie zdadzą sobie sprawy, że taki design jest idealny dla nowych twórców. Wymaga o wiele mniej skilla/zasobów, a gwarantuje ładny efekt. Przypomnieć wam jak makabrycznie (pomimo starań) wyglądał Wiedźmin 1?
Gierka jest zlepkiem wielu pomysłów i to na papierze nie powinno działać albo odnieść takiego sukcesu, ale działa i niesamowicie wciąga.
Bardzo dobry miszmasz wielu pomysłów i gra pokemon-like, która wciąga tak jak Fire Red wiele lat temu.
Tobie się wydaje, że robiąc takie porównanie to pokazujesz całemu światu jakich dziwaków mają, a tak naprawdę to sam jesteś największym dziwakiem.
Nie żebym chciał negować twoją opinie bo o gustach się nie rozmawia, ale to co przekleiłeś to jest fanowski render. Nie było nic oficjalnego z Rockstara o wysokiej jakości.
Nie rozumiem skąd się to bierze, ale w grach z towarzyszami gracze często mylą jakość postaci z sympatią do niej. Towarzysze w Inkwizycji są o niebo lepsi zrobieni niż np. w takim Mass Effecie, bo chociażby się z głównym bohaterem potrafią niezgadzać, chodzić w polemikę, ta dezaprobata się może źle skończyć itd.
To jest niesamowite jak bardzo ludzie skupili się na tej jednej wadzie. Tak jakby zadaniami pobocznymi cała gra stała.
Inkwizycja ma świetną muzykę, linię główną, rozbudowanych towarzyszy i ich zadania. Jest wiele wyborów dużych i małych, które wpływają na historię oraz los/charakter towarzyszy. Pomimo uproszczenia to gra nadal ma taktyczną pauzę i jej rozgrywka jest wymagająca, wymaga trochę przekminki.
Może i Inkwizycja była zbyt wysoko oceniania otrzymując nagrodę roku 2014, ale na pewno jest niedoceniania przez pustą krytykę i zapatrzenie w jedną mocną wadę.
Pomimo porównań BG3 do Początku to Dragon Age już nie powinien być porównywany do cRPGów.
Bioware leci tą samą drogą co Bethesda pod względem RPGowego upraszczania swoich gier i dodawania elementów gier akcji. Z tego co wiemy to ma być bardziej taki God of War.
Oby tylko wybory i towarzyszę były na dobrym poziomie, to jest najmocniejsza strona serii.
Fajny progres względem pierwszej części. Widać to przede wszystkim w warstwie artystycznej, "gameplay loop" jest o wiele ciekawszy, jest więcej sposobów na rozwój. Fabuła jest absurdalna, ale w tym absurdzie się znajduję i daję rozrywkę. Jest też wypełniona całą maścią zabawnych easter eggów i nawiązań z praktycznie całej znanej popkultury: od gier, przez seriale i filmy, kończąc na książkach. Wszystkie te są zza granicy, ale i znajdą się też polskie smaczki, czy to od twórców czy tłumaczy.
To nie jest wzmianka o metrze i wymysł fanów. Gość 1:1 powiedział, że metro zostanie dodane do gry, a fani z reddita tylko potwierdzili, że tłumaczenie jest poprawne.
Więc to raczej ten pracownik z jakiegoś powodu sikał pod wiatr jak to mówił, albo CDPR coś kręci.
Nie trzeba mieć tego samego protagonisty, a fabuła ma podobne motywy i spójność między Dragon Agem 2, Inkwizycją i nadchodzącą 4.
Arcydemona, nie Cyberdemona
Kto wam daje prawo powiedzieć, że zwiastun nie rozbraja.
Jak na razie widzę bardzo pozytywną reakcję.
Właśnie to jest tak że ich akcje i słowa są bardzo sprzeczne.
Dużo jest mówione o tym jak bardzo chcą Cyberpunka jako markę rozwijać, po czym ich akcje pokazują że chcą z 2077 jak najszybciej się pożegnać. Nie ma to sensu.
Adam Kiciński właśnie potwierdził na konferencji że to będzie jedyny dodatek do Cyberpunk 2077
Pomimo stygmy jaką ma Inkwizycja w naszym kraju bardzo dobrze wspominam tą grę. Niesamowicie klimatyczne światy, genialna muzyka, ciekawe misje wątku głównego jak i zajmujące historie naszych towarzyszy, w boju i tych stacjonarnych.
A co ma brak:
- biegania po ścianach
- metra
do czegokolwiek? Po co to w ogóle jest w tym wykresie?
Pierwsza rzecz została oficjalnie anulowana przed premierą, druga natomiast nigdy nie została zapowiedziana
Warto dodać, że owe trzy DLC wydane wraz z patchem 1.5 – nowe apartamenty dla V, możliwość zmiany ich dekoracji, a także wyglądu postaci – to nic innego jak zawartość obiecana przed premierą.
Nowe apartamenty były obiecane przed premierą, ale w 2019 anulowane
Modyfikacja apartamentów nigdy nie była obiecana
Zmiana wyglądu postaci - nie pamiętam czy była obiecana czy nie, ale kierując się zdrowym rozsądkiem powinna być w grze od początku
Co bardziej znamienne, wciąż nie otrzymaliśmy wszystkiego, co deklarował deweloper. Biegania po ścianach może jeszcze się doczekamy.
Jak już wcześniej pisałem, słaby przykład, bo bieganie po ścianach zostało wycofane z obietnic oficjalnie przed premierą.
Dodatkowo powinniśmy wiedzieć że zaimplementowanie takiej mechaniki to nie jest kwestia paru lini kodu, a przebudowania większości lokacji.
Kto pisał ten artykuł? Ktoś kto nie robi researchu i nie zna się na gamedevie
Z tego jak tłumaczył to Paweł Sasko wprowadzenie czegoś takiego do gry wymagałoby od nich osiągnięcia o wiele większej jakości.
Gracze już tworzyli mody na nowe apartamenty, podobne do tego co dostaliśmy w 1.5, ale w modach po prostu wgrywałeś w świat apartament i podróżowałeś do niego. A w patchu Redzi dodali specjalną stronę i interakcje.
Tak samo jest z metrem, moder stworzył tego moda tak że teleportuje z lokacji do lokacji aż gracz trafi do pojazdu metra. Sam pojazd w TPP wygląda normalnie, za to w FPP to środek autobusu. Oprócz tego w teksturach jest niewidzialny motor który jedździ po oskryptowanej ścieżce. Dodatkowo nie ma żadnych NPC w lokacji jak i w samym pojeździe metra.
Zakładam więc, że jak Redzi by chcieli stworzyć coś takiego to musieli odtworzyć wiele lokacji metra na podstawie dzielnic, zaprogramować NPC by na żywo i realistycznie korzystali razem z graczem z metra i to wszystko byłoby zapewne zbyt dużym poświęceniem zasobów jak na ciekawostke jaka by z tego wyszła.
Pewnie dużo ex-Redów tam trafi po znajomości i doświadczeniu z Tomaszkiewiczem.
Zwłaszcza boli odejście z CDPR Jakuba Szamałka który tworzył świetnie narracyjne questy

Enderal to przygoda sama w sobie, pomimo wyjścia w 2016 roku jest to moja niekwestionowana gra roku 2021 (taki szmat czasu zajęło mi jej odkrycie).
Polecam każdemu kto ogarnia język angielski na przyzwoitym poziomie i chciałby zagrać w Skyrima ale z lepszą fabułą
Główny aktor głosowy Desmonda Milesa wspomniał raz, że był pomysł, by Desmond z każdą kolejną częścią, która szłaby coraz bardziej do przodu, stawał się coraz silniejszy.
I ostatnią częścią całego cyklu, byłaby gra dziejąca się w 100% w współczesności. Byłaby to taka kombinacja Assassin's Creed i GTA. W tej części Desmond już nie cofałby się w czasie, a walczył samemu z Abstergo i Templariuszami korzystając z doświadczenia nabytego od jego przodków.
Jeżeli zrobiono by to dobrze, byłoby to zwieńczenie serii gier godne takiego Endgame'u. Szkoda że plany porzucono, a dostaliśmy takie kupsko...
Figurkę jak i komiks dostał w prezencie od współpracowników za 11 lat wytrwałości z CD Projektowym crunchem
Po pierwsze - niektóre zadania poboczne jak i mikrohistorie w "pytajnikach" są ze sobą powiązane i jeżeli będzie się skrupulatnie wszystko czytać to można dojść do przyjemnej konkluzji.
Po drugie - nawiązując do ramki POCZUCIE PRZEBYWANIA W MIEŚCIE PRZYSZŁOŚCI kompletnie się nie zgadzam. O to właśnie chodzi w designie świata przedstawionego tej gry. Ta gra jest retrofuturystyczna i jest też oparta na istniejącym uniwersum. Głupim i nie rozsądnym byłoby odtwarzanie naszego potencjalnego 2077.
Po trzecie - o ciekawości mini gierki hackowania można się kłócić, ale stwierdzić że jest ona pochodną Gwinta jest dla mnie bezsensowne. Widać, że jest ona inspirowana hackowaniem z Deus Exa i nie pod względem mechaniki samej w sobie, ale jej istnienia w gameplay loopie.
Po czwarte - w kwestii ekwipunku mam takie zastrzeżenie, że gra za bardzo się na nim opiera. Dużo przed premierą mówiło się o immersji w świecie, po czym za każdym razem jak handluje z kimkolwiek to odpala się ten typowy RPG inwentarz. Może jak kupowało się u karczmarza piwo w Wieśku to to nie przeszkadzało, ale na pewno przeszkadzała mi taka forma kupowania Whiskey w Afterlife...
Po ostanie - ogólnie wszystko ujmując największą moją krytyką względem tej gry jest to jaką miałem nadzieje, że obierze nowe tory pod względem designu. Zawód mój jednak pojawił się w momencie w którym zdałem sobie sprawę, że ten design ekwipunku i myśli "od zadania do zadania" albo "od pytajnika do zadania i do pytajnika wracając" został powtórzony przy Cyberpunku.
Liczyłem na o wiele większą interakcje ze światem otoczonym, nawet jeżeli nie na poziomie takiego Red Dead Redemption 2 w kwestii multum animacji, to chociaż w przerzuceniu ekwipunku na świat przedstawiony taki jak Ekrany czy Reklamy pozostawione na świecie...
Zawsze zadziwia mnie krytyka i zła pamięć wobec Dragon Age Inkwizycji.
Gra, która o ironio została wybrana grą roku 2014 na GoLu, posiada niesamowity art design świata przedstawionego, lokacje stworzone na frostbite engine są śliczne i klimatyczne, postacie są ciekawie napisane. Co prawda końcówka fabuły głównej leży, ale nadrabiają ją genialne (wymagające ponad godziny na ukończenie) misje i bardzo dobrze poprowadzone dodatki fabularne.
Oprócz tego mój ulubiony aspekt, czyli muzyka, jest w mojej opinii najlepszą w serii na równi z Początkiem
A to nie są regionalne wyniki?
Gdzieś czytałem że globalnie Cyberpunk 2077 zaorał wszystkich swoją promocją na -50%
I dlaczego takiej zmiany nie było w ostatnich 7 latach zamiast śmieciowych dodatków które nic nie dodawały do frajdy ponieważ podstawa leżała?
Rozumiem krytykę wobec serialu - widać że twórcy nie rozumieją dlaczego fani pokochali to uniwersum i wiele zmian jest kompletnie nietrafionych.
Ale jeśli chodzi o samo źródło, książki Roberta Jordana początkowo miały być czystym i bezwstydnym hołdem w stronę Tolkienowskiego Władcy Pierścieni.
Oprócz tego jest to też bardzo specyficzna forma prozy w której jest wiele niewinności i takiego typowego sztampowego fantasy.
I w mojej opinii narzucanie każdemu uniwersum tego pazura, którego nauczyliśmy się kochać przy Grze o Tron to nie jest oczywisty, poprawny ruch.
Nawet biorąc pod uwagę to że oczywiście przyniosło to wiele świeżości w świecie tworów fantasy.
Jakość i wielkość każdego dodatku do The Sims 4 jest 2x jak nie 3x mniejsza od tych z The Sims 3, a proszą sobie za nie ponad 1,5x więcej.
Mogli zszokować świat, zadowolić fanów i wybić się na poziom Rockstara w kwestii wierności fanów & jak i poziomu produkcji (z czasem), ale stało się co się stało...
Jest też co raz to mniejsza szansa na comeback w stylu No Man's Sky...
Smutna to historia jest niestety
Ale kurczę stary skąd ten taki passive agressive atak XD
W obu moich komentarzach nie wspomniałem o Wiedźminie i Cyberpunku bo uważam że one cierpią z tego samego powodu, przede wszystkim ta druga gierka.
A ty bierzesz i analizujesz mój profil, albo może z profilowego stwierdziłeś?
Szanuje opinie AIDIDPI, bo chociaż mi nie siadło to im więcej ludzi gra w dopracowane gry dla pojedyńczego gracza tym lepiej dla nas wszystkich.
A ty mi tu wylatujesz z Wieśkiem i GTA Klasy B chcąc mnie urazić.
Już bardziej mnie rozbawiłeś tym że zdobyłeś się na taki research.
Pozdrawiam cieplutko XD
Staram się nie podchodzić do gier w stylu "jak tego wcześnie nie było i jest przynajmniej średniej jakości to jest git"
Gry w mojej opinii powinny być robione w odpowiedniej wizji, gdzie Rockstar jest na tyle duży że wyznaje politykę "Jak możemy to zrobić porządnie to czemu tego nie wstawić".
Przez co ich gry nigdy nie mają odpowiedniego skupienia, focusu na czym polegać powinny ich gry. Coś jak gry From Software skupiają się na ciężkiej i wymagającej walce, a reszta gra jako tło.
Oczywiście rozumiem dlaczego graczowi takie coś mogłoby się to podobać, mi też by nie przeszkadzało gdyby ciężar gier Rockstara na tym właśnie spoczywał. Ale jest zupełnie inaczej.
Może byłby gdyby nie nudnawe animacje, niepotrzebna mechaniki jedzenia i mycia się oraz niepotrzebny 5 akt.
Tyle, że problemem Anthem było to, że robili go 6 lat, z czego 5 lat spędzili na niczym. Po czym kłamali w marketingu.
Nie twierdze, że ostatnie produkcje postawione na idee gier uslug się udały, bo byłoby to kłamstwo. Ale nie uważam, by samo postawienie na tego typu produkcje od razu skazywało grę na porażke. Bo tak nie jest.
Czemu nie wapomniecie o tym, że wszyscy sprzedawcy który w finalnej wersji gry po prostu stoją i się gapią jak głupi, w tej wersji bez patchy można było z każdym z nich przeprowadzić prosty proces handlu.
Trzeba też dodać że wielu z tych sprzedawxów nie miało w ogóle żadnych rzeczy do sprzedania (co wskazuje na to że ta mechanika nie było dokończona) ale ci którzy byli w pobliżu mieszkania V byli wyposażeni w itemki do handlu.
Polscy fani zaniżają ocenę gry na polskiej stronie z grami, nowa forma protestu XD
Capcom na pewno to widzi i w Resident Evil 9 będzie spolszczenie
A jaką masz gwarancje, że gdy mówił o tym wyborach to to nie był stan rzeczywisty?
Gościu a jaką masz gwarancję, że to o czym wtedy mówił nie było w grze lub nie było w planach. Przecież wiemy, że Badowski dodaje i usuwa jak mu się za chce.
Poza tym, co ma jeden malutki Paweł Sasko, Lead Quest Designer, do powiedzenia na temat tego kiedy gra zostaje wydana XD
Zacznijcie odróżniać zarząd CD Projektu który nas oszukał na ciula od tych ludzi, którzy z pasją chcieli zrobić coś fajnego
Wow, to trochę tak jakby ludzie oglądający filmy i seriale wiedzieli, że opowiadana historia o złodziejach nie jest prawdziwa i mogą sobie pozwolić na kibicowanie komu chcą.
Wiem, że późno odpisuje, ale nie było nic o reklamach które dostosowują się do twoich potrzeb, a było wiadome przed premierą, że to będzie jedyna animacja montowania wszczepów, która będzie częścią wprowadzenia.
Redzi nigdy nie obiecali oddzielnych animacji do każdej części cybernetyki, ale to wyraźnie pokazuje jak bardzo przehypowana ta gra była w oczach fanów takich jak ty
Internet Historian zrobił o tym odcinek, pokazał czemu Hello Games byli ofiarami przypadku i pecha oraz to jaki comeback zrobili.
https://youtu.be/O5BJVO3PDeQ Polecam jeżeli ktoś ma czas
Widzę, że większość ludzi nie podziela mojej opinii.
Catalyst mi się nawet podobał i otwarty świat pasował do tej gierki (chociaż zawartość poboczna już była co najwyżej średnia), największy plus to styl artystyczny gierki.
Natomiast na pierwszej części z 2008 roku to spałem momentami, jakoś mi nie przypadła do gustu.
Ogólnie to szkoda, że seria nie będzie kontynuowana, duża szkoda.
Mówisz o tej oskryptowanej potyczce z gangiem, tłumem ludzi bez możliwości interakcji czy wyraźnie niedokończonymi lokacjami w tle?
Gadacie o tej wYcIęTeJ zAwArToŚcI jakby z góry stwierdzacie, że jej implementacja nie była tak rakowa jak AI policji
Muszę się nie zgodzić z
I chociaż zdarzają się poprawy tu i tam, refleksje jak po wpadkach Anthem, Fallouta 76 czy właśnie Cyberpunka to nie uważam, żeby 2077 był ostatnią grą, która wyjdzie niegotowa.
Nie lubię takich leniwych miniaturek na wasze wpisy.
Jak już wstawiacie V na screena z Batmana to przynajmniej lekko to kolorystycznie poprawcie, żeby estetycznie wyglądało.
To jest jedna minuta robienia w photoshopie: https://imgur.com/a/zuC4yYF
Nie ma to jak dobry internet gdzie zamiast chwalić produkcje sprzed lat, wykorzystujemy ją do kopania leżącego.
Też podoba mi się jak czytam recenzje Cybusia, że niby 9.
A potem czytam jak ostro katujecie w każdym możliwym artykule, że oceny w dół spadają. Jakby to kogokolwiek obchodziło.
No i niech będzie ich nawet 30.
Najważniejsze, żeby Bioware udowodniło, że potrafi jeszcze stworzyć dobrą grę.
Moja ulubiona pora czytania komentarzy z gamingu to moment, w którym "eksperci" się wypowiadają co musiałoby być zrobione, a co nie. Bo oni widzieli kod na własne oczy i wiedzą co jest pięć.
Ja w tej sytuacji mam dość wszystkich. Twórców za wierutne przehajpowanie i kłamanie. Media za wspomaganie hypu tej gry (jakiś losowy gość na reddicie mógł udać że tłumaczy podcast i bum, milion newsów o mechanice której twórcy nigdy nie zapowiadali) jak i samych graczy którzy też się niesamowicie nakręcają.
Oni zapowiedzieli że te patche poprawią stabilność i to zrobiły. Jednak jeden patch wiosny nie uczyni (tym bardziej jeśli wziąć pod uwage edycje na konsole)
Ta gra ma wiele mniejszych i wiekszych problemów które będą wymagać łącznie ponad roku ostrego patchowania.
To nie jest problen który rozwiążą dwa patche miesiąc i dwa miesiące po premierze.
No Man's Sky naprawiają od 4 lat i chociaż jest świetnie to dalej nie ma wszystkich mechanik które "obiecywywali" (bo teraz przedstawienie wizji w marketingowym wywiadzie na 2-3 lata przed premiera to jest według dzisiejszego internetu obietnica) wiec jeżeli ktoś uważał że po patchu 1.1 albo 1.2 2077 nagle zmieni się obiektywnie na zoptymalizowaną grę z pełnia mechanik to wtedy ta osoba jest dzbanem, a nie CD Projekt Red
Ale oni po prostu umiejętnie robili zwiastuny. Wszystko co pokazali od 2020 jest w grze (oprócz termicznej katany i tak, też nie wiem czemu ją usunęli).
To jest kwestia tego, że w zwiastunach były pokazane sceny, które można interpretować na wiele sposobów.
Dla przykładu, jak V je ze specyficzną postacią, w specyficznym zadaniu żarełko przy stoisku do żarełka. Ta scena jest w grze, CDPR z nią nie okłamał. Tylko poprzez sugestywne wrzucenie jej do zwiastuna "Pocztówki z Night City" wielu uwierzyło, że to będzie bardziej w pełni zanimowana interakcja z miastem. A nie tak jak to jest w grze gdzie jest to po prostu część fabularnej cutscenki.
Linia między ambitną wizją, a kłamstwami jest bardzo cieniutka.
Krytykowałbym przez to bardziej CD Projekt Red, który miał 100% wpływu o czym słyszymy, a o czym nie.
Natomiast Halo Games, z No Man's Sky niekoniecznie.
Poza tym jak fanom nie spodoba się gierka, którą dostali to uwielbiają wskoczyć w przeszłość i każde słowo stojące za nieudaną wizją dewelopera uznać za wierutne kłamstwo.
Polecam ten filmik: https://youtu.be/O5BJVO3PDeQ
Bo ludzie lubią bardziej estetycznie przyjemne do oglądania postacie, a ta stara V jest obiektywnie przyjemniejsza do oglądania od tej nowszej.
Poza tym, ludzie są horny
Nigdy nie zgadlibyśmy studia to znaczy, że trzeba wyrzucić oczywiste wybory takie jak Obsidian albo Bioware.
Na pewno wykluczyłbym też Bethesde i CD Projekt Red.
Tacy którzy by pasowaliby, ale nie byliby tak oczywiści to InExile, może Ubisoft, nie daj boże Blizzard...
Najlepsze jest to, że oni nawet jakoś przesadnie nie kłamali.
Większość pomysłu na grę, która nie znalazła pokrycia w premierowej wersji pojawiło się w 2018 i w 2019 roku.
To co zrobił marketing to było zwodzenie.
Nie przeszkadza mi, że nie można jeść na mieście albo to, że gangi grają pomniejszą rolę.
Ale po co robicie zwiastun tylko o gangach, albo zwiastun pt. "pocztówki z Night City" w którym sugestywnie główny bohater w pełni zanimowany je na mieście.
Ja nie jestem frajerem, bo na podstawie marketingu można było stwierdzić, że nic takiego gracz nie dostanie.
Ale zgadzam się, powinno być w grze.
Takie zestawienia są zawsze do bani, League of Legends wyżej od Human Revolution i Cyberpunka 2077? XD
Ah yes, skłamali raz to teraz wszystko co powiedzą będzie kłamstwem. Najs logic gamers.
Porównanie mega głupie. Wiedźmin na premierę miał niecałe 100k ludzi gdzie na Cyberpunka się rzucił milion.
A no bo AI tak mocno obniża ocenę produkcji. Wiedźminowi tak spadło parę oczek z oceny za głupie AI
Krytykujcie Cyberpunka do woli. I don't care.
Ale to brzmi jakby mój drogi znajomy z marzeniami o zostaniu pisarzem po pijaku zgubił się na 4chanie.
Od czego, by tu zacząć. Tekst dopełnia wszystkie braki jakie brakowało fanom po zobaczeniu czym jest Cyberpunk. Gdy Redzi usuwali elementy rozgrywki i fabułe z Wiedźmina 3 robili to z żalem ale rozumieli czemu to robią. Tutaj gościu legitnie mówi "i moglibyśmy zrobić gre która chcieliśmy zrobić w 2018". Jak to brzmi jak ból pośladków fana, który od 10 grudnia z płaczem ogląda na replayu 48 minutowy gameplay.
Co by tu jeszcze... Pełny system podziemi wyciety bo był brzydki czy zabugowany? Bo już sam się zgubiłem.
Bardziej rozbudowane zadanie o MaxTacu? Czyli wet dream ludzi, którzy na replayu lecą z cinematiciem z 2013? Usunięty po "podobno" za bardzo odchodził od fabuły. Nie żeby wątki poboczne w samej grze nie odchodziły już za basz od fabuły.
Nie rozwine się nawet o części związanej z "przepisywaniem kodu od 0" bo jeśli ktoś się minimalnie zna na tym jak to działa w game devie to wie, że od czasów 360 i ps3 takie coś nie jest potrzebne.
Co nie zmienia faktu, że wiele dałbym, żeby to okazało się prawdą, a nie mało inteligentnym fejkiem. Dlaczego? Cillian Murphy jako Silverhand to byłby lekki kozak. Chociaż IMO Keanu odwalił dobrą robotę.
Ten artykuł o 1000 NPC z własnym życiem został tak rozdmuchany po premierze, a wszyscy zapomnieli, że został on w czerwcu stwierdzony jak błąd w tłumaczeniu niemieckiego podcastu i zwykłe kłamstwo.
Ale nie, lepiej żyć w bańce hejtu na gierke, bo tak po prostu łatwiej.
Wiedzmin 3 też wiele naobiecywał 2 lata przed premierą i jakoś nikt im tego do dzisiaj nie wypomina.
Polecam poczytać sobie co obiecywali w 2013 i 2014, a następnie porównać co wyszło w praniu.
Ano i co jest grane z tym, że teraz status gry RPG jest zależny od obecności fryzjera w grze XD
Wow to tak jakby powinniśmy porównywać mimike twarzy postaci pobocznych z gry RPG do innych gier takiej skali w kestii kontentu pobocznego.
A jak ja przypominam sobie Kingdome Come albo Inkwizycje lub Andromede to nie przypominam sobie takiej jakości. Chyba, że mnie oświecisz, za co byłbym wdzięczny.
Jeśli chodzi o wersje na PC to te 200 złoty, które wydałem są warte o wiele więcej niż jakakolwiek inna produkcja w tym roku. Gra ma duszę i ma potencjał, pomimo bugów, które pojawiają się tu i tam.
Tylko, że to żadna nowość. Gry wcześniej wychodziły nawet mocniej zbugowane, tylko, że to Cyberpunk.
Gry wychodziły w tragicznym stanie na konsole i nikt ich nie ściągał z PS Store, tylko że to Cyberpunk
Wydaje mi się, że zawsze była grupa ludzi, którzy czekali aż CD Projekt Red się potknie no i Redzi się potkneli (tutaj trzeba to obiektywnie zaakceptować), a nawet wywalili mordą o glebe. Teraz ci ludzie mają szanse zalśnić najlepiej.
Bo szczerze to Redzi ostatnio mają najgorszą passe w historii, dużo ludzi im truję dupe. Ale prawda jest taka, że wolałbym jeszcze 3 takie niedopracowane gry z pełnią pasji i przemyślenia, od każdej gry jaką wydaje co roku EA czy Activision.
Cyberpunk 2077 byłby wytykany Redom bez względu na jego jakość, teraz sam nie mogę się doczekać, aż mainstream wyrzyga już ostatnie lamenty co do tej gry i o niej zapomni. Chce żeby CDPR wrócił do czasów gdy ludzie nie mieli do nich oczekiwań poza naszym krajem. Do czasów z przed Wiedźmina 3. Możliwe, że moje życzenie się spełni.
To nawet nie jest kwestia tego, że gra jest taka słaba. Po prostu pomijając kwestie starych konspl i bugów ro hype na tą grę był tak gigantyczny, że to nie mogło się udać. Każda osoba do jakiegoś stopnia miała swoj własny pomysł czym Cyberpunk ma być i prawie zawszw był to pomysł zbyt ambitny na jakiekolwiek studio.
Więc teraz mamy ludzi, którzy mi próbuja wmówić, że jak przy Wiedźminie 3 walka, jazda i npc były mega średnie to było git, ale jak 2077 ma to samo to już wielkie rozczarowanie.
Miałem gościa na twitterze, który na moje stwierdzenie, że bardzo mi się fajnie gra, odparł, że muszę kłamać bo gra ma bardzo slabe AI.
Wiadomo było, że ludzie się doczepią wszystkiego, bo duża część graczy chciała gta 2077, a druga The Sims 2077 ale nie sądziłem, że to będzie na taka skale.
I Jordan jak mówił, że znowu to zrobili to miał w oczach wiedźmina 3 i na dłuższą mete nie przeszkadzała mi np. sztuczna inteligencja ale mainstreamowych graczy nie przegadasz. Bo AI w grze rpg z otwartym światem jest super ważny bo inaczej gracze nie mogą wpaść w imersje, która CDPR raz obiecał względem histori z perpsektywy Fpp i żałuje bo przez ro fani sobie wymiślili the sims z animacjami jedzenia i oglądania filmów w kinach
Przeciesz to jest oczywiste, że logicznie czy nie, fani będą po premierze Wiedźmina 3 minimalnie bardziej ugodowi w stosunku do CDPR
Poza tym grze Obsydianu po premierze się dostało, dopiero później stał się kultowym klasykiem.
Jeśli CDPR ogarnie dupę i to w miarę sprawnie naprawi, sprawi, że gra na konsolach starej generacji to nie będzie żart to też ludzie się z czasem uspokoją. Po prostu w tym przypadku skala jest większa więc i czasu więcej trzeba.
Może dlatego, że Bugthesda zrobiła zabugowaną grę, której praktycznie nikt nie chciał gdy CDPR oprócz tego, że zasłużyli poprzednimi grami na dobre słowo, stworzyli grę fabularną, którą chciały miliony?
Ja rozumiem, że w tym biznesie jak i w każdym jest coś takiego jak podwójny standard, ale nie gadajmy jakby dobre poprzednie wrażenie nie grało roli.
Bo mnie aż coś skręca jak mi ktoś wypomina, że wybaczam CD Projektowi coś co nie wybaczam EA. No błagam...
Gościu w recenzji piszę, że nie będzie omawiał żadnych smaczków i easter eggów, żebyśmy mogli odkryć je na własną rękę tylko po to, żeby któryś z jego znajomych z redakcji nam jeden z nich zaspoilerował w nazwie artykułu XD
Masz jeden z największych projektów w gamingu ostatnich lat (porównywalny skalą jest już tylko Rockstar i co raz rzadziej, ale kiedyś Bethesda)
Ciężko przewidzieć jak projekt będzie wyglądał za +/- 10 miesięcy, tym bardziej, że jak się dowiedzieliśmy z wielu źródeł mieli problemy ze starą generacją konsol.
Ale prawdą jest, że mogli sobie dać o wiele więcej dodatkowego czasu.
A ja bym chciał żeby sobie ludzie stali sprawę z tego, że game dev to wciąż relatywnie młoda branża, która dopiero zaczyna "na poważnie" szkolić nowych ludzi od tego.
Przypominam tylko, że w zarządzie CD Projektu Red nie ma nikogo kto się na swoją pozycję edukował, a Cyberpunk 2077 to jedno z największych przedsięwzięć ostatnich lat w Polsce i Game Devie. Mają zadowolić siebie, fanów i inwestorów jednocześnie. Jednym mają dać gameplay i obietnice, drugim obietnice i datę premiery.
Sam Adam Kiciński zapytany, czy na przyszłość postarają się bardziej uważać z datami przyznał, że nauczkę z tego wyciągną, ale datę koniec końców będą musieli dać, żeby zadowolić inwestorów. Bo CDPR to wciąż nie jest EA, które takie coś mogłoby mieć w poważaniu i wydawać gierki kiedy chce.
Więc jak z jednej strony głęboko rozumiem krytykę względem traktowania pracowników i crunchu to jednak rozumiem skąd to się bierze.
Takie rzeczy to mogliście pisać w 2017 roku, jak oprócz otwartego świata i RPG nie wiedzieliśmy nic.
A nie, cyk 8 dni do premiery, a wy "co byśmy chcieli widzieć w Cyberpunku co już wiemy, że nie zobaczymy" XD
Dziwne było jak kiedyś ploteczka wyszła z podcastu Rocka i Borysa, a GoL postanowiło o tym napisać dopiero jak anglojęzyczne strony gamingowe sobie to przetłumaczyły.
Nie ma nic dziwnego w fakcie, że polska większość informacji bierze z zagranicznych insiderów.

Jak jeszcze zrozumiem, żeby w tym roku dać statuetkę The Last of Us Part II za całokształt.
Ale nagrodzenie ją statuetką za najlepszą narrację gdy właśnie narracja ją wkopała w ostre bango krytyki i podzieliła dotychczas wiernych fanów?
Opierasz swoją opinie na teorii, która została już dawno rozbita przez fanów jak i sam CDPR
Kto by pomyślał, że GoL użyje w artykule przerobioną tapetę, którą stworzyłem ponad 2 lata temu zahypowany 48 minutowym gameplayem z sierpnia. Dzięki wielkie za przypomnienie mi tego <3
Ale to jest smutne jak pechowe wybory w życiu prywatnym mogą zniszczyć to co budowałeś tyle lat swojej kariery.
Włodarze wytwórni 20th Century Fox nie wiedzieli, że ileś tam lat później zostaną wykupieni przez prawdziwych niszczycieli Star Warsowej franczyzy
Ach, Cyberpunk 2077, ta gra co zasługuje na spokojnie na 8-9/10 ale dostanie od wielu co najwyżej 6 z powodu wielkiego hypu jaki wyrobili sobie nierozważni. Mega!
Nie wygląda, aż tak źle jak myślałem. Gubiło klatki w paru miejscach, przede wszystkim podczas walki.
Sama gra wygląda fenomenalnie, strzelanie mnie aż pozytywnie zaskoczyło, projekt miasta to jest jakaś bomba.
No, ale jednak jeśli decydowałbym się grać na czymś innym niż na nowej generacji konsol lub PC to czułbym się, że coś tracę.
Uważajcie, według tego youtubera wyciekła lista wszystkich achievementów, łącznie z tymi ze spoilerami: https://twitter.com/LegacyKillaHD/status/1327258299943809026
Marcin Momot się wypowiedział: https://twitter.com/Marcin360/status/1327264905750261762
Okazuje się, że nie wyciekły schowane achievementy, ale jest pare nie schowanych, które chcieli, by pozostawić graczom do odkrycia.
Ah yes, większość postaci są cieniami oryginałów z książek, podzielenie akcji na 3 głównych bohaterów rani narracje, showrunnerka niszczy kompletnie wątek neutralności Geralta i to co zrobiło z niego Rzeźnika z Blaviken, but we need to make sure Geralt of Rivia is disabled in the next seasons of the Witcher, tylko na Netflixie. Enjoy!
A no, wyciek oparty o zdjęcie z Instagram pieprzonego Patryka "Rojo" Rojewskiego, który się pochwalił, że w grzę jest jego reklama XD
No i szukaj dziury w całym gdy ja będę z pełnym uśmiechem w listopadzie się jarał, że mam tak dużego RPGa z modelem jazdy pełnym.
Mówicie mi, że Jankesy preorderują chętniej gry z serii Call of Duty i gre super popularnego Rockstar Games, który zrobił bardzo wyczekiwany prequel.
Jaką następną oczywistą rzecz mi przekażecie? Że Preordery Dying Light 2 są niższe od nowego Assassin's Creeda?
Ja rozumiem, że za Cyberpunkiem jest gigantyczny hype i oczekiwania, ale to dalej jest pierwszo-osobowa gra RPG z głęboką narracją z gatunku Cyberpunk, który nie jest tak popularny.
Nam się może wydawać coś innego, ale jeszcze trochę CD Projekt Red musi zapracować, żeby mógł konkurować w Stanach z preorderami Call of Duty.
A jak ktoś był pobłażliwy do każdego studia to może być teraz pobłażliwy do CDPu czy nie wolno? Dzięki z góry za odpowiedź
Mówię tutaj o mediach zachodnich, a nie o polskich gry-online czy eurogamerze.
Ile razy crunch w mocno oczekiwanej grze był gorącym tematem w anglojęzycznych mediach:
- Red Dead Redemption 2: 1 raz
- Last of Us 2: 1 raz
- Anthem: 2 razy
- Fortnite: 2 razy
- Cyberpunk 2077: 6 razy
Jak mam robić tak zwany "nitpicking" to melee wygląda średnio. Co jednak w grze o takiej wielkości nic nie może być idealne.
Piszę to jednak z własnych obserwacji, a nie złośliwości. Mam nadzieję, że poprawią to jak najbardziej do premiery, ale jeśli nie to... no cóż, Wiedźmin 3 też średnie elementy ma a pokochałem go za duszę
Ciekawe kiedy Chad gamerzy zdadzą sobie sprawę, że Xbox nie bawi się w ekskluzywną wojnę.
Ja czaję się jarać, ale doceniam jak ktoś stara się patrzyć na wszystko pozytywnie, a nie najpierw dokopać przeciwnej stronie, dopiero potem się cieszyć.
Nie pozdrawiam Urumodka
Wiedząc, że w przyszłym tygodniu nadchodzi 3 epizod Night City Wire i nowa dawka newsów do napisania, mogliście się do tego czasu powstrzymać z pisaniem trywialnych, nic nie wnoszących newsów.
Oczywiście jak ktoś będzie chciał to sobie przeczyta. Pytanie tylko, czy z tego cokolwiek wyniesie.
No fajnie fajnie, nie będę się kłócił z finalnym werdyktem.
Ale czemu kuźwa w minusach nie ma chamskiej polityki mikrotranzakcji. W grze za 250 ZŁOTY na steamie
Tak jak napisał mazurek92 wiadomo to od roku + Multi to będzie oddzielnie wydana gra AAA.
Jedyne co wywołali to zbiór bandy trolli i mentalnych kiepów, którzy swoim fanbojstwem (do Rockstar i Bethesdy lub niechęcią do CD Projektu) w nielogiczny sposób próbują wygrać z pro-consumenckim ruchem.
Ale Wiedźmin 3 na PS5 jest darmowym upgradem jak masz gre.
Mam kolegów którzy kupili GTA 5 na Xbox One, gdzie jest ich darmowy upgrade?
Tu nie chodzi o podwójny standard tylko o to, że Wiedźmin dostaje darmowy upgrade jeżeli wcześniej posiadałeś grę.
Coś czego Rockstar najwyraźniej zapomniał.
A no tak, bo dla Polaka rodaka to musi być spokojnie, płynno, klimatycznie... inaczej gniot i smród.
Nie jestem zaskoczony, sam CDPR przewidział, że u nas ten tytuł zostanie gorzej przyjęty od rynku zagranicznego.
Dziwi mnie to strasznie, bo ruskie sąsiady potrafią docenić klimat Wiedźmina jak i punkową sieczkę Cyberpunka.
Poza tym rozumiem, że gra może nie siadać w twoje gusta, ale nie zrzucaj winy na deweloperów, że ci nie siedzi uniwersum, które adaptują.
Pewnie go nie odtworzyli z perfekcyjna precyzją, ale klimat akurat siadł im jak ciul.
Rozumiem zawód fanów, ale to lekkie podrasowanie graficzne było do przewidzenia.
Jeśli to byłby pełny nieskazitelny remaster albo nawet remake, to wtedy EA na 100% by o tym huczało na EA Play, gdzie nie mieli praktycznie niczego oprócz Star Wars Squadron.
U mnie jedzie ciuchcia i nie zwalnia. Kompletnie nie rozumiem tego braku entuzjazmu na tym forum, ale nie zamierzam się nim za bardzo przejmować.
Nie kupi Cyberpunka bo nie ma rewolucji któreh oczekiwał... Postanawia kupić Assassin's Creed Vallhala, ta to na pewno bedzie rewolucyjna
Może dlatego, że twoja krytyka jest niższego sortu i nie zasługuje nawet na głupi kontrargument
A ich adaptacja Wiedźmina, chociaż popularna, jest przykładem adaptacji tragicznej.
Czyli robią przeciwnie do CD Projektu (którego mocno za to szanuje), będą r****ć tą marke ile wlezie
Szkoda, że nie wspomniecie jak motłoch twitterowy usilnie chce wymusić w innych ludziach przekonanie, że Geralt jest kanonicznie biseksualny i miał romans z Jaskrem. Mrr memy
Mówisz o tym marketingu jak ludzie sobie wymyślają co by chcieli dostać 5 miesięcy przed premierą, pytają twórców czy będzie, ci mówią że nie mają tego w planach, a media na całym świecie i fani rozmawiają o tym jakby to był wycięty dopiero co kontent?
A no i "koro i tak tyle wątków zostało zmienionych w stosunku do książkowego oryginału, dlaczego nie stało się tak z Renfri".
To jakaś gupota chyba, ta adaptacja opowiadania nie ma nic wspólnego z książkowym pierwowzorem, jest przyśpieszona, nic nie siedzi, postacie przez to wypadają o wiele gorzej.
Polecam to wideło: https://youtu.be/q6I4d09o4Ao
Pewnie uratowało go to, że ludziom się na tyle spodobały te przeciętne postacie, że zaczeli robić z nimi fanfiki na twitterze. Przede wszystkim z przeświadczeniem, że Geralt i Jaskier mają do siebię uczucię większe od przyjaźni ( ?° ?? ?°)
Niesamowicie mnie odrzuca to nastawienie na elementy fantasy.
Wiem, ze dawniej ta seria nie popisywala sie wielkim realizmem i mielismy tez artefakty prekursorow, ale to bylo o wiele rzadsze.
Glowna linia gry opierala sie na realistycznie przeprowadzonej historii opartej o historyczne wydarzenia.
A teraz zamiast sie wczuc w wikinga bede latal po lasach i zabijal martwe szamanki teleportujace sie i rzutujace pieprzone pioruny.
Nie możesz wyciąć czegoś co nigdy nie było w grze. To tak jakbym poszedł i się spytał jakiegokolwiek dewelopera Y czy ma X mechanike, bo ją lubie w grach. I jeżeli odpowiedziałby mi negatywnie to zrobiłbym newsa o tym na gry-online twierdząć że mechaniki X zabraknie w najnowszej grzę Y.
A ludzie traktowaliby to jako kontent wycięty przed premierą, a nie coś twórca po prostu postanowił nie robić.
To jest naprawdę chorę w jakie chore wymagania oczekujemy od CD Projekt Red i jego produktów, tylko dlatego, że jest to firma z Polski.
Tak, to jest kurna twórca Wiedźmina 3, ale ta gra też miala wady, też miala wycięty kontent. Rzeczy wyciętych z tej gry do której przyznali się po premierze było co nie miara.
Więcno co niektórym ludziom chodzi?
No jak masz gotowy system customizacji postaci to łatwiej do niego dodać edycje genitaliów niż mieć dodatkowych 2 voice actorów.
I dodali je z powodu motywu transhumanizmu i tego, że ciało jest profanum, a nie sacrum (mówił o tym reżyser gry, Adam Badowski w 2018)
uSuWaJą wSzYsTkIe sMaCzKi - kurna ile ignorancji jest w tej wiadomości to wow. Gra ma mase mechanik które podkreślają jej RPGowość. Pewnie będzie miała też wiele małych smaczków i detali (jak Wiedźmin 3) ale nie, lepiej powiedzieć że niczego niedługo nie będzie bo usuwają.
Ale ciężko chyba zrozumieć, że nie da się kurna usunąć czegoś, co nigdy nie było w grze do cholery.
Z tych rzeczy, które ostatnio ogłoszono to wiemy tylko, że planowali coś z metrem, ale się wycofali (nawet nie wiemy czy ostatnio czy może w 2018) oraz planowali żeby Techie i Wall-Running były integralnymi częściami.
Zmiana głosu nigdy nie była w grze, tak samo jak customizacja samochodów
Ah tak, cudowna narracja gdzie to MY gracze, nie zrozumieliśmy wizji autorów, artystów, reżyserów!
To w ogóle nie jest tak, że chcieli opowiedzieć ambitną historię, ale się własną ambicją zachłysnęli.
To wcale nie tak, że pacing i poukładanie fabuły to dno, a motyw karania gracza za przemoc w grze, która rozgrywką fetyszyzuje brutalny mord co dwie sekundy, jest po prostu nietrafiony.
Nie żeby z wiedźmina 2 i 3 wyleciała tona naprawdę dobrego i ciekawego kontentu. Jak np. mechaniki rzucania toporem z Wiedźmina, albo dynamiczne sztormy na wodach, albo dziki gon atakujacy Novigrad, albo Ciri jeżdżącą na łyżwach i zabijającą przeciwników.
Usuwanie takich rzeczy nie świadczy ani dobrze ani źle o danej grze. Taki po prostu jest game design. Coś co fajnie brzmiało w głowie i fajnie wyglądało w oskryptowanym pokazie, nie koniecznie będzie się sprawdzać w samej rozgrywce
A Alinity, która śmiga sobie nieźle po tych wszystkich nie karanych przez nikogo wykroczeniach ostatnio pokazała "przypadkowo" suta na streamie i dalej bez kary.
Podoba mi się jak wiele ludzi gloryfikuje takie elder scrollsy gdzie lockujesz kamere na postaci i stoisz, gadasz i odchodzisz po dialogu. A tu masz taką dynamike, takie rozwinięcie konceptu RPG-akcji z otwartym światem, a po polskiej stronie taka niesamowita doza negatywności. Nie wiem skąd się to bierze.
Jak wejdziesz na kanał Kotaku Australia to znajdziesz 14 minut rozgrywki bez komentarza
Co cie powinno obchodzić to twoje własne wrażenia, jak ci przeszkadza opinia kogoś innego no to masz problem
Cyberpunk pokazał przynajmniej że potrafi się wyróźnić od reszty, a tutaj co mamy? Marvel: Ultimate Alliance na sterydach i bez polotu.
Zero eksploracji jak jakiś zwykły Beat 'em up
pRzEłOżYlI pOkAz rOzGrYwKi bO mArKeTiNgOwO sIę nIe oPłAcAło, aLe tEgO nA gŁoS nIe pOwIeDzIeLi wIęC iM tErAz żYcZe źLe
"Serca z Kamienia" i "Krew i wino" też zostały ujawnione przed premierą. Widzę, że jesteśmy zapominalscy.
Youtuber Rojo wspominał, że wrzuci gameplay na swój kanał + wywiad. Więc albo plany się zmieniły, albo to tylko takie złe ułożenie słów.
Najbardziej kłuje w oko fakt, że byli tacy pewni siebie w kwestii premiery na Wrzesień 17.
Świadczy to albo o tym, że są poważne problemy w produkcji, albo o tym, że zesrali się jak zobaczyli oceny Last of Us Part 2 i mają obsesje, żeby go przebić.
Dla mnie ten serial nie ma nadziei póki osoba na pozycji showrunnera się nie zmieni.
Fakt, że ludzie z głupiego Reddita musieli jej tłumaczyć na czym polega neutralność Geralta i dlaczego pomimo bycia bohaterem biernym, a nie aktywnym, jest postacią ciekawą, mówi sam za siebie.
No adaptacja nie powinna być przeniesieniem 1:1 co do treści, ale powinna być przeniesieniem 1:1 jeśli chodzi o jakość.
A tutaj mamy efekt z goła inny
Wrzucili, bo wrzucili. Ostatnie piosenki też bez powodu wleciały na kanał. To, że jest to w ramach przeprosin za przełożenie Night City Wire dorobił sobie autor tego newsa.
Wydaje mi się, że gdyby nie wytworzył się z tego taki trend, gdzie ludzie chociażby dzisiaj wzięli i zaczęli zmieniać profilowe na czarne, to Redzi nigdy by tego nie zrobili.
Dla nich się opłaca to fest, po pierwsze dobrze wyglądają, po drugie 25 czerwca sytuacja powinna być spokojniejsza (prosze oby ten komentarz się dobrze zestarzał) więc wiecej ludzi ogladnie ich prezentacje, po trzecie to nie premiera gry, wiec co pokażą to pokażą.
Wiem, też mnie dupa boli i decyzja dla mnie głupia, ale jakbym prowadził duża firmę, która chce pokazać swoją gierkę tłumowi ludzi, to to bym właśnie zrobił.
Trza przyznać, że większość amerykańców (czyli tam gdzie są liczby o wiele większe wykręcane) miałaby tą prezentację w wielkim poważaniu.
My polaki byśmy mieli ja w dupie, ale nie wykręcimy Redom 250 tyś na żywo oglądających.
Moje ptaszki też ćwierkają, że po porażce planują się przebranżować na biznes filmowy i rywalizować z Vegą.
WOW! Firma chce zarobić na sobie pieniądze! Odkryłeś prawdziwą Amerykę kolego!
Kto, by pomyślał, że taka duża firma, która ma setki, jak nie tysiąc pracowników, zatrudnia ludzi, którzy mają różne pobudki dla tworzonej przez nich pracy.
+ To nie tak, że Rockstar ma wywalone na wszystko i dlatego jest cool, tylko że mają kogoś nad sobą nazywanego Take-Two Interactive i gdyby nie oni byłaby duża szansa, że dostalibyśmy do GTA V dodatek pokroju Ballad of Gay Tony
Szczerze to Wiedźmin 3 był zabugowany i słaby na premierę. Wiele questów nie można było skończyć, płotka wyczyniała co chciała, fizyka martwych ciał wariowała jak szalona, a sam personalnie miałem problem już z głupią instalacją gry, która po prostu za ciula nie chciała się odpalić.
CD Projekt Red nie wygrał zaufania i miłości fanów od tego, że wypuszczają gry jak Rockstar (przynajmniej na konsole, bo z PCtami już nie mają tyle szczęscia), tylko tego, jak wspierają grę po premierze.
Jeżeli fabuła Cyberpunka i główne mechaniki będą minimalnie dobre, to wsparcie po premierze, darmowe DLC i duże dodatki kompletnie wymarzą ludziom ewentualne złe wspomnienia z nieudanego początku.
W maju 2015 roku filmiki z Wiedźmina przedstawiające rozgrywke poza głównym kanałem Redów miało średnio pół na pół łapek w górę i dół.
Dzisiaj 3 Wiedźmin 3 najlepszy jest otaczany przez niektórych niemal tak dużym kultem jednostki jak papież polak.
Trzeba też zauważyć, że większość tych figurek, Funkosów i innych śmieci wyszła blisko poprzedniej daty premiery gry. Dużo ludzi, też z resztą zdziwionych, sugerowało, że Czerwoni tego nie przewidzieli, zesrali się i musieli wypuścić ten "stuff" przed premierowo.
Zgodzę się, że wołał bym o wiele większy nacisk na samą grę, przedstawienie elementów do dzisiaj ledwo wspomnianych, pokazanie więcej świata.
Tak, by ludzie, którzy zakupili lub którzy planują zakup Cyberpunk mogli być w 100% pewni, że dokonali właściwej decyzji.
Możliwe, że to się teraz zmieni, bo wszystko wskazuje na to, że wchodzimy w ostatnią fazę marketingu (mam nadzieje, bardziej regularną, od dużych hitów raz na rok) i będziemy słyszeć więcej o grze niż o bryloczkach i branzoletkach.
A no i zaczepiając o to, że autor proponował o zagłębienie się w lore Metal Gear Solid. Szczerze, oglądałem odcinek Videogamedunkey, gdzie próbował (nieudanie) z lekkim humorem wytłumaczyć ludziom koncept tego uniwersum. Bezskutecznie. Wydaję mi się, żeby ogarnąć to w pełni, musiałbym poświęcić 2x więcej czasu niż dla uniwersów Władcy Pierścieni czy Gwiezdnych Wojen.
Przeca jeśli EA serio ma taki Remake Mass Effect'a, w cieniu mogą czaić się zapowiedzi gry z uniwersum Harry'ego Pottera i Batmana to nie zapowiedzą tego ekskluzywnie na evencie organizowanym przez IGN.
Szanujmy się trochę.
A przypadkiem tagi na steamie nie są kształtowane przez graczy? O ile mnie pamięć nie myli Cyberpunk 2077, który wciąż nie wyszedł miał tag "Masterpiece" przez bardzo długi okres.
Pytanie tylko czy ustawił go sobie CD Projekt Red czy może DVD Projekt Blue.
Jak pokazują typową kulturę angielską to jakoś nie przeszkadza multirasowość aktorów.
A jeśli chodzi o reprezentowanie ludzi z grupy LGBTQ to ten serial nazywa się "Sex Education".
Jest różnica w "poprawności politycznej" takiego luźnego serialku od takiego Wiedźmina.
Ale dyskutuje z fanami na twitterze i reddicie (gdzie tak btw pokazała, że nie do końca rozumie chociażby takiej Geraltowej neutralności i dlaczego ona przyciąga widza zamiast odrzucać, tfu) nie jak ci wredni D&D od gRy O tRoN sEaSoN eIgHt, wiec powinniśmy ją na rękach nosić.
Mi tam wszystko jedno kto zdubbinguje Geralta.
Ja bym chciał tylko żeby scenarzyści tych 8 odcinków pierwszego sezonu trzymali się od tej produkcji z daleka.
Zauważyłem śmierdzący pattern z tymi opóźnieniami.
Final Fantasy 7 Remake, The Last of Us: Part II, Cyberpunk 2077, Dying Light 2, Marvel's Avengers.
Wszystkie zostały przeniesione z powodu "chęci dopieszczenia gry i upewnienia się, że wizja twórców dojdzie do skutku"
Czy coś to znaczy? Nie wiem, nie lubię bawić się z czapką foliową na głowię ale coś zdecydowanie śmierdzi.
Na pewno następna duża gra AAA jest w preprodukcji. Cyberpunk był w niej od 2012 do końcówki 2015, pomijając incydent z przerzucaniem zespołów.
Wiedźmin otrzymał swoje fankosy więc to mnie e zupełności nie dziwi.
Nie jarają mnie te figurki ale wiem, że Redów i co po niektórych tak więc dobrze dla nich.
Btw znowu męski V ma inny wygląd? Który to już raz?
Nowa trylogia nietrafioną komedią kompletnie pogrzebała stary klimat Star Warsów to już brakuje tylko żeby Taika zrobił z tego kompletną komedię.
No ale się przeca sprzeda jak Thor Ragnarok to będą mówić że decyzja poprawna.
Wiedźmin 3 był przekładany dwukrotnie, na premiere był zabugowany jak cholera i otrzymał solidny downgrade graficzny i gameplayowy.
And look where we are now.
Spodziewałem się opóźnionej premiery, ale nie aż tak dużej. Wrzesień to szmat czasu.
Dla takich komentarzy warto się czasem logować.
Głupiej jest wprowadzić tajemniczego pradawnego sitha niż sprowadzić z powrotem Dartha Sidiousa grzebiąc w ten sposób cały sens postaci Anakina Skywalkera / Dartha Vadera ? Chyba sobie żartujesz.
To może jeszcze The Last of Us Part 2 przyśpieszą o miesiąc i będziemy mieli 3 największe premiery 2020 roku w niecałe 2 tygodnie.
Czy tylko ja się nie oglądam Gry o Tron?
O boże niech już skończy się hype na te Avengersy, czy tylko ja na całym świecie ich nie oglądam?
Cz tylko mnie nie jarają nowe Star Warsy?
Czy tylko mnie...
Mam nadzieje, że to nie sprawi by dużo nieogarów zaczeło grać w giere i jej obniżyli prawie perfekcyjny wynik 97% pozytywnych recenzji
Jakie smrodu i gówna.
Jankesy uwielbiają ten serial i bronią z widłami w dłoniach jakby to miał być jakiś pogrom w Rivii.
Powiedziałbym, że to oni nabijają te wyniki.
Wątki tracą na sile, bo są nadwyraz spłycone pod względem motywów i postaci. Nie z powodu skaczącej chronologi.
Już kompletnie pomijając małe potknięcia takie jak
spoiler start
brak wspomnienia umiejętności proroczych księżniczek przeklętych klątwą czarnego słońca tylko po to by później ukazać Renfri wieszczącą Geraltowi jego spotkanie z Ciri i ich wiążące przeznaczenie
spoiler stop
, to największą solą w oku dla mnie jest ułożenie opowiadań i ich przesyt. W jednym odcinku jesteśmy świadkami
spoiler start
rzezi w Blaviken i Rzezi Cintry
spoiler stop
. Czuć zbyt duży przesyt treścią, przez co żadnej z nich nie daję się satysfakcjonująco rozprowadzić. Dlatego też nie czułem wagi
spoiler start
starcia Geralta z Renfri, nie czułem między nimi chemii gdy spędzili razem noc.
spoiler stop
Co do tego ułożenia chronologii wydarzeń, ciekawy mętlik w głowie będą mieli ci co opowiadań nie czytali gdy po pierwszym odcinku i ujrzeniu
spoiler start
śmierci królowej Calanthe ujrzą ją w którymś z następnych całą i zdrową.
spoiler stop
Ostatnim mankamentem jest dla mnie taka głupia zmiana jak
spoiler start
usunięcie wójta. Dlaczego kompletnie usunęli go z obiegu i wszystko co on w opowiadaniach robi oddali jego córce. Kompletnie bezsensowna zmiana w moim odczuciu.
spoiler stop
Poza tymi paroma problemami, pierwszy odcinek oglądało mi się przyjemnie, największym plusem jest dla mnie Cavill. Klimat i charakteryzację są boskie, nawet ten czopek nilfgaardzki aż tak nie razi w oko.
Mam jednak nadzieje, że następne odcinki będą lepsze.
Wydaję mi się, że od dzisiejszego dnia zaczyna się kampania Cyberpunka.
Następny przystanek 10 stycznia.
Can't wait!
Jest dobrze, nawet bardzo dobrze.
Ale Marcina Przybyłowicza i jego ekipy z CDPR nie przebija.
Rozumiem, że tłum był wystawiony na duży clickbait.
Lecz ten sam tłum rzucił się na firmę, która od wielu lat budowała z nim silną więź.
Było co prawda wiele niesnasek po drodze, ale nic tak dużego by podkopać tak mocno zaufanie.
Ludzie od 15 godzin w swoich komentarzach rujnowali CD Projekt Red z błotem, a ludzie którzy chcieli oprzeć się na wspomnianym zaufaniu byli nazywani fanboyami i ślepcami.
Ktoś na Samurai Tourze spytał CD Projekt Red o tą kontrowersje. Odpowiedzieli oznajmując, że multiplayer jest oddzielną produkcją tworzoną przez oddzielny zespół niezwiązaną z singlowym Cyberpunkiem 2077, w którym nigdy nie będzie mikrotranzakcji.
Także jedna prawda o gejmerach zawsze będzie 100% true: Rzucić się na kogoś i zniszczyć jego reputację jest łatwo, ale zamiast przyznać się do błędu lepiej zignorować sytuacje.
Ale to jest tryb który wejdzie najwcześniej rok po premierze.
Jak dawno większość entuzjastów ogra cała grę i wszystkie dodatki.
Patrząc też na ich politykę mikropłatności w ich grze karcianej to nie bałbym się o powtórzenie błędów Rockstara.
Gra wyjdzie bez trybu multiplayer na start.
Można to równie dobrze interpretować jako brak mikropłatności w najważniejszym trybie, czyli singlu takich jakie zaroiły się ostatnio w grach chociażby Ubisoftu.
Poza tym jakoś trzeba na serwery zarabiać.
Ja im wierze, że zrobią to godniej od konkurencji.
Po pierwsze dlatego, że patrząc na taką politykę multiplayerową Rockstara wiele nie trzeba.
A po drugie dlatego, że istnieje Gwint, który posiada jeden z lepszych systemów nagradzania gracza, który też wielce nagradza za mikropłatności, a jest to gra darmowa z której inaczej nie zarabiają.
@uookie
Jest taki tryb w Age of Empires 2 gdzie pojawia się 8 cywilizacji, rozwija się i walczy.
Tacy Japońcy sobie biją Sasów, a Frankowie Mongołów i nikomu to nie przeszkadza.
To była prezentacja rozgrywki, a nie trybu fabularnego gdzie na takie nieścisłości byśmy mogli zwracać uwagę.
Poza tym grafika poszła do przodu, oczywistością jest "ostrość" poprzednich części. Plus ta grafika była o najbardziej oddalona od słodkiej w porównaniu do poprzednich.
Nie wiem skąd u cb taki ból pośladków o taki art style.
Jest różnica między optymalizacją gry multiplatformowej, a optymalizacją gry ekskluzywnej.
Zobacz co potrafiło Naughty Dog z The Last of Us pod koniec poprzedniej generacji.
@Hioziv Do widzenia, już cie tu nie ma.
@Yarpen z Morii newsy na temat nowego serialku? Mnie obchodzą i pewnie większą rzesze fanów. Jeśli Cb nie obchodzą to ty najwyraźniej zbłądziłeś, nie na odwrót.
Bardzo nudny, sztampowy i ignorancki streamer.
Ale wciąż, każda szpileczka wymierzona w Twitch jest dobra.
@introniligator0 mówisz o tych różnorodnych misjach gdzie jak zejdę z konia za szybko albo przeciwnika za wcześnie złapie to dostaję Game Over na ryj?
Ta gra posiada imo najlepszy generator światów, świetny potencjał na przyjemny co-op a kopia Minecraft'a przychodzi na myśl tylko z powodu stylistyki.
Cube World ma bliżej do terrari niż do Minecrafta.
A policjant, który postrzelił niewinną osobę chociaż ta nie zrobiła niczego złego?
Nic, brak kary.
Ja jestem casualem jeśli chodzi o filmy superbohaterskie i bawienie się w obozy. Za bardzo mi się kojarzy z wieczną bitką Real Madryt vs Barcelona, która zdążyła mnie już w dzieciństwie znudzić.
Oglądam co wygląda na pierwszy rzut oka interesująca.
Więc naturalnie oglądałem w kwietniu Endgame jak i wybieram się w październiku na Jokera.
Muszę przyznać, że filmy Marvela wizualnie i w postaciach zawsze wyglądały o wiele lepiej przez co skuteczniej mnie przyciągały przed wielki jak i mały ekran.
Plus tragiczne filmy DC, takie jak Justice League oraz pierwszy Suicide Squad mocno mnie odrzuciły od tego uniwersum. (pamietajmy, że "one man's trash is another man's treasure")
Dlatego też goręcej liczę na to, że tym nowym Jokerem jak i nowym Suicide Squadem odkupią moje łaski.
Tym bardziej, że zawsze kojarzyłem SS z odpowiedzią DC na Guardians of the Galaxy Marvela, które uwielbiam. Dlatego też goręcej liczę, żeby DC się udało.
spoiler start
zwłaszcza po premierach nijakiego Watch Dogs 2
spoiler stop
Jeżeli 2 jest nijaka to co tu robi bronienie poprzednika. 2 naprawiła wiele błędów i chociaż fabuła nie jest w klimatach jakie chciałby typowy polski gracz to jest solidnie napisana i mniej nudniejsza od *ziew* zemsty Aidena Pearce'a
Nie zgodzę się też z Unity. Szambo było przy nim podobne do szamba z takiego ukochanego w polsce Wiedźmina 3.
Tylko, że jak wracasz po paru latach do Wiedźmina 3 to wiele z tych błędów zostało załatanych, jak nie świrujesz możesz spokojnie grać.
Granie w Unity w 2019 roku, prawie 5 lat po premierze to wciąż rozgrywkowa tragedia połączona z min. 1-2 bagami na jedną podróż po dachac.
Z Battlefieldem troche jak z The Last Jedi.
Film jest krytykowany, bo po prostu jest słaby?
Nie, film jest "dobry", tylko, że duża grupa hejterów zebrała się i zaatakowała strony gdzie możesz filmy oceniać. Przeciez krytykom się podobało -_-
Jakby tak patrzeć z perspektywy game devu to zaimplementowanie w 100% poprawnie całego tego tematu "non-binary" byłoby arcy trudne
Ale jest ból dupy o to głupie FPP.
Gdzie idzie świat gamingowy jeżeli za to jest hejt.
Bo jeżeli dobrze pamiętam to dawniej antyfani FPP po prostu nie dotykali takiego np. Dishonored, a nie pytali twórców czemu nie TPP.
A co do zwracaniem się do głównego bohatera po polsku. To musze stwierdzić, że robicie zmartwienie z niczego. Ja bym się mocniej zastanawiał nad tym jak zdubbingują japońcow i czarnych, albo jak klimatycznie przetłumaczą takie zwroty jak chociażby Braindance.
Ale po co jak można robić farse z głupotki.
XDDDDDDDDDDDDDDDDD
Czyli teraz jak robisz multiplayer to nawet jak chcesz zrobić go porządnie to wychodzi z twojego studia EA?
Supcio !
Najpierw skończą wszystko co mają do zrobienia z singlem, potem wejdzie do akcji multiplayer tworzony przez ODDZIELNE STUDIO.
Ludzie, czy wam zabrakło już kompletnie umiejętności czytania ze zrozumieniem?
@Sajlenty
Masz rację, ale przeciętny użytkownik Gry-Online nie lubi sprawdzać informacji przed krytyką :)
Niesamowite co ci twórcy dotychczas zrobili. Niesamowity szacunek za działanie w miejscu gdzie Bioware nas niestety lekko zawiodło.
Mam nadzieję, że jeżeli dojdzie kiedykolwiek do remasteru trylogii to twórcy wezmą pod uwagę ten wykasowany kontent.
Lilayah mi odpisała: video was recorded in full hd for the demo, and I assume screens were 2k/4k (but cant say for sure)
I w innej odpowiedzi stwierdziła, że nie wie czy RTX został użyty do tego demka.
spoiler start
Lilayah to jedna z członków działu community w CDPR
spoiler stop
Dobrze, że czułeś się zobowiązany do napisania tego komentarza.
Dzięki twoim staraniom redakcja będzie pisała tylko i wyłącznie o tym co Phil Spencer jada na śniadanie i jakie ciuchy na lato poleca Kojima.
Jeżeli nie oni to kto? Ubisoft? Bethesda?
Oprócz Redów nie ma teraz na rynku poważnego i utalentowanego twórcy zachodnich gier RPG-Akcji
Obiecali gameplay, nie mówili nic o jego długości.
Wk***** mnie to, że budują latami zaufanie, żeby po jednej dziwnej decyzji fani jak na pięcie się od nich odwracali.
W obietnicach nigdy nie została sprecyzowana długość dema.
To, że wrzucili w tamtym roku 50 minutowe demo nie musi zostać nowym standardem.
Przypominam, że większość deweloperów w widełkach 10-30 minut zamyka fragmenty swoich rozgrywkowych pokazów
Rozsądne podejście jest wskazane, to będzie dobra gra, może i wybitna gra, ale tylko gra. Nie nowe życie w wirtualnym świecie.
Liczę po prostu, że ten artykuł wymierzony do fanów to nie jest wasza jedyna forma krytyki i przedstawiliście deweloperom wasze zmartwienia, żeby mogli naprawić większość wad jakie posiada produkcja.
Co nie zmienia faktu, że w kwestii dubbingu wam nie ufam od czasu jak Wiedźminowi 3 się oberwało za "w wielu przypadkach słaby polski dubbing."
I nie zgadzam się w kwestii strzelania, to jest cholerny RPG, RPG-Akcji co prawda. Ale nie oznacza to, że walka bronią powinna być na poziomie Dooma.
Bez dobrego strzelania Doom i Titanfall są niczym.
Bez dobrego strzelania Cyberpunk 2077 wciąż może mieć wiele innych aspektów, które pozwolą ci na przyjemną rozgrywkę, bo to RPG a nie Shooter