Jednym z większych kaszan był też NightCry. Twórcy zebrali niecałe 315 tysięcy dolarów na grę, która miała być duchowym spadkobiercą serii Clock Tower, a to co wyszło z kilkumiesięcznym opóźnieniem wołało o pomstę do nieba.
A kto się czegoś innego spodziewał. Oryginalny film Silent Hill to był kompletny średniak, więc po reżyserze nie było zbytnio czego oczekiwać.
Brzmi dobrze, może wyjść ciekawa gra. Swoją drogą w tekście jest mały babol: "elementy surivalove" :P
Dobry RTS, wciąga. No i pozwala masakrować hordy bolszewików, gra z rozumem i godnością człowieka.
Pełna zgoda. Ludzie wychwalają Kaplana, a był on odpowiedzialny za wiele błędnych decyzji Overwatch 1. Przede wszystkim nie słuchano graczy i zwlekano z aktualizacjami ile się dało.
Przez to beznadziejne mety, takie jak GOATS czy przerażająco źle zbalansowani bohaterowie, tacy jak Brigitte terroryzowali grę przez miesiące a czasami nawet dłużej. Teraz też zdarzają się potknięcia, ale deweloperzy słuchają społeczności i wprowadzają szybkie i pozytywne zmiany.
Overwatch jest teraz w najlepszym stanie w jakim kiedykolwiek był, pomijając mniejszą ilość graczy ale to jest naturalna rzecz. Rivals też straciło mnóstwo graczy, tak to już z czasem jest.
Polecam przeczytać sobie artykuł na Gram.pl: "Kontrowersyjny wpis deweloperki Ghost of Yotei po śmierci Charliego Kirka. Inny twórca stracił pracę przez skandaliczny post".
Pewnie w to nie pójdą, ale jak dla mnie byłoby ekstra gdyby Cyberpunk 2 dział się po wysadzeniu wieży Arasaki przez Johnny'ego. Część miasta byłaby zniszczona, elementy punk byłyby bardziej "punkowe" niż w 2077, mielibyśmy ukazanie tego, jak zwykli mieszkańcy musieliby sobie radzić z konsekwencjami eksplozji nuklearnej. A mniejsze miasto działałoby na korzyść gry, Night City w 2077 jest zbyt duże, żeby CDPR podołał wypełnieniu całego miasta ciekawą zawartością. Tak jak w Phantom Liberty mniejszy teren dałby możliwość większego przyłożenia się do detali. Ale to tylko moje przemyślenia.
Niedawno gruchnęła wieść, że zarówno główne osoby jak i kilkadziesiąt innych deweloperów ze studio Cloud Chamber zostało zwolnionych przez wydawcę. Powodem jest fabuła gry. Ta gra powstaje przynajmniej od 6 lat, więc drastyczna zmiana fabuły na tym etapie to coś niespotykanego, niezły bigos.
Szczerze mówiąc, biorąc pod uwagę że Bioshock zawsze był serią kręcącą się wokół ideologii i do pewnego stopnia polityki oraz to w jakich okresie powstaje ta nadchodząca część, coś czuję że twórcy chcieli celować w przekaz rodem z Veilguarda/Concord/Flintlock/Saints Row 2022/Suicide Squad/Dustborn. Ale to tylko moje przypuszczenia.
Przecież oczywistym jest, że GTA VI najbardziej porównywane będzie do Cyberpunka. I tak, tak, CP to RPG a GTA to bardziej gra akcji. Ale obie gry robią rzecz unikatową, na którą mało które studio się porywa - mieszankę złożonej symulacji wielkiego miasta, akcji i bogatej fabuły. Będą też oczywiście porównania do GTA V, RDR2 a nawet GTA IV które wiele mechanik miało bardziej złożonych niż GTA V. Ale głównym "konkurentem" będzie Cyberpunk.
Całe szczęście. Gdyby obecne EA albo Bioware miało uwspółcześniać te gry, to wyszłoby to tylko na gorsze.
Wiele z tych gier to kapiszony ale cel jest szczytny. No i jak ktoś nie ma to dla Postala warto wziąć.
To byłby fajny ruch ze strony EA, gdyby teraz pozycjonowali Battlefielda jako odtrutkę od fortnajtowych aspektów nowych Call of Duty, gdyby BF powrócił do bycia grą ze stricte wojskowym klimatem. Chociaż wątpię w to, zakładam że teraz reklamują grę nostalgią bo zbyt wiele razy w przeszłości zaliczyli wpadki z różnymi kolorowymi głupotkami, a z czasem będą dodawać coraz więcej tęczowego syfu. Powolne gotowanie żaby i takie tam.
Wygląda świetnie. Jeżeli też czekacie na ten projekt i chcecie zagrać w coś podobnego to polecam darmową serię Ashes 2063. Postapokaliptyczny FPS w klimacie starego Fallout i serii Metro z całą garścią nawiązań do kina lat 80.
Wypadałoby żeby wyszła wreszcie porządna gra Blade, ale po Arkane nie spodziewałbym się zbyt wiele. Dishonored 1 i 2 są genialne, tak samo Prey. Ale od czasu Preya już 7 lat minęło a ich nowsze twory są coraz słabsze. Deathloop już bliżej do średniaka, a ich ostatnia gra, czyli Redfall to kompletny ściek. No i współtworzyli też innego kaszana, czyli Wolfensteina Youngblood.
Od prawie roku używam Brave, polecam. Poradził sobie z najnowszym reklamowym patentem Youtube po jakimś dniu/dwóch dniach.
Walka w W3 jest ok, może to nie najlepsze co mogli zrobić, ale naprawdę daje radę. Ogólnie to jest absolutnie wybitna gra, ale ma na pewno swoje mankamenty.
Najgorsze jak dla mnie są: system lootu, a dokładnie rzecz biorąc jego nadmiar i źle przemyślany balans, znajdujemy pierdyliard mieczy z czego większość to szrot, dostajemy w ważnych misjach fabularnych niby wspaniałe miecze, które od razu idą do skrzyni albo na sprzedaż bo nie mają startu do znalezionych podczas eksploracji, te wszystkie znajdźki w morzu na Skellige są tylko stratą czasu; pływanie łodzią i walka podczas pływania łodzią - fajnie że łódź jest, ale szkoda że tylko jeden typ, że walka w niej jest tak licha i że używanie jej jest ogólnie męczące; wyścigi konne są słabe, generalnie polegają na szybkim wyrwaniu się jako pierwszy na początku a potem blokowaniu drogi temu drugiemu; używanie miecza podczas jazdy konnej jest bardzo słabo zaprojektowane, ciężko je wyczuć i jest mocno niepraktyczne.
Mała poprawka, najbogatszym człowiekiem jest Bernard Arnault, prezes francuskiego konglomeratu produktów głównie odzieżowych LVMH. Ale mało kto o tym wie, bo Musk jest medialny i artykuły o nim się klikają.
Z tą kolejną dekadą to byłbym ostrożny, o ile gra nie zostanie jakoś zrewolucjonizowana i przemianowana tym razem na Overwatch 3, ale rzeczywiście, trzyma się dobrze. Czy przegrywa z Rivals? Oczywiście, ale nie trzeba być numerem jeden żeby przynosić dochody. Ciekawi mnie co będzie za rok, dwa, bo Rivals bardzo szybko traci graczy. Tak czy inaczej dobrze że pojawiła się konkurencja w gatunku hero shooter bo dzięki temu deweloperzy Overwatcha usprawnili grę.
Są rzeczy, które Overwatch 2 wciąż robi słabo ale trzeba przyznać że od czasu kompletnej klapy jaką było porzucenie misji fabularnych gra robi się coraz lepsza. I rzeczywiście, jak to w kapitalizmie konkurencja jest dobra dla klienta bo pojawienie się Rivals tylko przyspieszyło dobre zmiany. Jako gra PVP jest lepsza niż Overwatch 1, chociaż z drugiej strony nie wolno Blizzardowi puścić płazem niedotrzymania obietnic związanych z wyjściem "dwójki".
Na tym trailerze wygląda to fajnie, może i powstaje teraz wiele gier nawiązujących czy też niemal kopiujących stare Residenty ale spośród nich ciężko znaleźć coś naprawdę dobrego. Oby tutaj było inaczej.
Też bym chciał powrotu do metra, chociaż trzeba przyznać że Exodus i poziomy na powierzchni też wyszły im miodnie. Brakuje jednak tego syfu i ciemności w ruskich rurach :P
Czekam na dużą grę RPG w której trzeba byłoby kupować realistyczne mapy, na których nie byłoby żadnych growych ikonek i gdzie przy podjęciu się zadania NPC by nam tłumaczył, jak dotrzeć do danego miejsca i gdzie jedynie my sami moglibyśmy nanosić znaczniki na mapę bądź taki NPC. Idealnie by to pasowało do takiego Kingdom Come.

Mam nadzieję, że Avowed będzie dobrą grą ale ciężko wspierać finansowo jej deweloperów, kiedy wypisują publicznie takie rzeczy:
Podoba mi się ten trend z dawaniem gier nazwy, która wskazuje na ich jakość/potencjalną popularność. Polskie Medium było średnie, Unknown 9 to gra szerzej nieznana i w którą gra może 9 graczy dziennie na całej planecie... Szkoda że nie ma więcej tak mądrze zatytułowanych gier, np Concord mógł się nazywać -400mil.
Zgadza się że Asasyny nigdy nie były grami historycznymi czy też całkowicie zgodnymi z historią. Problem nie leży w tym, że ta część także jest ahistoryczna lecz w tym, że Ubisoft zapewniał że postać Yasuke jest właśnie historyczna i że jako specjalistkę od tej kwesti wybrali babkę która ma radykalne poglądy.
Od siebie dodaję Ashes: Hard Reset, najnowszy epizod kapitalnej i darmowej serii Ashes 2063.
Sam wolę Overwatch, ale cieszę się, że pojawiła się konkretna konkurencja. Może to skłoni Blizzarda do podejmowania lepszych decyzji w kwestii ich gry. Np. obniżenia cen czy bardziej przystępnego battle pass, chociaż trzeba przyznać że obie te kwestie zostały już poprawione względem premiery Overwatch 2.
A pomyślałeś, że mieli to popiersie nie dla żartu? Disco Elysium to dziecko estońskiego pisarza, Roberta Kurvitza, który to właśnie z dumą wypowiadał się o popiersiu Lenina na swoim biurku i przyznawał, że jest wyznawcą dialektyki Hegla - która była główną inspiracją dla Marksa - oraz że jego poglądy ugruntowała lewicowa polityka. Deweloperzy Disco Elysium, gdy odbierali nagrody podczas Game Awards ze sceny podziękowali Marksowi i Engelsowi za to, jak wpłynęli na ich poglądy polityczne.
E tam, Far Kraje do czwórki były dobre. Tylko że problemem Ubiszoftu już wtedy stała się wtórność, dobra, ale wtórność. A od czasu FC4 to była mniej więcej równia pochyła, powtarzanie tego samego tylko z coraz większą dozą wciskania graczom jedynego słusznego światopoglądu. I teraz mamy to co mamy.
Misery to mój ulubiony mod do serii Sztakler i generalnie jeden z ulubionych modów w ogóle. Tylko trzeba podchodzić do niego z dużą cierpliwością i być gotowym na częste ładowanie gry ;)
W sensie, że ma na myśli że potępia nietolerancję Ubisoftu wobec japońskiej kultury i oczekiwań japońskich graczy, prawda? Tu bym się zgodził.
Też tak uważam, nie zrobili jeszcze sami gry wybitnej, gdzie sami stworzyliby świetny scenariusz i pasujące do gry mechaniki. Najlepsze co zrobili to Observer, który mimo tego wciąż miał tragiczne blooberowe elementy.
Niech sobie "spływają" te recenzje. Trzeba czekać na opinie graczy, szczególnie tych, którzy znają serię.
E tam, Below Zero było dobre, chociaż czuć było że to takie 1.5 a nie kompletnie nowa gra.
Anomaly to zlepek różnych elementów z trzech Stalkerów z masą dodatkowych mechanik i fajerwerków ale z prawie żadną zawartością fabularną. Jak chcesz sobie przed Stalkerem 2 zrobić wstęp do serii ale taki, żeby było przyjemniej to polecam pierwszą część z darmowym polskim modem Autumn Aurora 2, można go pobrać z ModDB albo Nexusa. Poprawia tekstury, strzelanie, bugi i masę innych rzeczy. Minimalnie zmienia atmosferę gry, ale naprawdę w niewielkim stopniu.
Dokładnie. Uprzedziłeś mnie, miałem napisać że jak chcą kontrowersji niech podważą jedną ze świętych tez współczesnego postmodernizmu, np. kwestię trans. Katedra by zaraz wysłała inkwizycję.
Jedna z najlepszych na pewno, ale nie wiem czy może przebić Dead Space 1 czy remake Residenta 2. Ale to kwestia subiektywna.

Ciekawe, czy przypomną sobie jak się ponad dziesięć lat temu robiło gry wojenne, czy dostaniemx więcej papki od aktywistx
Wszystkie Asasyny nie były grami wiernymi historii, wszystkie brały fakty historyczne i dorabiały do nich fantazję, więc i tu nie byłoby problemu, GDYBY. Gdyby nie wciskali czarnoskórego protagonisty do gry która ma miejsce w feudalnej Japonii, na którą Japonię fani serii czekali z dekadę a JEDNOCZEŚNIE nie wycierali sobie gęby tym, że postać Yasuke tak jak występuje w grze jest niby potwierdzona przez szanowanych historyków plus nie zatrudniali do potwierdzania elementów historycznych babki, która pisała radykalnie lewicowe prace w ramach działalności akademickiej. Napluli w twarz Japończykom, którzy czekali na grę umieszczoną w ich ojczyźnie i napluli w twarz wszystkim, którzy mają dość DEI i ogólnie polityki w grach. Podejrzewam, że gra sprzeda się nieźle bo to Asasyn (chociaż Mirage nie podbiło rynku), ale Ubisoft jest obecnie w takiej sytuacji, że jeżeli nie będzie to hit większy od Walhalli i nic nie zmienią w kwestii robienia gier i słuchania rynku, to dobrze im nie wróżę. Zaliczają wpadkę za wpadką.
Oczywiście, że kwestie woke przyczyniły się do upadku tego potworka. Gdyby nie woke, postacie nie byłyby tak paskudne, nie byłoby głupotek w stylu zaimków robotów i nie byłoby twórców gry, którzy kpią sobie publicznie z graczy jako z ciemnogrodu. I tak, Overwatch nie jest tak woke jak Concord. I tak, Overwatch dopiero z czasem zrobił się bardziej woke, gdy był wydany elementów tej ideologii było tam znacznie mniej.

Mój komentarz został usunięty, więc wrzucam go raz jeszcze:
Kolejna gra, która razem z Clowncord, Flintlock, Suicide Squad, Forspoken i najnowszym "Saints Row" ląduje w miejscu, na które zasługuje ----------------->

Kolejna gra, która razem z Clowncord, Flintlock, Suicide Squad, Forspoken i najnowszym "Saints Row" ląduje w miejscu, na które zasługuje ----------------->
Rosjanie nas okupowali przez ponad 100 lat. Rosjanie nam dzisiaj otwarcie grożą i robili to też przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę. Rosjanie zakłamują historię, twierdząc że Polska była winna wybuchu II wojny światowej. Wołyń należy rozliczyć i nie wolno o nim zapominać, ale jakoś wielu Polakom nagle tylko Wołyń się przypomniał a całe zagrożenie ze strony Rosjan i np Katyń nagle się zapomniały. Ciekawe.
Aha, czekamy na grę o czarnoskórym w czasach niewolnictwa w Stanach, który miał swoich niewolników i uważał, że biały człowiek powinien zniewalać czarnoskórych. Bo tacy byli, szach mat. Albo o Polaku w szeregach Wehrmachtu, bo tacy też by się znaleźli. Albo o jakimś arabie który walczył po stronie krzyżowców. Znaleźli sobie wyjątek od reguły, który wpisuje się w ich ideologię i wciskają ludziom do głowy tą papkę, ten współczesny purytanizm. Niefajnie, kolejny z wielu powodów, żeby nie kupować.
To długa gra, która jest tym bardziej lepsza jak masz cierpliwość i grasz w nią wolniej niż typowe bieganie od zadania do zadania. Długością coś między Wieśkiem 1/2 a Dzikim Gonem. Zależy jak kto gra, ale obstawiałbym jakieś 80-120 godzin.
Dokładnie tak. Mam nadzieję, że pójdą w jeszcze większy realizm. Chociaż dodatkowy tryb gry dla mniej cierpliwych mógłby sobie być.
Kingdom Come jest świetne, wybitne, ale wymaga cierpliwości i trochę pokory jeżeli chodzi o system walki i mechaniki. Pozwala zapomnieć się w świecie gry o ile możesz przeoczyć trochę drewniane postaci (coś a'la gry Piranha Bytes). No i na pewno wymaga przyzwoitej karty graficznej, bo gra zasysa zasoby. To na pewno nie jest gra dla każdego ale dla wielu w tym dla mnie jest wybitna.
Jak już to piracić. Tym korpo już tak odjasiukapelowuje że być może potrzeba branży resetu w stylu '83.
cziterzy pewnie dalej będą śmigali, bo R* na tym zarabia. Za to pewnie będą zwalczali griefing i niepoprawne myślenie.
Aha. Po Falloucie 4 i 76 oraz Starfieldzie tym razem na pewno wyjdzie im gra stulecia.
Bardzo ciekawi mnie współczesne docenienie FC2, pamiętam jak ta gra wyszła i poza chwaleniem grafiki generalnie była krytykowana za to że non stop się jeździ od lokacji do lokacji i za to, że posterunki trzy minuty po ich oczyszczeniu były znowu obsadzone. To bardzo dobra część, ale ludzie chyba zapomnieli jak bardzo była krytykowana jak wyszła i jak dla odmiany chwalono FC3 za zmiany jakie wprowadził. A tak ogólnie to jedynka dobra, dwójka dobra, trójka bardzo dobra, czwórka niedoceniona bo też bardzo dobra, Blood Dragon świetny, piątka beznadziejna, w szóstkę nie grałem :)
Niby fajnie że kosolowcy będą mieć dostęp, ale współczuję im że nie będą mogli grać z modami. STALKERy są świetne pod wieloma względami ale mają tragiczne strzelanie, dopiero z modami gra się w nie naprawdę przyjemnie.
Miło że wspomnieliście o Ashes 2063, ta gra oraz jej kontynuacja Ashes Afterglow to arcydzieła. No i tak jak jest tutaj opisane, są za darmo.
Cieszy mnie sukces Hogwarts Legacy, ale sam się kompletnie odbiłem od tej gry. To jednak tytuł dla nastolatków a nie dla starych (czyli ledwo po trzydziestce) dziadów.
Niby szkoda ale jeżeli miałby wyjść kaszan w stylu Warcraft 3 Reforged albo GTA Definitive, to lepiej żeby sobie odpuścili.
Zgodzę się, ale denuvo jest często ciężko złamać, są gry które miały bardzo duże zainteresowanie a wciąż nie ma do nich cracka - np remake Dead Space, Atomic Heart, Callisto Protocol, dodatek Separate Ways do RE4 remake. Choć przyznam że słabo się orientuję jak wygląda łamanie takich gier i dlaczego wiele gier z denuvo jest od razu złamane i piracone.
Jak to ma być 2007 rok to czemu Wiedźmin nie ma dwuminutowych ekranów ładowania? :D
Byłoby ekstra, remake System Shock wyszedł Nightdive bardzo dobrze, chociaż trzeba było na niego czekać tysiącpińcetstodziwińćset lat.
"Pokaźnych rozmiarów"? No chyba niekoniecznie, podstawka to jakieś 20 godzin gry, Left Behind zajęło mi 2 i pół godziny gdzie obwąchałem prawie każdy kąt. Dobry fabularnie i wart sprawdzenia, ale jest to maluteńki dodatek.
Cyberpunk to dobra gra, ale ściemnianie że ma mało bugów albo że została perfekcyjnie naprawiona jest po prostu żałosne. Mam dużą nadzieję, że naprawią przynajmniej nowe bugi, które dodała aktualizacja 2.0, bo gra ma wybitne momenty i szkoda by było żeby wciąż były one przyćmione tragicznymi niedoróbkami. Dla tych co piszą że nie mieli żadnych błędów i jest to 10/10 GOTdekejd, tu macie wideo z kilkoma nowymi maluteńkimi, niewpływającymi na odbiór błędzikami o których oczywiście nikt nie powinien śmieć wspominać. Oczywiście te wszystkie błędziki to fejki zrobione w MS Paint.
https://www.youtube.com/watch?v=SCQWCsRqXzU

Jak słyszę o "nieodpowiedzialnie wielkiej grze" to od razu przypominają mi się słowa Howarda o Fallout 76 posiadającym "16 times the detail" w porównaniu do F4 albo o "ponad 200 zakończeniach Fallout 3". Poczekamy, zobaczymy, nie psioczę dla psioczenia, fajnie żeby to była dobra gra ale proceduralnie generowane planety plus poziom jaki reprezentowały Fallout 4 i F76 jak dla mnie nie wróżą niczego dobrego. Obym się mylił.
Rdzeń gry, czyli PVP jest lepsze niż w podstawce, ci co piszą że w OW1 grało się miodnie a w OW2 się nie da grać są po prostu w błędzie. Natomiast jeżeli chodzi o battle pass (a właściwie jego ceny i możliwości pozyskiwania waluty premium) oraz anulowanie fabuły PVE to jest to żenada.
a najnowsze sezony Trailer Park Boys są w ogóle dobre? Nie oglądałem po 7 sezonie, gdzieś tam kiedyś czytałem że był spadek formy. Ale te klasyczne sezony były genialne, to trzeba przyznać.
Ewidentnie brakuje Breaking Bad. Dodałbym też Twin Peaks (chociaż drugi sezon to spadek formy to wciąż lepsza rzecz niż większość tego co wydała telewizja) i Deadwood. A jeżeli liczyć także produkcje z jednym sezonem to zdecydowanie Kompania Braci i Pacyfik.
Akurat rudzi są w "postępowym" Hollywood zastępowani czarnoskórymi postaciami a Żydzi nie są jakoś bardzo wysoko na woke piramidzie bo są generalnie zaliczani do "białych" a poza tym kojarzą się zachodniej lewicy z amerykańskim imperializmem i uciskiem biednych muzułmanów. No ale tak czy inaczej tej gry nie robi EA czy Ubisoft, więc raczej takich rewelacji nie uświadczymy.
Krzysztof Maj robi fajne materiały na YT.
Artykułu nie komentuję, bo tak jak większość użytkowników nie mogę go przeczytać w całości.
Zgadzam się że Cyberpunk nigdy nie powinien był wyjść na stare konsole, ale to nie CDPR tu coś zmarnowali tylko właściciele starszych konsol którym obiecano że będą mogli normalnie zagrać w tą grę na premierę, zmarnowali pieniądze, zostali oszukani.

Steve ja nie dość że z przyjemnością obijam Divę w samej grze, to jeszcze potem wieczorkami organizuje seanse spirytus-tyczne, wywołuję jej umm ducha i śmieję jej się prosto w jej pyzatą koreańską twarz, spamuję ją GG EZ w realu!! I co teras??!1
Gram prawie codziennie w Overwatch 2, moim zdaniem jest lepszy niż pierwsza gra (poza tragicznym Battle Passem, być może jednym z najgorszych wśród dużych tytułów, głównie ze względu na ceny i niemożliwość zebrania wystarczającej ilości waluty na zakup kolejnego sezonu). Mi akurat tryb PVE raczej wisi, ale muszę przyznać że dla wielu fanów OW może to być powodem do porzucenia gry.
Myślę podobnie. Nie życzę dobrze Cukierbergowi bo jego platforma to rak, ale przy obecnym rozwoju AI to za rok czy dwa takie Metaverse może wyglądać i brzmieć obłędnie. Boję się o to, jak tragiczny wpływ na ludzkość będzie miało jeszcze większe emocjonalne przywiązanie do świata wirtualnego no ale co pan zrobisz jak nic nie zrobisz.
Outlast Trials, Silent Hill 2 od Bloobera, Texas Chainsaw czyli DBD po raz 69? Przy żadnej z tych pozycji bym nie napisał, że o ich poziom się nie boję. Nie boję się raczej o Amnezję Bunkierową bo Frictional robi świetne gry, włącznie z ostatnią Amnesia: Rebirth która moim zdaniem zostanie bardziej doceniona z czasem.
Obie wersje są poprawne jeżeli chodzi o technikalia. Sam raczej skłaniam się do "na Ukrainie" bo to po prostu brzmi bardziej naturalnie, ale jest jeden wielki, soczysty, piękny powód aby stosować "w Ukrainie". Mianowicie propaganda ruska na siłę, zawsze, stosuje "na Ukrainie", żeby podkreślić że to nie jest suwerenny kraj, tylko ich prowincja.
Dirty Bomb było świetne, niestety Splash Damage zmarnowało ogromny potencjał a premiera Overwatcha była dodatkowym gwoździem do trumny.
Filmy Resident Evil to absolutna porażka. Jedyne co wyszło w tej serii filmów to główny motyw muzyczny z pierwszego filmu, autorstwa Marilyna Człensona. No i w sumie plusem mogą być sceny tak durne, że tylko idzie się śmiać:
https://www.youtube.com/watch?v=ZPUPaxgIo98
no tak ale potem wrócą do chałupy, siądą przed przemyconym z Uzbekistanu telewizorem i będą słuchali że są imperium którego cały świat się boi. I naleją sobie samogonu i odpłyną w marzenia o ruskim mirze. I tak to się u nich kręci.
Polecam Ashes 2063 i Ashes Afterglow. Wybitne produkcje, czuć w nich mocno klimat klasycznego Fallouta.
Spoko, dużo dobrego przed tobą w takim razie ale przygotuj się na dużo, dużo magii, gusł i zabobonów bo Wiedźmin tym stoi. I robi to świetnie!
no i ja się pytam człowieku dumny ty jesteś z siebie zdajesz sobie sprawę z tego co robisz?masz ty wogóle rozum i godnośc człowieka?ja nie wiem ale żałosny typek z ciebie ,chyba nie pomyślałes nawet co robisz i kogo obrażasz ,możesz sobie obrażac tych co na to zasłużyli sobie ale nie naszego Sapka polaka naszego rodaka wielką osobę ,i tak wyjątkowa i ważną bo to nie jest ktoś tam taki sobie że możesz go sobie wyśmiać bo tak ci się podoba nie wiem w jakiej ty się wychowałes rodzinie ale chyba ty nie wiem nie rozumiesz co to jest Wiedźmin
Cóż, ostatnie dwa filmy Scotta które oglądałem to Alien: Covenant i The Martian. Obcy poniżej średniej, Marsjanin średni. Także raczej nie miałbym wielkich oczekiwań, tym bardziej jeżeli na planie nie będzie wybitnego Joaquina Phoenixa.
Dobra wieść, uwielbiam oryginał. Wiem, że taka opinia jest w Polsce herezją, ale wolę Faraona od Zeusa :D
Może być ostra rywalizacja, mieliśmy tej dekady kilka innych serialowych arcydzieł, np. Batwoman albo She-Hulk.
Nie ma to jak czerpać wiedzę o całej nacji z filmików na youtube przedstawiających najbardziej "klikalne" odpowiedzi. A co do Jankesów to ich społeczeństwo wciąż wspiera dążenia Ukrainy chociaż ostatnimi czasy zaczynają się bardziej martwić inflacją i generalną sytuacją gospodarczą.
Próbowałem klawiatury mechanicznej i dochodzę do wniosku że to jest jednak opcja nie dla wszystkich. Z przyjemnością przesiadłem się po niej na membranę low-profile. Jeżeli chodzi o większą wygodę grania to prędzej poleciłbym dobrą myszkę bezprzewodową niż drogą klawiaturę mechaniczną.
Cyberpunkiem też się zachwycali. Poczekamy zobaczymy, Bugthesda słynie z niskiej jakości ale życzę żeby gra się udała.
A jak dla mnie oba nowe DOOMy są genialne, także dla każdego co innego. A i oczywiście kij w oko id Software i Bugthesdzie za to co zrobili Mickowi Gordonowi.
Hogwarty wzięli i przebili Sztaklera? Nie no paniee, to się nie godzi, nie o takie Polskie nic nie robiłem.
Klasyk. Niemieccy socjaliści-rasiści którzy mordowali setki tysięcy ludzi to potwory, ale rosyjscy socjaliści-internacjonaliści a potem socjaliści-narodowcy którzy mordowali setki tysięcy ludzi to już dla nich spoko.
Inaczej to ujmując - czasem lepiej pewnych rzeczy nie wyjaśniać. Od razu na myśl ciśnie mi się "genialny" pomysł Scotta na robienie prequeli Obcego.
Z części recenzji wychodzi The Room, z części Skazani na Shawshank. Ten serial to słaby średniak i tyle. Nawet nie jest jakoś bardzo woke - podmienili kilka postaci na czarnoskóre i Yennefer lepiej włada orężem niż Rębacze z Crinfrid.
Kurdę, wypadło mi gdzie to było ale podobno już było albo zapowiedziane albo przecieki że to będzie duużo, dużo mniejsze niż Krew i Wino. Raczej coś bliżej Ser Cskamienia.
FC5 miał świetną koncepcję i miejsce akcji, ale wszystko inne w nim ssało. Wielka szkoda, zmarnowany potencjał :(
ja nie wiem ale żałosny typek z ciebie ,chyba nie pomyślałes nawet co robisz i kogo obrażasz ,możesz sobie obrażac tych co na to zasłużyli sobie ale nie nasz CDPR naszego rodaka wielką osobę ,i tak wyjątkowa i ważną bo to nie jest ktoś tam taki sobie że możesz go sobie wyśmiać bo tak ci się podoba nie wiem w jakiej ty się wychowałes rodzinie ale chyba ty nie wiem nie rozumiesz co to jest CDPR
Pomnóż te "zwykłe glitche" razy dziesięć i dodaj wszystkie niedoróbki silnika i rysuje się trochę inny obraz niż kłamstwa o "naprawionej" grze.
1. Gdy podczas intro Jackie rozmawia z panią gliniarz która nas zastopowała, jego dialog „Ah shit. You're right.” nie ma głosu,
2. Gdy przyzywasz samochód, zdarza się, że pojawia się on wtopiony w samochód NPC albo przejeżdża przez obiekt taki jak kontener (to zdarza się notorycznie pod mieszkaniem Judy), przy czym twój samochód się wtedy wizualnie niszczy – np. traci drzwi,
3. Wciąż zdarza się znaleźć NPC stojący w pozie t-pose, chociaż rzadziej niż kiedyś,
4. Wciąż zdarza się znaleźć NPC, którzy są „zatopieni” w betonie, najczęściej jak stoją przy budkach z jedzeniem. Tu też jest tego mniej niż kiedyś,
5. Kiedy rozmontujesz przedmiot jak masz nieparzystą liczbę itemków, to lista przedmiotów zaczyna skakać w górę i w dół,
6. Czasami kiedy wrzucisz ciało do kontenera na śmieci, to torba z przedmiotami delikwenta lewituje sobie w powietrzu,
7. Gdy zniszczysz stół na którym stoją przedmioty, to często te przedmioty lewitują w powietrzu tak jakby stół nadal tam był,
8. Zdarza się, że samochody NPC jak i również sami NPC na chodniku spawnują się jeden w drugim. Jest tego mniej niż kiedyś, ale nadal występuje,
9. Podczas walki NPC często „wchodzą” w samochód i tkwią w jego modelu stojąc i walcząc, a gdy ich pokonasz to lądują na dachu samochodu,
10. Często zdarza się, że ludzie imprezujący przy samochodzie na którym ustawione są głośniki tańczą mimo tego że muzyka w ogóle nie gra.
I to są tylko bugi, nie piszę nic o skopanych mechanikach czy ułomności silnika (atak klonów, wyświetlanie samochodów w oddali, policja itp.). Po raz kolejny: TA GRA JEST DOBRA, ma świetne elementy, szczególnie fabularne, dialogowe i wizualne. Ale pisanie, że "już ją naprawili" to brednia której nie wypada wciskać ludziom, którzy zamierzają zapłacić za nią pieniądze. Jest lepiej niż było, w 100% się zgadzam, ale naprawiona nie jest i podejrzewam że nigdy nie będzie - chociaż mam nadzieję, że tutaj się mylę.
Plus wypłata dopiero po odbyciu służby. Więc jak ci się weźmie i zginie, to nie trzeba płacić.
"Po kilkudziesięciu latach służby dać kawałek ziemi za darmo najlepiej na terenie przejętym od pokonanego wroga, żeby poszerzać terytorium."
Co?
"Kto nie szanuje wojowników traktowany jako zdrajcy i uciszany".
Co?
Rewelacja, czekam na każdą grę od Frictional, wybitne studio. Wieczny szacuneczek za to, że to z ich stajni wyszła SOMA.
Plusik za podcast Fridmana, gość robi świetną robotę. A Todd jak to Todd, co tu mówić.
Gierka jest na godzinę-dwie ale jest bardzo fajna. Sama koncepcja i klimat na duży plus.
Ale przecież żaden Wiedźmin nie był "hardkorowym RPG", te gry w ogóle nie były zbytnio RPG a RPG akcji, czymś pokroju Mass Effect czy singlowego KoTORa. Ale jeżeli CDPR uważa że dotąd ich gry były "hardkorowymi RPG" a teraz zrobią coś dla normików, to w sumie jest się czego bać.

Oczywista oczywistość. Natomiast moim zdaniem GTA VI nie będzie jakimś graficznym przełomem, przynajmniej nie na każdej płaszczyźnie. Jeżeli chodzi o twarze postaci to już RDR2 nie było jakieś świetne - chociaż np obiekty w oddali wyglądały w tej grze obłędnie, ten aspekt to była totalna topka branży. Będzie pewnie dobrze, szczególnie jeżeli chodzi właśnie o obiekty w oddali i animacje, ale wątpię że postacie będą wyglądały lepiej niż chociażby w takim Cyberpunku.
Niemcy mogą się wypchać ze swoją "ekologiczną" hipokryzją - czyli walką z elektrowniami jądrowymi.
Oba Preye są świetne, tylko że są kompletnie inne od siebie. Gra od Arkane nie powinna nazywać Prey, bliżej jej do System Shocka więc bardziej pasowałoby ją w tradycji "Shocków" nazwać Xenoshock albo coś w tym stylu i nie byłoby problemu.
Nie wiem czy można nazwać Konę kryminałem, powiedziałbym że to taki niezbyt udany horror z motywem surwiwalowym, który im dłużej się gra tym staje się gorszy. Ale trzymam kciuki bo ogólny koncept i pewne aspekty gry były fajne.
No akurat w progresywnej piramidzie ucisku azjaci nie są zbyt wysoko i nie są jakoś bardzo brani na piedestał bo po prostu nie pasują do szablonu. Są zbyt ciężko pracujący i zbyt często odnoszą sukcesy aby można było ich nazwać uciśnionymi a to się nie zgadza z narracją że tylko biały człowiek ma dobrze na tym świecie.

Czy mi się zdaję czy w 4:49 zwłoki ubitego kolesia wpadają w sufit i mamy klasyczny glitch silnika Bugthesdy, gdzie ragdoll świruje i ciało zaczyna tańczyć "bredgensa"?
Dobra decyzja o ile teraz 100% energii zostanie przekierowane na łatanie i ulepszanie Dying Light 2. Tak czy inaczej wielki szacun za to, że tyle lat wspierali DL1, takie działania są prawie niespotykane w branży.
A mi mimo tego że ograłem Heroes III od deski do deski bardziej podoba się Songs of Conquest. Kwestia gustu oczywiście.
Sorry Hate424242 ale to właśnie realizm i te systemy które były w Kingdom Come dawały przynajmniej połowę frajdy z grania. Ja mam nadzieję że w kolejnej części będzie jeszcze bardziej realistycznie i będą jeszcze bardziej złożone i wymagające mechaniki. Ale przyznaję że byłoby też spoko gdyby dla graczy których taka wizja odrzuca była też opcja zmiany ustawień gry, by była bardziej "normikowa".

Dobre wieści, mam tylko nadzieję że zrobią troszeczkę bardziej realistyczną niż remake pierwszej części :)
Dokładnie tak! A pokojowa Rosja tylko denazyfikuje Ukrainę, która jest marionetką USA, które są marionetką Żydów z Izraela. Foliarstwo maksymalnego poziomu.
Niby szkoda tych młodych chłopaków z Rosji, siłą wciągniętych do armii. Ale jeżeli chodzi ogólnie o społeczeństwo rosyjskie to podczas sond ulicznych wielu z nich - powiedzmy tak pi razy oko coś między jedną trzecią a połową - mówi że to wszystko wina zachodu, że nie mają wyboru i że to żadna wojna tylko specjalna akcja wojskowa.
Czy w serialu Fallout powinny być postacie czarnoskóre i od czasu do czasu postacie homoseksualne oraz innych orientacji? Jak najbardziej. Natomiast jeżeli napiszą ten serial tak, że co druga osoba jest homoseksualna, co trzecia jest trans, wszyscy mężczyźni będą nieporadnymi imbecylami a wszystkie kobiety wojowniczkami-geniuszami no to będzie typowy woke gniot.
Chociaż mnie bardziej zastanawia jak ogólnie przedstawią w tym serialu Stany i Chiny, bo jeżeli trzymaliby się tego co jest w grach, to Chińczycy mogliby bojkotować.
Dokładnie, Willis jest jednym z tych aktorów którzy już tylko odcinają kupony i jak mogą to siedzą przed kamerą i nie pamiętają swoich kwestii. Polecam odcinek RedLetterMedia na ten temat.
Też tak uważam, za dużo treści a z tego co wygląda za mało jakości. Ja od siebie polecam Cinematic Mod (plus wyłączenie beznadziejnych nowych modeli postaci oraz dodanie łatki która wyłącza nadmiar pornografii którą ten mod zawiera) w połączeniu z MMODem. Zamiast dodawać tonę niedopracowanych elementów te mody podkręcają to co już jest w grze.
Plus pięćset programów zainstalowanych na dysku systemowym, dziesięć antywirusów i pulpit z większą ilością ikon niż populacja Chin.
Jeżeli masz cierpliwość to poczekaj ten rok, może dwa, może trzy kiedy CDPR zakończy naprawianie tej gry - o ile będzie naprawiał. Cyberpunk ma pewne wybitne elementy, ale toną one w morzu gliczy i niedokończonych/skopanych mechanik.
Ekspoze sprawiedliwe, godne, rzetelne. To jest dla mnie radość, miłość, zgoda. Dziękuję dla jego. Ale olkoholów nie pijaj i to najlepiej od maleńkości bo pismo na trójeczkę pójdzie na dzień dzisiejszy. No trzymajta się cholera jasna.
No nie wiem, Dirty Bomb ma średnio ok 250 graczy dziennie a i tak można spokojnie pograć.
Jest to opcja, ale i tak musieliby się z tym kryć, bo dla zwykłych obywateli Chin używanie VPN jest nielegalne.
No, zgadza się. Ale nie polecam zagłębiać się w uniwersum szkolnej, bo Choroszcz dla jego.
To akurat nic dziwnego dla tej serii, niech sobie robią jak chcą. Tylko jedno ale - nie istnieje coś takiego jak "gender spectrum".
Bo tak się teraz ocenia gry, taki standard branży. Przeciętna gra nie dostaje 5/10 tylko 7/10.
Większość świata zmierza w kierunku skrajnego liberalizmu? Jeżeli za "liberalizm" uznamy współczesną partię demokratyczną w USA, to może i tak, ale pierwotnie liberalizm oznaczał wolność jednostki do decydowania o sobie i swoim mieniu co obecnie jest coraz bardziej zwalczane. Głównie Zachód bawi się w Keynesizm, celem wydaje się dążenie do potężnie rozbudowanych państw opiekuńczych gdzie to partia rządząca ma gwarantować dobrobyt, a nie własny wkład pracy.
Dokładnie, Firefox + uBlock Origin. Polecam też Decentraleyes, HTTPS Everywhere, Privacy Badger oraz H264ify.
Jak będzie mu dobrze szło, to nawet w papierkowych.
Coś się o Lewicy zapomniało :D No chyba że Lewica jest taka ponad innymi partiami, nikogo nie obraża i do każdego podchodzi życzliwością? Mi tam się wydawało że w Polsce jedyną wojną polityczną jest ta POPiSowska, dwie największe propagandowe stacje telewizyjne tylko o tym terkoczą.