Może zamiast tracić czas i środki na jakąś MOBĘ, trzeba było się skupić na tym jednym, pewnym projekcie i po prostu go dowieźć.
A to wszystko dla ryzyka i to tylko dlatego, że zaistniała niemal zerowa szansa na sukces i wielkie pieniądze, chociaż ryzyko było olbrzymie, a szansa tak niska, że praktycznie nie warta takiego ryzyka. Mimo że do tej pory radzili sobie i ostatnie gry jak Detroit: Become Human wychodziły im dobrze, a i tak zmienili podejście i stworzyli grę, która zupełnie nie pasuje do nich.
Naprawdę nie rozumiem co nimi kieruje, dlaczego dalej tak forsują się do tworzenia gier, jakich nigdy jeszcze nie tworzyli, mimo że z czasem szansa na sukces gier z takich konkretnych multiplayerowych gatunków maleje i obecnie jest ona więc bardzo mała dla wielu starych gatunków multiplayerowych, a także było już wiele studiów, które "próbowały sił" porywając się z motyką na słońce, tworząc jakieś multiplayery, których dotychczas nie tworzyły, bo tylko dlatego, że inne z konkretnych gatunków odniosły gigantyczny sukces i przyniosły gigantyczny zysk, chociaż były to raczej pojedyncze przypadki, a ostatecznie albo mocno oberwały albo po prostu upadły. A jednak wciąż nie nauczyli się po tylu klęskach, wygląda na to, że nie potrafią się nauczyć i odwala im jak tylko zaistnieje nieduża szansa na bardzo duży pieniądz. Smutne to.
Mogli zostać pod skrzydłami Sony, byliby bezpieczni tworząc dla nich exy.
Myślałem że po prostu to anulują bo ostatnie rpgi od star wars lubią być zapowiadane i słuch po nich ginie. Ale też dobre studio. Zamiast podzielić ludzi na projekty to rzucają raz tu, raz tu. Szefy zobaczyli za co niektórzy odpowiadali i za porażkę pewnie precz. A w drugiej ekipie nagle brakuje ludzi 🤨