Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
1
3

Recenzja Transport Fever 3. Paradox jednak niczego nie zepsuł, to najlepsza gra o transporcie

Transport Fever 3 to świetna kontynuacja serii. Pojazdów jest więcej, wygląda to wszystko lepiej, interfejs jest czytelniejszy, a scena moderska już teraz robi wrażenie. Jedynym naprawdę dużym problemem gry jest jej wydajność.

Źródło: Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

Recenzja powstała na bazie wersji PC. Dotyczy również wersji PS5, XSX.

Niemal 7 lat minęło od premiery Transport Fever 2, produkcji szwajcarskiego zespołu Urban Games i w końcu doczekaliśmy się odsłony trzeciej. Transport Fever 3 to godny następca, który nie rewolucjonizuje, a rozwija koncepcje wypracowane w poprzednich odsłonach. Robi to dobrze, a wygląda przy tym znacznie lepiej.

Maniacy logistyki i rozmaitych wehikułów służących do przewozu pasażerów i towarów znów będą mieli tu co robić. Ja sam zdążyłem już spędzić z grą ponad 70 godzin i wiem, że to zaledwie początek. Przede mną całe lata zabawy, która od teraz może być już tylko lepsza. Podstawa do dalszego rozwoju jest całkiem solidna i nawet jeśli Urban Games zwariuje i projekt porzuci, a Paradox wyrzeknie się swojej polityki pazerności, TF3 – zasilane modami – wystarczy na lata.

Czym Transport Fever 3 w ogóle jest?

Wychodzę z założenia, że jeśli już, drogi czytelniku, wszedłeś na recenzję tej zgoła niszowej gry, wiesz z grubsza czym Transport Fever jest. W skrócie: to w zasadzie najlepsza duża produkcja o budowaniu i organizacji transportu towarów i ludzi. Nie jest to city-builder, choć może go przypominać – bliżej mu do takich starych gier jak Transport Tycoon, OpenTTD czy Industry Giant.

Od czegoś trzeba zacząć. Koniki są super, ale ekstremalnie ograniczają rozwój. Są jednak bezpieczniejsze niż kolej, która w okolicach 1900 roku zwyczajnie może nas pogrążyć utrzymaniem.Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

Po wykreowaniu mapy więc, zaczynamy zabawę w roku 1900 i rozpoczynamy budowę pierwszych szlaków – linii transportowych. Przykładowo, musimy sprawić, aby zboże trafiło do hodowli bydła, a bydło do miasta. Na początku przewozisz towary furmankami przy użyciu bynajmniej nie mechanicznych koni, a nasze pociągi zasilane będą parą. Stopniowo jednak, wraz z upływem czasu, zastąpimy przestarzałe środki transportu nowocześniejszymi, przechodząc przez opoki pary, spalin i elektryki. Wraz z dostawą towarów do miast te będą się rozrastać, żądając więcej i generując nowe problemy, a my cały ten coraz bardziej tętniący życiem burdel będziemy próbowali opanować. Zabawę rozpoczynamy od roku 1900, a nie 1895 jak było w dwójce. Oznacza to mniej więcej tyle, że zwyczajnie szybciej dostaniemy pierwsze pojazdy silnikowe.

Różni gracze różnie w Transport Fever grają – jedni odpalają tryb swobodny, inni poprzestają na kampanii (ta w grze również jest, o czym poniżej), ale większości graczom dziką satysfakcję sprawia tworzenie skomplikowanych połączeń, które wymieniają się produktami na dużych odległościach. Obserwacja zmieniającego się świata w Transport Fever 3 ma w sobie coś magicznego, coś zupełnie relaksującego. Robiłem to już w dwójce, ale w TF3 złapałem się na tym, że częściej obserwuję z bliska moje miasta, drogi, porty, mosty kolejowe i mijające się parowozy czy ruchliwe stacje.

Być może ma to związek z tym, że gra zwyczajnie wygląda lepiej niż dwójka – a w pewnych aspektach technicznych, takich jak odbicia na tafli wody, czy światło wręcz znacznie lepiej – może też fakt, że w trójce doczekaliśmy się kosmetycznego bo kosmetycznego, ale jednak cyklu dnia i nocy (możemy go tez ustawić według rzeczywistego czasu lokalnego, tak, abyśmy mieli noc wtedy, kiedy gramy w nocy) oraz zmieniającej się pogody. Spędziłem więc trochę czasu na przyglądaniu się, jak nocą do mojego oświetlonego portu przybija wyładowany surowcami szwedzki Sydfart, jak amerykański parowóz 4-4-2 Atlantic Milwaukee pokonuje leśne zakręty, jak pierwsze vickersy i junkersy przelatują nad wodnymi akwenami lub nawet gdy zwykłe ciężarówki – jakieś MAN-y, Volvo czy GAZ-y ładują towary, aby ruszyć w stronę miasta. Pod tym względem udało się, mam wrażenie, jeszcze mocniej podkreślić magię i klimat, z którym mogliśmy spotkać się w Transport Fever 2.

Czasami warto spędzić trochę czasu, spokojnie obserwując, jak działa Wasz transport. Na pierwszym planie jedna z nowości – w tym wypadku latarnia – czyli budynki, które możemy wybudować, aby aktywować bonusy.Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

Pogoda i cykl dnia i nocy gra tu – jak się rzekło – tylko rolę kosmetyczną. Trochę szkoda, choć rozumiem tę decyzję, bo wpływałoby to na przeogromny, symulowany świat w stopniu, w którym bardziej byśmy się irytowali niż cieszyli. Jest jednak na pewno zdecydowanie ładniej – tak modele pojazdów, jak i mapy, roślinność, chmury czy woda wyglądają bardzo, bardzo dobrze.

Co nowego, czyli po co mam kupować Transport Fever 3, skoro mam Transport Fever 2?

Noc jest klimatyczna, ale mordercza dla naszego PC.Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

Z grubsza w Transport Fever 3 gra się tak jak w dwójkę. Jeśli więc graliście w pierwowzór, szybko odnajdziecie się w kolejnej odsłonie. Z miejsca będziecie wiedzieli, jak „narysować” linię transportu, jak kupić wóz czy pociąg i jak spełnić pierwsze potrzeby miasta.

Oczywiście, diabeł tkwi w szczegółach i pewne istotne elementy uległy tu wręcz radykalnej zmianie. Zmienił się interfejs – choć przypomina ten z dwójki, został napisany na nowo. Jest czytelniejszy i bardziej zrozumiały, ale przyznam, że początkowo mnie irytował, bo byłem przyzwyczajony do starych okienek. Po godzinie czy dwóch nie pamiętałem jednak, jak to drzewiej było. Po kilkudziesięciu godzinach co prawda mam do niego uwagi – przydzielenie pojazdu do danej linii w oknie zarządzania linią nie jest wcale takie naturalne, a i szczególnie w mid- i endgamie brakuje grupowania linii dotyczących jednego produktu, np. jeśli przewozimy ten sam węgiel 4 liniami; ciężarówkami, barkami, znów ciężarówkami i koleją. Chciałbym móc te 4 linie zgrupować w jakiś sensowny sposób, który w dodatku zsumowałby mi ich zarobek lub stratę. Mogę je nazywać, nadawać kolory, aby szybko je wyselekcjonować spośród SETEK, które tworzy się w późniejszym etapie gry, jednak już sprawdzenie ich łącznej rentowności jest cokolwiek problematyczne. A łączna rentowność jest tu istotna, bo zmienił się sposób działania dworców i przewożenia towarów.

Rosyjska lokomotywa parowa klasy SU. Parowozy w tej grze uwielbiam szczególnie i po premierze zainstaluję mody na parowe egzemplarze z innych krajów.Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

Kluczową zmianą w samej rozgrywce, którą z miejsca zauważycie, jest ograniczenie dworców ciężarowych i kolejowych czy lotnisk tylko do swojej naturalnej roli, czyli transportu. Nie przechowacie już surowców czy towarów na peronach. To zmiana radykalna; w dwójce bowiem cały „ruch” towaru opierał się na tej mechanice. Teraz aby wysłać surowce, potrzebujemy, owszem, dworca, ale postawionego w zasięgu fabryki lub… magazynu. Magazyny to nowość – dzięki specyficznej mechanice z dwójki obyło się bez ich pomocy, ale rodziło to problemy – zwłaszcza na długich, skomplikowanych, wieloliniowych trasach. Zamiast więc tego zdecydowano się na magazyny.

Transportujesz ryby z wody na brzeg, a potem w głąb lądu? Postaw magazyn obok portu, bo sam port nie wystarczy. Wówczas Twoje statki dostarczą ryby z łowisk do portu, port automatycznie przerzuci to do magazynu i – jeśli w zasięgu masz dworzec towarowy – możesz ciężarówkami wywieźć towar dalej, na przykład do miasta. Innymi słowy – niczego twoje dworce nie składują – tym zajmują się tylko magazyny, w dodatku są one specjalizowane. Do wyboru mamy 5 ich rodzajów (uniwersalny, płynów, materiałów sypkich itd.), a różnią się one szybkością ładowania pojazdów i wagonów danego typu (np. cystern) oraz wydłużają czas jego ważności – tj. czas, w którym opóźnienie spowoduje niezadowolenie.

Poszczególne fabryki i ośrodki przemysłowe bardzo ładnie zaprojektowano, choć… nie wiem, czy tak zaawansowana platforma ropy pasuje do 1900 roku.Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

Ale żeby nie było tak łatwo – przewożenie towarów do magazynów nie przynosi żadnego zysku (a wręcz generuje straty, bo utrzymanie dróg, budynków, torów i pojazdów kosztuje). Nie będziecie mogli więc oszukiwać, stawiając sobie magazyny na dużych odległościach, aby przewozić towary między z zyskiem. Zapłatę za towar dostaniecie dopiero, gdy ten dojedzie do miejsca potrzebującego danego towaru – np. miasta czy fabryki. Czy więc linie, które zaopatrują tylko magazyny, mogą być rentowne? Mogą – dostają bowiem zapłatę z opóźnieniem, tj. w momencie, gdy towar dojedzie do miasta. Dlatego właśnie tak brakowało mi grupowania linii przewożących jeden tylko surowiec. Chciałem widzieć, co się dokładnie dzieje w obrębie paru linii, które zajmują się przewozem jednego surowca przez ląd, wodę czy powietrze.

Bezpośrednio z magazynu – bez pośrednictwa stacji czy dworca – nie jesteście w stanie wywozić towarów, ale już z lub do fabryki jak najbardziej – to kolejna zmiana, bardzo zresztą dobra. Wasze ciężarówki mogą więc bezpośrednio wjeżdżać do fabryki i ładować towary, ale uwaga – dzieje się to zdecydowanie wolniej, więc radziłbym stosować to rozwiązanie tylko na początku i tylko na liniach, które nie potrzebują dużego przepływu towaru. Natomiast jeśli potrzebujecie wywieźć coś szybciej, postawcie dworzec, czy to kolejowy czy ciężarowy. Te również – na wzór magazynów – są specjalizowane i budowane modułowo. Możecie więc specjalizować swój dworzec w napełnianiu wagonów piaskiem. Zaletą jest znaczne skrócenie czasu ładowania, wadą natomiast fakt, że jeśli będziecie próbowali załadować z tego peronu inny surowiec, znacznie ten czas wydłużycie.

Ten korek to jeszcze pikuś.Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

Wróćmy do wspomnianego zadowolenia mieszkańców. Mapę świata podzielono na regiony, każdy region to jedno miasto i wszystko, co wybudujemy w jego obrębie, będzie miało na nie wpływ. Miasta określane są nie tylko parametrem zapotrzebowania danego towaru, ale również zadowolenia i reputacji (parametr ograniczający nasz rozwój; tracimy go, jeśli budujemy na przyrodzie i usuwamy już stojące budynki, zyskujemy zaś naturalnie, przez kampanie reklamowe czy sadząc drzewa), ale także hałasu czy zanieczyszczenia. Szczególnie o te dwa ostatnie elementy martwili się fani. Tymczasem przez wszystkie 70-kilka godzin bardziej walczyłem ze spadającym zadowoleniem mieszkańców z powodów spóźniających się transportów niż z powodu hałasu czy zanieczyszczeń. Warto po prostu pamiętać o pewnych złotych radach: jeśli budujesz drogę szybkiego ruchu lub autostradę w mieście i jego okolicach, użyj ekranów akustycznych (tak, są ekrany akustyczne) lub chociaż dróg z drzewami. Tory od 160 km/h w górę stawiać lepiej poza miastami niż w jego obrębie (w mieście lepiej te wolniejsze), a jeśli Was na to stać i nadejdzie w końcu ten moment, warto rozważyć przerzucenie kolei na elektrykę. Wasza infrastruktura logistyczna generuje hałas – jeśli jest to więc możliwe, warto postawić lotnisko na jego obrzeżach, a na przykład wasza stocznia (hangar okrętowy) naprawdę nie musi stać na miejskiej plaży.

Zwróćcie uwagę na stację kolejową na dole ekranu – 210 oczekujących, wkurzonych (bo wyświetlonych na czerwono) pasażerów. Zirytowani pasażerowie oznaczają utratę pieniędzy.Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

Jeśli te środki zaradcze nie pomogą, warto skorzystać w trybie swobodnym z jednego z kilku budynków specjalnych – przykładowo wybudowanie amfiteatru (stawiamy jego plac budowy, a potem musimy dowieźć kilkaset wymaganych surowców, nie jest to więc wcale takie proste, zwłaszcza w początkowej fazie gry) obniży hałas o 20%. Czy ma to sens? Nie ma, ale fajnie jest mieć swoją Wieżę Eiffle’a czy latarnię w mieście.

Tych problemów – a więc potencjalnie negatywnych skutków wpływających na zadowolenie mieszkańców – z biegiem czasu będzie oczywiście więcej. Ruch uliczny potrafi być absurdalnie ogromny, jeden z moich korków sięgał dziesiątek kilometrów, więc optymalizacja miast, wyburzanie budynków na rzecz szerszych dróg i budowa obwodnic w późniejszej fazie gry będą koniecznością. Kolejną nowością są – długo wyczekiwane – podziemne stacje kolei lekkich. Metro w takiej czy innej formie zawitało więc do TF3 i na późniejszych etapach warto z niego skorzystać.

Junkers Ju 52, jeden z pierwszych dostępnych w grze samolotów. Tu w wersji cywilnej, ale polscy historycy pamiętają, że jego wojskowe wersje wykorzystywano w bombardowaniu Warszawy.Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

Za mało zmian? No to lecimy dalej – narzędzia do budowy torów czy dróg również uległy zmianie i wymagają odrobiny przyzwyczajenia i ogarnięcia opcji (np. opcja „doklejania” do istniejących dróg czy torów jest wysoce irytująca), ale dla absolutnych szaleńców dodano nawet opcję modyfikacji poszczególnych pasów w obrębie danej drogi – możecie więc sobie wyznaczać ruch kierowany na skrzyżowaniach. Przy okazji narzędzi budowania – dziwi mnie jednak brak funkcji, które wprowadziły swego czasu mody do TF2, tj. przykładowo paralelnej, automatycznej budowy torów czy automatycznego rozstawienia semaforów. Wygląda na to, że nadal będą to jedne z najpopularniejszych modyfikacji do gry.

Gospodarstwo rolne z aktywowanymi bonusami do produkcji – pracownicy na miejscu oraz nawóz dowieziony.Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

Pochylono się również nad wspomnianymi fabrykami – podobnie jak w dwójce ich produktywność będzie wrastać, jeśli będziemy stabilnie i regularnie dostarczać surowce, ale tylko do pewnego stopnia. Aby fabryka dalej zwiększała swoją produktywność, musimy zadbać o linie pasażerskie, które dowiozą Twoich mieszkańców do pracy – nawet, jeśli ta fabryka znajduje się na absolutnym wypi… hm.. na Pradze. Inne fabryki potrzebują do rozwoju również konkretnych produktów – np. narzędzi czy maszyn. Pola uprawne, oprócz pracowników, potrzebują fizycznego miejsca na rozwój (musisz tak poprowadzić drogi, aby pola mogły się rozwinąć) oraz nawozu, który wytworzymy w innych fabrykach jako produkt uboczny. Wszystko to sprawia, że do ośrodków przemysłowych będzie dochodzić więcej linii niż w dwójce, a to oczywiście utrudnia zabawę i komplikuje siatkę naszych dróg.

Wspomniałem już o pogodzie oraz cyklu dnia i nocy, ale cieszy również bardzo, że zdecydowano się na dodanie nowego biomu do generatora map – subarktycznego, który choć zielony, odróżnia się znacząco od klimatu umiarkowanego chociażby wielością jeziorek czy bagnisk. Biom prezentuje się bardzo ładnie i polecam rozpocząć na nim swoja przygodę – zwłaszcza, jeśli środowiska z TF2 znacie na wylot. Brakuje jednak wciąż regularnej zimy – po śniegu nadal nie pojeździmy, bo ten zalega w zasadzie tylko na szczytach wysokich gór.

A to Bombardier DHC 8 – te samoloty turbośmigłowe do 2022 roku były we flocie LOT-u. Wycofano je m.in. przez wzgląd na problematyczność, koszty eksploatacji i awaryjność podwozia. Leciałem nim kiedyś do Warszawy – śmigła robiły wrażenie!Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

W trybie swobodnego budowania, aby wzmocnić wrażenie postępu, dodano również rangi – tych jest 15, a wbijamy je po prostu grając i rozwijając nasze miasta (a wiec infrastrukturę transportu). Każda z tych rang daje nam nagrody, na przykład wspomniane budynki specjalne, którymi możemy upiększyć nasze miasta, a to funkcje „ekologizacji” wybranej fabryki (zmniejsza jej wpływ na miasta), a to kampanię reklamową (zachęca mieszkańców do korzystania z naszej komunikacji miejskiej), a to możliwość zlokalizowania w pobliżu naszego miasta wybranej fabryki (na przykład jeśli brakuje nam ryb, możemy stworzyć łowisko), a to po prostu części gmachu siedziby naszej firmy, którą możemy rozbudowywać, ciesząc nią oko (daje ona bonusy do rozwoju miasta-stolicy).

Takich zmian, mniejszych albo większych, jest oczywiście więcej, a wszystkie zaimplementowano w taki sposób, że wciąż mamy wrażenie, że to jest stare dobre Transport Fever. Tylko większe i lepsze.

Kampania tym razem bardziej przyziemna

W czasie tych ponad 70 godzin, które zdążyłem wbić w grze, skończyłem również kampanię. Kampania w Transport Fever to zawsze była przedziwna przygoda – wielu jej absolutnie nie cierpi, inni lubią, jeszcze inni zupełnie ignorują. Ja zawsze byłem gdzieś po środku, ale przyznam, że kampania w TF3 była dla mnie zwyczajnie fajną, miłą i mało irytującą przygodą.

Czwarta misja, w której organizujemy festiwal Woodstock, jest wspaniała – to namiotowe miasteczko rozrasta się do ogromnych rozmiarów.Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

No dobrze, naszym pierwszym zadaniem – co jest nawiązaniem do „dwójki” – jest odszukanie cholernych aligatorów, ale na szczęście raczej będziemy się tu zajmować budową i zarządzaniem niż kompletną abstrakcją (choć abstrakcja wciąż się pojawia, na przykład w jednej z misji będziemy „skradali” się statkiem, unikając pola widzenia statków konkurencji).

Pisałem o tym w zapowiedzi TF3, powtórzę i teraz: czwarta misja kampanii, ta w której budujemy festiwal Woodstock, to najlepsza misja kampanii w serii kiedykolwiek. Oparta na prawdziwym festiwalu z 1969 roku zorganizowanego w okolicach miasta Bethel, stanowi pierwsze duże wyzwanie. Wraz z rozrastającym się namiotowym miasteczkiem przybywać nam będzie problemów – a to zaleją nas ścieki z toi toiów, a to woda z nieba, a to napływający ruch uliczny stworzy monstrualny korek, a to festiwalowicze się potrują i będziemy musieli szybko zorganizować ciężarówki leków… Wszystko kończy się pięknie, bo koncertem zespołu… THE WHAT.

Sama kampania ma jakąś tam przyjemną, luźno powiązaną fabułkę – choć skacze od Nowego Orleanu z 1900 roku do Japonii po roku 2000, łączy ją chłopiec, który potem dorasta, a następnie jego córka, która idzie w ślady ojca. Bawiłem się tu całkiem dobrze i polecam spróbować tym, którzy lubili kampanię z Transport Fever 2. To raczej coś, z czego Urban Games słynie – to znaczy z tego, że ich kampanie są po prostu przedziwne.

Z wielkim transportem wiąże się wielka odpowiedzialność

Wygląd otoczenia, pojazdów, fabryk czy infrastruktury jest naprawdę dobrze zrobiony. Na obrazku stacja ustawiona pod szybszy załadunek towarów płynnych.Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

Oczywiście nie jest to kontynuacja idealna. Transport Fever 3 można chwalić i chwalić, ale równie sprawnie wyszłaby mi krytyka, gdyby niektóre z przypadłości naprawdę mnie obchodziły. Wśród wad i zarzutów, które przewijają się obecnie wśród fanów czekających na TF3, jest oczywiście sprawa Paradox Interactive i ewentualna obawa o przyszłą monetyzację gry i jej dodatków. Zostawię to na razie, bo nie będę skazywał nikogo przed popełnieniem przestępstwa. Co nie znaczy, że nie będę się podejrzliwie przyglądał.

Inną sprawą, która nie daje po nocach spać graczom, jest sprawa wielkości map. Urban Games bowiem zapowiedziało, że przez wzgląd na rozmach symulacji wszelkiego życia i ruchu na mapie (wspomniałem o tym, że każdy mieszkaniec naszych miast jest symulowany, ma swój dom, swoje sklepy i swoje miejsce pracy?), nie będą one większe niż te znane z TF2 – i rzeczywiście, nie są. Czy to znaczy, że są małe? Mój Boże, nie. Problem tego zarzutu polega na tym, że większość z nas – Was – nigdy nie wykorzysta nawet tych map, które w grze są dostępne. To zarzut ważny więc dla tych, którzy na TF2 zjedli zęby, którzy tworzą niestworzone wręcz, ogromne transportowe machiny na tysiące linii, które są tak skomplikowane, że próba ich zrozumienia mija się z celem. Mnie – gracza, który Transport Fever uwielbia, ale który jednocześnie nie jest tu w żadnym wypadku ekstremalnym maniakiem ani specjalistą, nadal przeraża, gdy na średniej wielkości mapie mam w jakiś sposób połączyć fabryki rozrzucone na dwóch końcach map.

Jeszcze innym zarzutem, z jakim się spotkałem, jest ten dotyczący liczby dostępnych w grze pojazdów oraz ich pochodzenie. Jest ich w grze około 290-300 (w TF2 na premierę było ok. 200), ale to oczywiście zawsze będzie za mało (zapomniałem na marginesie wspomnieć, że oprócz lekkich kolei w tej odsłonie dodano również helikoptery). Będzie za mało, bo też modeli prawdziwych modeli lokomotyw, wagonów, ciężarówek czy statków było wiele. Francuzi chcą francuskie wagony, Niemcy niemieckie, a Polacy może również chcieliby zobaczyć na przykład lokomotywę parową rodzimej produkcji Tr21 czy pośpieszny parowóz Pm36. Krajów na świecie jest wiele i nie da się, zwyczajnie nie da się zadowolić wszystkich. Jeśli nawet twórcy zwiększą liczbę dodanych do gry pojazdów, zawsze będzie to liczba dzielona między kraje, w których Urban Games ma klientów.

Tzw. kabotażowiec (statek, który pływa pomiędzy portami jednego kraju) – Tora. Zbudowany w 1969 roku, pływał m.in. po Bałtyku, zatonął w 2004, nie zabierając ze sobą ofiar śmiertelnych. Teraz pływa u mnie.Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

Ale cała ta dyskusja nie ma za bardzo sensu, bo… bo TF2 stał modami, a TF3 ma wynieść to na zupełnie inny poziom. Na dwa tygodnie przed premierą, jeszcze w okresie recenzenckim, na serwerach TF3 było już dostępnych ponad 150 sztuk modyfikacji dla Transport Fever 3. Powtórzę, sto pięćdziesiąt, na 2 tygodnie przed premierą. Fakt, że przy pomocy dwóch, trzech kliknięć możecie – lub będziecie mogli, gdy moderzy nadgonią – dodać do swojej rozgrywki Solarisy z Bolechowo-Osiedla, Ursus Busy z Lublina, Newagi z Nowego Sącza, składy Pesa z Mińska Mazowieckiego czy chorzowskie tramwaje Alstom Konstal, a nawet, jeśli akurat jakiegoś moddera poniesie fantazja, Heweliusza, sprawia, że kruszenie kopii o to, czy tych pojazdów twórcy dodali o 1500 za mało jest pozbawione sensu. Wsparcie moderskie tej odsłony zapowiada się na wręcz ogromne

Każdy z tych kolorków to jedna z linii (drogowa, kolejowa, powietrzna, wodna, towarowa, pasażerska itd.). To jeszcze drobiazg – to nawet nie jest środkowy etap rozgrywki.Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

Ekonomia to następny z zarzutów – powtarzanych zresztą już przy Transport Fever 2. I nie będę tu szczególnie tej gry bronił – ekonomia w grze wciąż opiera się na prostej zależności; im dalej przewozimy towar, tym więcej dostaniemy za niego pieniędzy. Pojawiły się dodatkowe czynniki, które kwotę zmieniają, takie jak np. zadowolenie mieszkańców, ale wciąż polega to na mniej więcej tym samym. Taką już koncepcję przyjęli twórcy i jej się trzymają – być może, według nich, rynkowa symulacja wartości towaru nie sprawdziłaby się w tej grze. A być może po prostu nie mają na nią dobrego pomysłu. Według mnie, jeśli już mieliby się za to zabierać, to naprawdę z dobrym pomysłem. Kto wie – pojawiły się w TF3 elementy tycoonowe, może i doczekamy się jakiegoś eksperymentalnego trybu nowej ekonomii. Mnie ta, która jest, jakoś szczególnie nie razi – gram w tę grę z trochę innych powodów. Z pewnością jednak byłoby miło, gdyby pogłębić odrobinę pociągi pasażerskie. Pamiętacie stare Railroad Tycoon’y i ekspresy, za które pasażerowie płacili dodatkowo – tylko po to, aby przejechać się najszybszym pociągiem na Ziemi?

A to tak zwany „krokodyl”, czyli Ce 6/8 II. Nie była pierwszą elektryczną lokomotywą w historii kolei, bo powstała „dopiero” w 1919 roku (jest za to pierwszym elektrykiem w grze), ale przez swój wygląd (i osiągi) stała się dość znaną. Używana do lat 80.Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

Na te wszystkie powyższe sprawy możecie mieć jakiś pogląd – nie da się jednak mieć innego poglądu niż irytacja na prawdziwy problem tej gry. A jest nim wydajność. Na RTX 5080, 32 GB RAM-u i 13600KF wydajność w takich momentach jak przybliżanie kamery na rozwijające się miasto wywoływało monstrualne chrupnięcie. Nie działo się to zawsze, ale jednak dość często. O ile jednak w dzień działało to całkiem dobrze, o tyle przy zmianie pory dnia na noc (lub pogody na deszczową) często na swoim sprzęcie przy zoomie na miasto miałem coś koło 25-35 klatek na sekundę. Zróbcie zresztą eksperyment sami – z jakiegoś powodu gra traci klatki, gdy próbujecie wybudować długie tory, które przecinają pola dyni. Przeciągnijcie tor przez pole i zobaczcie, jak pali się Wasz komputer! W czasie okresu recenzenckiego zaliczyłem też ok. 5-6 crashy do Windowsa. Bliżej jednak zejścia embargo crashe ustały.

Spodziewałem się oczywiście bugów – grywam w tego rodzaju gry wystarczająco długo – i znalazłem ich kilka, choć przyznam, że nie było ich tak znowu wiele. Głównie dotyczyły graficznych glitchy przy budowach mostów, tuneli czy wielu równoległych torów. Czasami gra tworzyła takie konstrukcje torów czy dróg, które nie miały prawa działać – a przynajmniej nie według newtonowskiej fizyki. Zdarzyły mi się równię okienka interfejsu, które odświeżały się z dużym opóźnieniem.

Maraton, a nie sprint

Gra ma nam wystarczyć na wiele, wiele długich lat, w czasie których będziemy do niej wracać, aby raz jeszcze rozpocząć nową rozgrywkę w trybie swobodnym. Wsparcie moderskie, jak sądzę, będzie na tyle duże, że kwestia nowych pojazdów – czy „prawdziwych” map Polski – nie będzie stanowiła problemu. To jest maraton, a nie sprint – to gra, do której się wraca, a która może nie elektryzuje masowej publiki. Nie musi. Ona jak ten parowóz, wolno się rozpędza, ale gdy już ruszy, to ciężko go zatrzymać.

To piękne dziwactwo to szwajcarska „Czerwona strzała” (Cle 2/4 Roter Pfeil). Słynęły z wielu powodów, ale mnie najbardziej bawi, że w kabinie maszynisty zamontowana była… „kierownica”. Pociągi te choć ładne, były absurdalnie niepraktyczne.Transport Fever 3, Urban Games, Paradox Interactive

Bawiłem się w TF3 niesamowicie, a te marne 74 godziny, które udało mi się znaleźć w weekendy i po nocach, w przerwach od regularnej pracy w GRYOnline.pl (koledzy pytali, czemu mam takie wory pod oczami – otóż mam takie wory pod oczami, bo optymalizuję linię chemikaliów Kamienna Góra – Białowieża, do cholery!) to zaledwie początek. Podejrzewam, że za dwa lata liczba ta będzie szła w kilkaset. A będą i tacy, którzy wbiją tysiące. I pewnie ściągnę potem ich mapy, aby zobaczyć, jak niesamowite estakady można budować (i jak mocno obciążyć swój procesor).

Szkoda tylko, że choć gra wygląda ładnie, to działa trochę gorzej. Chciałem bardzo dać tej grze 9, ale uznałem, że tak silne spadki klatek na tak mocnym sprzęcie zwyczajnie mi na to nie pozwalają. Może z czasem będzie lepiej (choć na tego rodzaju przypadłość cierpi większość, jeśli nie wszystkie, wielkie strategie – od Stellaris, a na Cities Skylines kończąc). Bo wiecie – Transport Fever to maraton, a nie sprint.

PLUSY:
  1. To ten sam stary, dobry, wkręcający Transport Fever;
  2. Odświeżony interfejs jest czytelniejszy;
  3. Zmiany w głównych mechanikach transportowania surowców są dobre;
  4. Specjalizujące się magazyny oraz modularne budowanie stacji;
  5. Nowy subarktyczny biom;
  6. Specjalne budynki to miły dodatek;
  7. Około 300 maszyn – prawdziwych lub inspirowanych prawdziwymi egzemplarzami z historii kolei, motoryzacji czy lotnictwa;
  8. Dziwaczna, ale przyjemna kampania fabularna;
  9. Cykl dnia i nocy oraz pogody to przyjemny dodatek;
  10. Nieprawdopodobne wsparcie dla modów i ok. 150 modyfikacji na start.
MINUSY:
  1. W zależności od własnego zdania i podejścia do tematu: ekonomia gry;
  2. Wydajność gry w mojej opinii to duży minus.

Egzemplarz gry do recenzji otrzymaliśmy bezpłatnie od firmy Cosmocover. Nasze zasady recenzowania gier oraz opis skali ocen znajdziesz tutaj.

Transport Fever 3

Transport Fever 3

PC PlayStation Xbox
Data wydania: 29 września 2026
Transport Fever 3 - Encyklopedia Gier
Chcę zagrać

3

8.5
bardzo dobra

Transport Fever 3

Transport Fever 3 to świetna kontynuacja serii. Pojazdów jest więcej, wygląda to wszystko lepiej, interfejs jest czytelniejszy, a scena moderska już teraz robi wrażenie. Jedynym naprawdę dużym problemem gry jest jej wydajność.

Transport Fever 3

Recenzja Transport Fever 3. Paradox jednak niczego nie zepsuł, to najlepsza gra o transporcie
Recenzujący:
Platforma:
PC Windows PC Windows
Data recenzji:
25 września 2026

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl