Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Recenzja The Wolf Among Us Remastered. Remaster wygląda świetnie, ale oryginał wcale nie prosił się o ratunek

Pierwszym pytaniem, jakie nasunęło się absolutnie wszystkim na wieść o powstaniu remastera The Wolf Among Us, było „ale po co?”. Mało jest gier, których oprawa graficzna starzeje się tak wdzięcznie jak mocno stylizowane, komiksowe przygodówki od Telltale.

Recenzja The Wolf Among Us Remastered. Remaster wygląda świetnie, ale oryginał wcale nie prosił się o ratunek

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Drugim pytaniem było pewnie „zaraz, to kiedy to wyszło?” – spieszę z odpowiedzią, że to już trzynaście lat; dzieci, które stały w kolejce po PESEL, gdy TWAU trafiło do sklepów, zaczęły właśnie ósmą klasę podstawówki. Trzecim pytaniem, jakie naturalnie następuje, jest „to nie lepiej wypuścić w końcu ten sequel, na który wyszycy czekamy?” – i akurat na to pytanie twórcy remastera są gotowi.

Widzicie, jedną z pierwszych informacji, jaką widzi gracz po odpaleniu TWAU Remastered, jest „Twoje wybory mogą zostać zaimportowane do The Wolf Among Us 2”. Jest to zatem przystawka przed głównym daniem, które dostaniemy – OBY! – w przyszłym roku, a które ma być choć trochę fabularnie powiązane. Pamiętacie wszystkie decyzje i konsekwencje, jakie potencjalnie mogą wrócić do nas w sequelu? Ja też nie; przechodziłam tę grę trzynaście lat temu, więc czemu by nie przypomnieć sobie tej historii, by mieć wszystkie detale na świeżo...

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

No ale – czy trzeba od razu w imię przypominania kupić grę drugi raz? Co dostajemy w ramach remastera?

Spójrzmy.

To kim był ten wolf among us?

Zacznijmy od fabuły, w której akurat nie grzebano i niczego nie poprawiano. Zakładam, że przynajmniej część z Was oryginalną grę słabo pamięta lub wcale w nią nie grała, więc zarysuję tylko pobieżnie – bez spoilerów! – z czym mamy do czynienia.

W pierwszych scenach szeryf zostaje wezwany do ogarnięcia awantury, jaką rozpętał pijany Gajowy (ten z bajki o Czerwonym Kapturku) rozsierdzony despektem okazanym mu przez prostytutkę; niestety sytuacja tylko eskaluje – do poziomu demolowania mebli i tłuczenia łbem oponenta o krawędź umywalki – bo obaj panowie mają pewne zatargi z przeszłości. Szeryfem jest bowiem Zły Wilk z bajki o Czerwonym Kapturku, o Trzech świnkach i kilku innych. Wszyscy, których spotkamy przez kolejnych 6-8 godzin opowieści, to postacie z bajek i folkloru, dawno temu zmuszeni do ucieczki ze swojego baśniowego świata do naszego, z grubsza współczesnego, brudnego, zgrzebnego i ani trochę bajkowego.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

Baśniowi uchodźcy, zwący siebie Baśniowcami (oryg. Fables), zbudowali małą społeczność w Nowym Jorku, próbując jakoś związać koniec z końcem; choć nadprzyrodzonej natury i niemal nieśmiertelni, muszą walczyć o przetrwanie jak wszyscy inni, a przy tym dbać, by zwykli ludzie nie dowiedzieli się o ich istnieniu – a uroki mogące ukryć gadające żaby, trolle czy inne potwory z bagien przed wzrokiem ciekawskich kosztują fortunę. Największym wrogiem jest tu bieda i ci, którzy na niej żerują.

Nasz szeryf Big Bad Wolf, w skrócie Bigby, w końcu pacyfikuje Gajowego i dostaje całusa na odchodne od prostytutki, która nieśmiało próbuje nakierować jego uwagę na fioletową tasiemkę, jaką nosi na szyi. Rozchodzą się; ona odchodzi w mrok, on powraca do biura, do królewny Śnieżki i reszty baśniowej gromadki. Niedługo potem odcięta głowa prostytutki zostanie odnaleziona na schodach ich domu, z fioletową tasiemką wepchniętą w usta.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

The Wolf Among Us to kryminał – świetnie napisany i odegrany, trzymający w napięciu, potrafiący nie raz nie dwa zaskoczyć zwrotem akcji czy ujawnieniem innego oblicza znanej postaci; pomimo baśniowej otoczki i elementów nadprzyrodzonych to historia bardzo przyziemna, zanurzona w estetyce kina noir, niestroniąca od nagości i brutalnej przemocy. To świat, w którym każdy facet to pijak i drań, a każda kobieta to prostytutka – ale też każdy ma wiarygodne motywacje. Bigby Wolf, próbujący z jednej strony zmagać się z własną mroczną przeszłością i nieufnością otoczenia, a z drugiej sfrustrowany tym, że nikt nie docenia jego wysiłków, to jeden z najciekawszych protagonistów w grach – a nam oddano pewną decyzyjność w tym, czy na przestrzeni tej historii spróbuje jednak zasłużyć na zaufanie Baśniowców, czy będzie szedł po trupach do celu; sięganie po przemoc przychodzi Bigby’emu bardzo, bardzo łatwo.

W TWAU zdecydowanie warto zagrać. Jeśli lubicie gameplay przygodówek w stylu Life is Strange – minimum zagadek, maksimum zwrotów akcji i interaktywnych dialogów kształtujących nastawienie postaci i przebieg historii – to w 2026 roku wciąż nie znajdziecie wielu propozycji lepszych niż The Wolf Among Us.

Recenzja The Wolf Among Us Remastered. Remaster wygląda świetnie, ale oryginał wcale nie prosił się o ratunek - ilustracja #4Baśnie

Growy The Wolf Among Us korzysta ze świata i bohaterów stworzonych przez Billa Willinghama w serii komiksów Fables, wydawanych w latach 2002-2025 przez DC Comics w imprincie Vertigo, w Polsce wypuszczonej jako Baśnie przez Egmont. Również polecam, choć nie przyczytałam wszystkich zeszytów.

Jak poprawić, żeby nie zepsuć

Pozostaje zatem pytanie, jak zagrać – czy sięgnąć po oryginał, czy po remaster. Co dostajemy w nowej edycji, wycenionej na 25 dolarów, czyli około 100 PLN?

Przede wszystkim poprawki graficzne. TWAU Remastered to wciąż autorski Telltale engine, nie choćby Unreal, na którym działało The Expanse: A Telltale Series; w nowej wersji gameplay, położenie kamery czy sekwencje QTE nie zmieniły się nawet o jotę, w scenach swobodnej eksploracji lokacji Bigby wciąż porusza się w tempie plejstoceńskiego lądolodu, co w remake’u pewnie należałoby poprawić, ale w remasterze przyjmuję to z dobrodziejstwem inwentarza. Remaster ma być przede wszystkim wierny, co najwyżej delikatnie przypudrowany.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

Trzeba oddać ekipie Telltale, że nie poszli drogą „przepuszczamy tekstury przez upscaller i nara, pora na CS-a”. Porównując sceny ze starej i nowej wersji, widzę dużo mniejszych i większych poprawek – brody i włosy postaci są bardziej przestrzenne, wielowarstwowe, miejscami nawet animowane, a tekstury skóry czy ubrań lepiej akcentują światłocień. W ogóle tak modele postaci, jak i lokacje zyskały mnóstwo detali, zwłaszcza w obszarach, które w oryginale pozostawiono jako jednobarwne plamy, a lokacje zamieszkiwane przez co bogatszych Baśniowców wręcz kipią przepychem zdobnictwa. I choć twórcy chwalą się, że modele postaci przygotowali od zera, udało się zachować oryginalną stylizację – to wciąż anorektyczne sylwetki o ciut przeskalowanych głowach i dużych, wyrazistych oczach, co sprawdza się świetnie, bo pozwala dobrze oddać targające bohaterami emocje. A o emocje w grach Telltale chodzi.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

Także sekwencje QTE wyglądają dokładnie tak jak w oryginale – to jest, nasza skuteczność zazwyczaj wpływa raczej na przebieg niż wynik sceny; jeśli wykażemy się refleksem, to nasz Bigby po prostu będzie bardziej kompetentny, ale jeśli scenariusz zakłada, że dostanie wpierdziel, to żadne tempo mashowania X tego nie zmieni. Ponownie, jest to wada możliwa do naprawienia dopiero na poziomie remake’u, remaster dodaje tu tylko nieznaczne poprawki typu quality-of-life, pozwalając ułatwić sobie celowanie czy zastąpić wspomniane mashowanie przytrzymaniem przycisku. Szkoda, że nie dodano przy okazji możliwości pominięcia otwierającego każdy epizod intra, które w momencie, gdy całość przechodzi się przy jednym podejściu, jest ciutkę upierdliwe.

Odświeżone TWAU wygląda naprawdę bardzo ładnie i brzmi świetnie – dubbing jest tu najwyższej klasy i słucha się go z przyjemnością, a temat muzyczny z menu głównego zostaje w głowie na długie godziny po wyłączeniu gry – ale nie obyło się bez potknięć. Pierwszym jest fakt, że gra, mająca w rekomendowanych wymaganiach sprzętowych Ryzen 3 2300X, 8 GB RAM-u i kartę GeForce GTX 1050 Ti (co powinno zagwarantować 60 fps w full hd) na moim PC z Ryzenem 5 9600X, 32 GB RAM-u i GeForce RTX 5070 Ti potrafiła parę razy wyraźnie się zakrztusić – co nie tyle psuje rozgrywkę, co po prostu bardzo dziwi.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

Jednak największy i nieodżałowany feler remastera TWAU tkwi gdzie indziej – ta gra wciąż nie ma polskiej wersji językowej. W produkcji opartej w 90% na dialogach, czytaniu tekstu i podejmowaniu szybkich decyzji po prostu trzeba dość dobrze znać angielski, by w ogóle czerpać jakąś przyjemność z rozgrywki, a dochodzi do tego jeszcze fakt, że bez porządnej lokalizacji wiele nawiązań będzie dla polskiego odbiorcy nieczytelna (kto mi z marszu, bez sprawdzania powie, skąd wziął się Georgie Porgie?). Naprawdę szkoda, że polscy tłumacze nie dostali szansy, by należycie przełożyć TWAU na nasz język, bo mieliby tu duże pole do popisu.

A co poza samym odświeżeniem dostajemy w pakiecie?

Więcej noir w moim noir

Tryb noir to kolejny, obok chociażby trybiu Kurosawy z Ghost of Tsushima, alternatywny filtr graficzny zainspirowany estetyką filmową. Po jego odpaleniu żywe kolory TWAU zostają zastąpione odcieniami szarości i wyraźnymi światłocieniami i nie ukrywam – do klimatu historii pasuje to doskonale, bo Bigby może i nie nosi się tak szykownie jak Humphrey Bogart, ale równie doskonale wygląda z papierosem w dłoni. Fabuła gry wprost odwołuje się do tradycji czarnych kryminałów, zatem przedstawienie jej w ten sposób wydaje się postawieniem kropki nad „i”. Wygląda to bardzo dobrze.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

Niestety, na dłuższą metę nie sprawdza się w normalniej rozgrywce, bo czarno-białym filtrem pociągnięto również interfejs. Jest on mniej czytelny, zwłaszcza podczas sekwencji QTE, gdzie kolor promptu stanowił dodatkową obok symbolu informację, jakiego przycisku użyć (tu różnica jest szczególnie widoczna przy graniu na padzie; użytkownicy klawiatur od zawsze mieli sterowanie nieco wybrakowane). To jeszcza da się przeboleć, ale linia pokazująca czas pozostały na podjęcie decyzji, normalnie czerwona, teraz jest szara na szarym tle – zwyczajnie jej nie widać, co nie dość, że utrudnia rozeznanie się w sytuacji, to jeszcze osłabia napięcie. Gry Telltale działają tak dobrze głównie dlatego, że potrafią sprzedać nam iluzję dokonywania ważnych wyborów pod presją czasu; osłabienie tego aspektu sprawia, że tryb noir pozostanie raczej ciekawostką do zrobienia kilku ładnych screenów.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

Trochę szkoda, bo przygotowane przez to samo studio DLC Shadow Mode wprowadzające filtr noir do Batman: The Telltale Series nie popełniało tego błędu, demonstrując zarazem zręczne użycie kolorowych akcentów w czarno-białym obrazie (choć wciąż moim zdaniem nie powinno być sprzedawane jako pełnoprawny produkt). Widać tu też pewną niekonsekwencję, bo napisy do kwestii dialogowych poszczególnych postaci wciąż wyróżnione są kolorem.

Usunięte sceny, dodane filmy

Praca nad remasterem oznacza okazję zajrzenia grze pod maskę, co często prowadzi do odkopania fragmentów, które zostały z niej wycięte. Tutaj oddano nam pięć grywalnych sekwencji, które nie trafiły do finalnej wersji gry; część jest świadectwem przesunięcia pewnych akcentów i wątków w scenariuszu, inne poskracano dla zachowania tempa. I kontakt z nimi jest fajną ciekawostką przede wszystkim dla tych, których kręci poznawanie procesu produkcyjnego, bo nie mamy tu do czynienia z czymś w rodzaju dodatkowych scen wmontowanych w film w ramach edycji reżyserskiej – to odpalane z poziomu menu scenki w stanie, cóż, roboczym. O ile większość z nich jest zdubbingowana, o tyle animacje – zwłaszcza twarzy – właściwie nie istnieją, co generuje mnóstwo surrealnych i komicznych sytuacji, gdy postacie wymieniają dramatyczne kwestie, stojąc obok siebie jak kołki, a „trzymane” przez nie przedmioty lewitują pół metra wyżej.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

Czy stanowią one jakąś wartość dla graczy, którzy chcieliby się dowiedzieć czegoś więcej o postaciach i wydarzeniach TWAU? Raczej nie. Bardziej pozwalają złapać dystans do wszelkiego rodzaju leaków, uświadamiając, że gry przed finalnymi szlifami potrafią wyglądać naprawdę głupiutko i nieporadnie.

Dodatkową ciekawostką dla osób zainteresowanych procesem produkcyjnym jest galeria grafik koncepcyjnych (część porównuje wersję oryginalną i zremasterowaną) oraz przeszło godzina wywiadów z częścią ekipy Telltale. Nie jest to w żadnym razie pełnowymiarowy dokument zza kulis pokazujący artystów i programistów przy pracy – ot, posadzono kilkoro kierowników projektu w studio i zadano pytania w stylu „co było dla Ciebie największym wyzwaniem”; wciąż pada tam sporo informacji o tym, jak kształtowała się wizja gry i jaka część wyglądu oryginalnego TWAU była wynikiem ograniczeń sprzętowych, ale nie podejmę się zgadywania, jaka część odbiorców w ogóle te klipy odpali, a co dopiero obejrzy w całości.

Wilk ponownie pośród nas

Osoby, które już oryginał mają, mogą kupić remaster za połowę ceny, co jest miłym gestem (choć tylko w obrębie tej samej platformy, więc jeśli dawniej graliście na XOne, a teraz używacie tylko Steama, to się nie załapiecie); oczywiście w ekosystemie PSN trzeba mieć opłacony abonament, inaczej zniżka wyniesie ledwie 30%, co jest kolejnym dowodem na skrajnie antykonsumenckie zapędy Sony. Gest miły – i pewnie część graczy przekona, bo kilka dyszek to niewygórowana cena dla kogoś, kto chce dodatkowo wesprzeć studio w oczekiwaniu na sequel. Czy jednak jako zakup niepodyktowany żadnymi sentymentami w stronę twórców remaster TWAU się broni? Mam wrażenie, że nie do końca.

Jasne, nowa oprawa graficzna została przygotowana profesjonalnie, otrzymujemy wsparcie wyższych rozdzielczości, więcej detali, nowocześniejsze światło i cieniowanie – ale oryginał wciąż wygląda dobrze i można go nabyć za ułamek ceny, a by naprawić naprawdę trącące myszką elementy potrzebny byłby porządny remake. Polskiej wersji jak nie było, tak nie ma, a nie sądzę, by dla kogoś czynnikiem decydującym były grafiki koncepcyjne. TWAU to nadal świetna historia, która nie zestarzała się ani trochę i dobrze było móc ją sobie przypomnieć – szczerze polecam ją też wszystkim nowym graczom. Zostawiam Wam decyzję, ile macie ochotę za to zapłacić.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

The Wolf Among Us Remastered, Telltale Games, 2026.

PLUSY:
  1. niczego nie tykano w fabule ani dialogach – to wciąż ten sam, świetny kryminał godny polecenia każdemu fanowi gatunku;
  2. odświeżona oprawa graficzna zachowuje klimat pierwowzoru, dodając sporo usprawnień i detali;
  3. dobra okazja, by odświeżyć sobie historię i przygotować save’y przed premierą sequela;
  4. drobne poprawki quality-of-life;
  5. zniżka dla właścicieli oryginału to miły gest.
MINUSY:
  1. wciąż brak polskiej wersji językowej;
  2. grze wciąż zdarza się gubić klatki;
  3. tryb noir to krok wstecz w porównaniu z Shadow Mode do Batmana i słabo nadaje się do normalnej gry;
  4. bonusowe materiały to ciekawostka do odpalenia i zapomnienia.

Egzemplarz gry do recenzji otrzymaliśmy bezpłatnie od firmy 47. Nasze zasady recenzowania gier oraz opis skali ocen znajdziesz tutaj.

The Wolf Among Us Remastered

The Wolf Among Us Remastered

PC PlayStation Xbox Nintendo
Data wydania: 29 października 2026
The Wolf Among Us Remastered - Encyklopedia Gier
Chcę zagrać

7.5
dobra

The Wolf Among Us Remastered

W 2026 roku w gatunku fabularnych przygodówek wciąż nie znajdziecie wielu propozycji lepszych niż The Wolf Among Us, czy jednak ten remaster naprawdę był potrzebny? Jasne, nowa oprawa graficzna została przygotowana profesjonalnie, otrzymujemy wsparcie wyższych rozdzielczości, więcej detali, nowocześniejsze światło i cieniowanie – ale oryginał wciąż wygląda dobrze i można go nabyć za ułamek ceny, a by naprawić naprawdę trącące myszką elementy gameplayu potrzebny byłby porządny remake. To propozycja raczej dla tych, którzy chcą dodatkowo wesprzeć twórców w oczekiwaniu na sequel.

The Wolf Among Us Remastered

Recenzja The Wolf Among Us Remastered. Remaster wygląda świetnie, ale oryginał wcale nie prosił się o ratunek
Recenzujący:
Platforma:
PC Windows PC Windows
Data recenzji:
27 października 2026

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl