40. tysiąclecie w końcu z dubbingiem. W Dark Heresy zamiast walczyć wpadłem w sieć pałacowych intryg. Beta utwierdziła mnie w przekonaniu, że to może być wyjątkowe RPG
- Inkwizycja z ludzką twarzą
- Na tropie pałacowych spisków
- Prawda nie wszystkim się opłaca
- Walka bez zapychaczy
- 40. tysiąclecie w końcu z dubbingiem
- Edgy, jak na Warhammera 40K przystało
- Niech ta intryga ma swój wielki finał
40. tysiąclecie w końcu z dubbingiem
Beta była też dla mnie okazją do wstępnego zapoznania się z jedną z największych nowinek w Dark Heresy – pełnym dubbingiem. Co prawda część gry wciąż go nie obejmowała, ale rozmowy z wybranymi postaciami dały mi pewien pogląd na to, czego można się spodziewać. Przede wszystkim nie muszą obawiać się ci gracze, którzy po zapowiedzi dubbingu bali się, że czeka nas skrócenie dialogów i dostosowanie ich do scenopisarskiego standardu z gier głównego nurtu. Taka zmiana tutaj nie zaszła.
Rozmowy z NPC-ami wciąż są bardzo owlcatowe – mamy więc do czynienia z postaciami, które lubią dzielić się długimi monologami w odpowiedzi na nasze pytania. Teraz są one po prostu w pełni udźwiękowione, co nadaje im bardziej wyrazisty charakter. Usłyszenie niektórych NPC-ów sprawiło, że zacząłem odbierać ich nieco inaczej niż na etapie alfy i właściwie w każdym przypadku uważam to za duży plus. Dzięki własnym głosom łatwiej zapamiętać poszczególne postacie jako unikalne osoby w ramach uniwersum, a nie kolejne źródła informacji w drodze do celu.
Przy tym sam poziom voice actingu najważniejszych postaci jest na tym etapie naprawdę wysoki. Siostry Bitwy mówią w podniosły sposób, reprezentant Adeptus Mechanicus jest odpowiednio nieludzki, a towarzyszący nam Eldar w każdym słowie jest w stanie przekazać dawkę poczucia wyższości i sarkazmu. Już na tym etapie usłyszałem przy tym parę głosów, które kojarzę z poprzednich gier studia, więc miło, że deweloperzy dalej współpracują z artystami, którzy już wcześniej się sprawdzali. Nie mogę jednak nie zaznaczyć, że na ten moment usłyszałem tylko wycinek całej plejady postaci, więc nie jestem w stanie w pełni uczciwie tego ocenić. Na razie brzmią naprawdę dobrze, ale o ostatecznym poziomie dubbingu przekonamy się pewnie dopiero w dniu premiery, gdy absolutnie wszyscy dostaną własny głos.
