Crafting i zagadki. Spędzenie kilku godzin w Resident Evil Requiem przypomniało mi, za co pokochałem tę serię

Maciej Bogusz

2

Crafting i zagadki

Po tych przygodach oraz znalezieniu kilku kluczowych przedmiotów przyszedł czas na rozwiązywanie zagadek i eksplorację. Te pierwsze w Requiem wydawały się jakby znajome: ułóż cztery symbole, żeby otworzyć sejf i znaleźć klucz – i powtórz to cztery razy. Zawsze jednak pojawiało się jakieś urozmaicenie albo nie wszystko było podane na tacy i nad niektórymi wskazówkami trzeba było naprawdę się zastanowić. Aczkolwiek nie jest to żadna rewolucja i nie natknąłem się na nic, nad czym musiałbym spędzić więcej niż kilka minut. Osobiście jestem fanem niezbyt skomplikowanych zagadek w horrorach, więc kierunek, w jakim idzie „dziewiątka”, zdecydowanie mi odpowiada.

Ważną częścią gameplayu Grace było korzystanie z craftingu, który tym razem wykorzystuje… krew. Nie pytajcie mnie, jak dokładnie to działa – nie mam pojęcia – ale za pomocą krwi zombie i złomu młoda agentka FBI potrafi wyczarować między innymi naboje. W trakcie mojej rozgrywki natknąłem się na specjalne fiolki, które Grace mogła badać pod mikroskopem i w ten sposób poznawać nowe przepisy na wytwarzanie przedmiotów. Moim ulubionym był preparat, który działał tak skutecznie, że po jego użyciu z zombie zostawała jedynie plama krwi. Mieszanina ta była bardzo przydatna podczas skradania, ponieważ pozwalała na stałe usunąć sporą przeszkodę z mojej drogi.

Resident Evil Requiem, Capcom, 2026.

Do mojej dyspozycji były także fiolki umożliwiające tymczasowe wzmocnienie głównej bohaterki, na przykład poprzez zwiększenie jej zdrowia. Ogólnie rozbudowany system craftingu działa na korzyść nowego „Residenta” i daje graczowi wybór: możemy poświęcić krew oraz inne przedmioty, aby stworzyć coś, co pomoże nam przekraść się przez hordę wrogów, lub po prostu wytworzyć więcej amunicji.

W dalszej części dema natknąłem się na gigantycznego potwora, który swoim cielskiem blokował cały korytarz i patrolował wybrane fragmenty „szpitala”, bardzo utrudniając mi życie. Szczerze mówiąc, był również dość przerażający – chwila nieuwagi w jego towarzystwie oznaczała bardzo bolesną śmierć. Nie był on takim samym zagrożeniem jak potwór z dema, które ograłem na gamescomie, ale idealnie wpisywał się w zasadę, że gdy czujemy się najbezpieczniej, musimy być najbardziej czujni – szczególnie grając w Resident Evil.

Resident Evil Requiem, Capcom, 2026.

Miło było też obserwować, jak Grace z bardzo przestraszonej agentki, której trzęsą się ręce, staje się nieco odważniejszą osobą, próbującą odkryć, co do diabła dzieje się w tym dziwnym ośrodku i dlaczego akurat ona jest w to wszystko zamieszana. Wątek Grace urywa się w dość ciekawym momencie, kiedy bohaterka podejmuje ważną decyzję, która zdefiniuje jej przyszłość. Zaraz po tym wydarzeniu ponownie wcielamy się w Leona.

Resident Evil Requiem

Resident Evil Requiem

PC PlayStation Xbox Nintendo
Data wydania: 27 lutego 2026
Resident Evil Requiem - Encyklopedia Gier
Chcę zagrać

3

Maciej Bogusz

Autor: Maciej Bogusz

Absolwent Filologii Angielskiej na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Jego praca magisterska dotyczyła analizy lokalizacji gry The Last of Us. Z GRYOnline.pl związany od 2023 roku – pracuje jako tłumacz w serwisie Gamepressure.com. Przygodę z grami wideo rozpoczął na Pegazusie, a z czasem przeszedł do obozu Sony. Fan RPG-ów, strategii, soulslike’ów i innych wymagających produkcji, a także tytułów oferujących angażujące opowieści. Uważa, że Wiedźmin 3: Dziki Gon to najlepsza gra na świecie. Ponadto uwielbia książki historyczne (analizowanie przebiegu bitew to dla niego chleb powszedni) oraz filmy i seriale animowane.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl