Zodiak (Zodiac) – seryjne morderstwa Zodiaka. Prawdziwe zbrodnie pokazane w filmach i serialach
- Prawdziwe zbrodnie, które zainspirowały twórców słynnych filmów i seriali
- Narcos – działalność Pablo Escobara i kartelu z Medellín
- Zodiak (Zodiac) – seryjne morderstwa Zodiaka
- Mindhunter – szereg seryjnych morderstw z przełomu lat 70. i 80.
- Spotlight – tuszowanie pedofilii w kościele katolickim
- PitBull – strzelanina w Magdalence
- Gorączka (Heat) – zorganizowane napady szajki Neila McCauleya
- American Crime Story: Sprawa O.J. Simpsona – podwójne morderstwo O.J. Simpsona
- Barry Seal: Król przemytu (American Made) – przemyt narkotyków przez Barry’ego Seala
- Ucieczka z Dannemory (Escape at Dannemora) – ucieczka z amerykańskiego więzienia Richarda Matta i Davida Sweata
Zodiak (Zodiac) – seryjne morderstwa Zodiaka
Zodiak (Zodiac) – seryjne morderstwa Zodiaka

- Co to: gra w kotka i myszkę najbardziej tajemniczego mordercy XX wieku
- Rok produkcji: 2007
- Gdzie obejrzeć: Netflix, HBO GO, Chili, Rakuten, iTunes Store
Jeżeli śledzicie internetowe media, to zapewne słyszeliście ostatnio co nieco o Zodiaku. W grudniu 2020 roku udało się bowiem rozszyfrować jedną z jego wiadomości, nadaną dobre kilkadziesiąt lat temu. Oczywiście nic to nie dało oprócz wątpliwej satysfakcji, ale przykład ten chyba najlepiej obrazuje, jakim rodzajem przestępcy był ten tajemniczy jegomość. Nie był to może morderca doskonały, ale z pewnością człowiek, któremu udało się obalić system i udowodnić niemoc amerykańskich instytucji śledczych.
Tak naprawdę do dziś nie wiemy, ile ludzi zabił Zodiak. Oficjalne dane wskazują na 5 ofiar, ale on sam twierdził, że pozbawił życia aż 40 osób. Może niestosownie jest mówić w taki sposób o zwyrodniałym psychopacie, ale facet (albo i kobieta, kto wie) stał się fenomenem. I to na taką skalę, że zainteresował sobą Davida Finchera, czyli reżysera, który ima się tylko ciekawych tematów.
Fincher nakręcił bardzo oryginalny kryminał, który na pierwszy rzut oka nie różni się od innych reprezentantów gatunku – to po prostu bardzo inteligentnie napisane kino kryminalne pełne nieoczywistych poszlak, świetnie napisanych dialogów oraz postaci z krwi i kości. Jednak im dalej w las, tym robi się dziwniej, bo śledztwo zamiast się rozjaśniać, staje się jeszcze bardziej zawiłe. Fincher podkreślił tragizm i beznadzieję sytuacji, prym zła nad dobrem, tryumf zamaskowanego socjopaty nad bezsilnymi stróżami prawa. Nie jest to najlepsze dzieło w filmografii tego reżysera, ale też z pewnością jest jednym z najbardziej niedocenionych przez publikę jego filmów.
