Barry Seal: Król przemytu (American Made) – przemyt narkotyków przez Barry’ego Seala. Prawdziwe zbrodnie pokazane w filmach i serialach
- Prawdziwe zbrodnie, które zainspirowały twórców słynnych filmów i seriali
- Narcos – działalność Pablo Escobara i kartelu z Medellín
- Zodiak (Zodiac) – seryjne morderstwa Zodiaka
- Mindhunter – szereg seryjnych morderstw z przełomu lat 70. i 80.
- Spotlight – tuszowanie pedofilii w kościele katolickim
- PitBull – strzelanina w Magdalence
- Gorączka (Heat) – zorganizowane napady szajki Neila McCauleya
- American Crime Story: Sprawa O.J. Simpsona – podwójne morderstwo O.J. Simpsona
- Barry Seal: Król przemytu (American Made) – przemyt narkotyków przez Barry’ego Seala
- Ucieczka z Dannemory (Escape at Dannemora) – ucieczka z amerykańskiego więzienia Richarda Matta i Davida Sweata
Barry Seal: Król przemytu (American Made) – przemyt narkotyków przez Barry’ego Seala

- Co to: zaskakująco przyjemny film o pilocie przemytniku
- Rok produkcji: 2017
- Gdzie obejrzeć: Chili, Rakuten, iTunes Store
Zabawne kłamstwo oparte na prawdziwej historii – w taki sposób Doug Liman określił nakręcone przez siebie American Made. I trzeba mu przyznać, że trafił tym stwierdzeniem w dziesiątkę, gdyż owa produkcja jest miejscami zbyt przejaskrawiona i za bardzo amerykańska pod względem spektakularności, aby mówić tu o wiernym odwzorowaniu wydarzeń (no błagam, mówimy przecież o dziele, w którym Tom Cruise emanuje białym uśmiechem i zaraźliwym wręcz luzem, a przecież bawi się w szmuglowanie dragów). Jest to jednak prawie doskonałe oddanie dosyć swawolnego ducha Barry’ego Seala – pilota, który postanowił nieco urozmaicić swoje nudne życie.
Niemalże całą dorosłość spędził ze sterami boeinga, latając w tę i we w tę. Los jednak chciał, że zaczął pracować dla samego kartelu z Medellín. Tak, Seal przemycał kokę dla Pablo Escobara i wyrobił sobie nie lada renomę. Był tym „białasem”, na którego zawsze można liczyć. Bo kto normalny spodziewałby się, że dziwne powietrzne zrzuty to dość osobliwe dostawy narkotyków?
Jego nielegalna działalność została po jakimś czasie namierzona przez DEA, a więc przemytnik został zmuszony do zdobywania dla policji tajnych informacji o działalności kartelu. Praca na dwóch frontach nigdy nie popłaca – Seal skończył po jakimś czasie odstrzelony przez kolumbijskich fachowców. Historia groteskowo-tragiczna, a więc nie dziwi mnie to, że została zekranizowana, i to w tak atrakcyjny dla oka sposób. Aby jednak wszystko było jasne, podejdźcie do seansu American Made z odpowiednim dystansem.
BLOW
Barry Seal: Król przemytu to dzieło, które powstało z inspiracji wieloma innymi produkcjami tego gatunku. Nawet znajdziecie je na tej liście – są to chociażby Wilk z Wall Street czy Narcos. Podobne odczucia można mieć również, oglądając Blow, czyli kolejną historię opartą na faktach z serii „od zera do narkotykowego dilera”. A mistrzem w przestępczym fachu staje się we wskazanym dziele Johnny Depp (wciela się w George’a Junga), więc wypada zobaczyć go w akcji.
