- Najlepsze seriale o superbohaterach - ranking redakcji
- 9. Legion
- 8. Watchmen
- 7. Jessica Jones
- 6. Batman przyszłości (Batman Beyond)
- 5. Gotham
- 4. The Boys
- 3. Batman: The Animated Series
- 2. Daredevil
- 1. The Punisher
4. The Boys

- Co to: historia z cyklu „co by było, gdyby superbohaterowie naprawdę istnieli”
- Gdzie obejrzeć: Amazon Prime Video
- Ile sezonów: 1
- Rodzaj: serial aktorski
Każdy z nas zastanawiał się kiedyś, co by zrobił, gdyby został superbohaterem. No bo umówmy się, człowiek jest z natury skupiony na sobie, ciekawski i egoistyczny. Jeśli się nie zgadzacie, spójrzcie tylko, kto zerwał jabłko z drzewa poznania dobra i zła. Nie oddawalibyśmy się więc pomaganiu innym czy gonitwom za kieszonkowcami, tylko raczej cieszyli życiem i urozmaicali je za pomocą swoich nadzwyczajnych umiejętności. Bylibyśmy też najpewniej nieporadni, nieśmiali – krótko mówiąc, supermoce nie wyeliminowałyby naszych cech charakteru.
The Boys przedstawia właśnie taki typ herosów. Tworzą oni tzw. Siódemkę. Przeciwstawiono im grupę tytułowych „Chłopaków” na czele z Billym Rzeźnikiem, Francuzikiem i... Cycusiem Glancusiem. Doskonale wiem, że ze spolszczonych pseudonimów wylewa się żenada, ale wpasowuje się ona w konwencję całego serialu, który oparty jest na dość bezpośrednim humorze, ciętych jak brzytwa dialogach i przelewanej krwi.
Świat przedstawiony przefiltrowano przez mało subtelny, ale skuteczny rodzaj satyry. Spoliczkowany został kapitalizm, korporacje i cała amerykańska mentalność. Dominują instynkty, prymitywizm, agresja i brak pretensji, a pojedyncze sceny wydają się być żywcem wyjęte z komiksu. Ale trudno dziwić się kloacznym żartom, skoro twórcy maczali palce w takich arcydziełach z gatunku gross-out comedy jak Supersamiec (2007) czy Sausage Party (2016).
LEGENDS OF TOMORROW
Pewnym paradoksem jest z kolei Legends of Tomorrow – kolejny twór stacji CW. Projekt, który łączy prymitywne schematy ze skomplikowaniem na skalę Incepcji Nolana. W trakcie całego serialu występują praktycznie wszystkie postacie mające jakikolwiek związek z innymi dziełami z DC Comics. Oczywiście w ramach praw autorskich nabytych przez CW. Multum crossoverów, wielki chaos, zabawa ze zjawiskiem multiwersum. Na ekranie dzieje się wszystko i nic. A oczy się radują.

Chłopcy byli dla mnie zaskoczeniem. Nie wierzyłem, że tak sprawnie i bezpruderyjnie przełożą komiks Gartha Ennisa na serial. I choć sporo wątków uległo zmianie, to ogólny charakter Boysów zachowano. Oznacza to unikalne połączenie dzikiej, brutalnej satyry z wyjątkowo dojrzałym podejściem do emocji bohaterów. No, ale autor pierwowzoru to w końcu romantyk, który tak naprawdę zawsze opowiada o przyjaźni i miłości – a że robi to w wulgarny sposób, to efekty są co najmniej ciekawe.
Hubert Sosnowski
