PRIM. Gatunek wymarły? Nie sądzę... Czyli 10 przykładów, że przygodówki point-and-click wciąż żyją i mają się dobrze
Katarzyna Michałowska
2
- Irony Curtain: From Matryoshka with Love
- Zniw Adventure
- Justin Wack and the Big Time Hack
- BROK the InvestiGator
- PRIM
- Old Skies
- Kathy Rain 2: Soothsayer
- The Drifter
- Simon the Sorcerer Origins
- Foolish Mortals
- Honorowe wzmianki, czyli drugie tyle polecajek
PRIM
Rok wydania: 2024
Producent: Common Colors, Application Systems Heidelberg
Polska wersja językowa: fanowskie spolszczenie
Prim, córka ziemskiej kobiety i samego Ponurego Żniwiarza, po stracie mamy trafia pod opiekę ojca. Zbuntowana nastolatka nie umie i nie chce się zaaklimatyzować w Zaświatach, postanawia więc stamtąd zwiać. I gdy wydaje się już, że jej sprytny plan się powiódł, wydarzenia nie idą po myśli dziewczyny – tym razem w Królestwie Umarłych ląduje ktoś bardzo jej bliski. Prim wraz ze swoją ciotką Keres opracowuje więc kolejny plan: przechytrzenia Śmierci.
Pozycja ta na dzień dobry wyróżnia się interesującą grafiką – utrzymaną w czarno-białej kolorystyce i stylistyce niczym z animacji Tima Burtona. Gra pełna jest czarnego humoru, dziwacznych stworzeń i wyzwań, którym bohaterka musi stawić czoła. Przemierzając Zaświaty, poznaje ich kolejnych mieszkańców, z których tylko część okazuje się pomocna i sympatyczna, nie brak tu też zagrożeń. Prim w trakcie swojej wędrówki dojrzewa i przekonuje się, że jej siejący postrach ojciec jest również po prostu... tatą.
W grze poza tradycyjnym operowaniem przedmiotami występują dwie całkiem wciągające minigierki – karcianka trumnoball oraz planszówka z gnomami o pokręconych zasadach. Dziewczynkę w jej poczynaniach wspiera „urocze” pajęcze oko, pomocne w eksploracji różnych zakamarków i potrafiące wyciągać z ludzi ich sekrety – prezent od ciotki na 16 urodziny, kiedy to budzą się moce Prim...
