BROK the InvestiGator. Gatunek wymarły? Nie sądzę... Czyli 10 przykładów, że przygodówki point-and-click wciąż żyją i mają się dobrze
Katarzyna Michałowska
4
- Irony Curtain: From Matryoshka with Love
- Zniw Adventure
- Justin Wack and the Big Time Hack
- BROK the InvestiGator
- PRIM
- Old Skies
- Kathy Rain 2: Soothsayer
- The Drifter
- Simon the Sorcerer Origins
- Foolish Mortals
- Honorowe wzmianki, czyli drugie tyle polecajek
BROK the InvestiGator
Rok wydania: 2022
Producent: COWCAT
Polska wersja językowa: napisy
Prywatny detektyw i były bokser Brok żyje w podzielonym społeczeństwie – uprzywilejowane osoby mieszkają pod specjalną kopułą chroniącą je przed zanieczyszczeniami, zwykli obywatele wegetują na zewnątrz, zmuszeni do brania leków, by przetrwać. Brok egzystuje w slumsach wraz ze swoim pasierbem Graffem (drugą grywalną postacią), synem jego tragicznie zmarłej żony. Okoliczności jej śmierci są nie do końca jasne, a Brok dziwnym trafem nie wszystko z tamtego okresu pamięta.
Akcja gry toczy się w przyszłości – w świecie antropomorficznych zwierząt. Brok jest krokodylem, Graff kotem, jego kumpel psem, a przyjaciółka Broka przedstawicielką jakiegoś drobiu czy inszego ptactwa.
Tytuł ten łączy elementy różnych gatunków i można by zapytać, co robi w zestawieniu klasycznych point-and-clicków. Jeśli jednak wybierzemy najłatwiejszy poziom trudności, gramy w zasadzie w normalną przygodówkę, w której walki można pomijać, elementy zręcznościowe nie sprawiają problemu, a dbanie o kondycję i rozwój Broka jest ciekawym dodatkiem. Występuje tu minigierka (uwaga, wciągająca!) w wyławianie różnych różności z wysypiska śmieci – gdy poświęci się jej chwilę czasu, można zyskać energetyki, owoce i tym podobne znajdźki poprawiające stan zdrowia bohatera, a także całkiem nieźle obłowić się w gotówkę, potrzebną do zakupu żywności, leków czy opłacenia czynszu. A jeśli ktoś jest dobry w bijatyki, może też walczyć na arenie (kolejna minigierka), również zdobywając pieniądze.
Tym, którzy lubią wypatrywać sobie oczy, polecam wyszukiwanie tzw. „reklam” – czasem naprawdę trzeba pokombinować, jak dorwać niektóre z nich. Rzeczonymi reklamami płacimy za kilkuetapowe podpowiedzi, pomocne w razie utknięcia.
W grze występują zadania główne i opcjonalne, zagadki przedmiotowe i logiczne, a fabuła prowadzi do kilku faktycznie różniących się zakończeń. Z wielu trudnych sytuacji możemy wybrnąć na dwa sposoby: używając siły bądź mózgownicy. Jako że Brok jest detektywem, prowadzimy też oczywiście śledztwa – z typowym łączeniem poszlak i wyciąganiem wniosków. Co ciekawe, możemy dojść do błędnej konkluzji i obciążyć niewinną osobę, dlatego trzeba uważnie badać otoczenie, szukając wskazówek.
Warto jeszcze dodać, że ta naprawdę rozbudowana i wciągająca gra jest w zasadzie dziełem jednego człowieka – francuskiego twórcy Fabrice’a Bretona. Widać, że był to projekt realizowany z pasją – świat przedstawiony jest przemyślany, klikając różne obiekty, zyskujemy mnóstwo informacji na jego temat, wysłuchujemy też pełnych gorycz przemyśleń Broka dotyczących niesprawiedliwości społecznej czy ograniczania wolności jednostki. Wbrew kreskówkowej, kolorowej grafice i obsadzeniu w roli głównej zwierząt nie jest to beztroska pozycja o niczym, przeciwnie – potrafi skłonić do zastanowienia nad różnymi kwestiami.
