- 20 nowych seriali, które podbiją nasze TV w 2020 roku
- Spin-off The 100
- Penny Dreadful: City of Angels
- The New Pope
- Monsters at Work
- Jurassic World: Camp Cretaceous
- The Lord of the Rings
- House of the Dragon
- Hunters
- Obi-Wan Kenobi (tytuł roboczy)
Monsters at Work

W SKRÓCIE
- Z czym to się je: animacja, dla dzieci
- Co nam zasmakuje: dużo potworów
- Co może zgrzytać między zębami: zbyt dużo potworów
- Gdzie to zaserwują: Disney+
- Kiedy skosztujemy: w 2020
Potwory i spółka (animacja sprzed prawie 20 lat) odniosły swego czasu całkiem spory sukces komercyjny. Na tyle duży, że w 2013 roku światło dzienne ujrzał prequel – Uniwersytet Potworny. Poza tym Disney wypuścił też dwie krótkometrażówki i pięć gier. Teraz zaś nadszedł czas na serial.
Powrócą w nim John Goodman jako James Sullivan i Billy Crystal jako Mike Wazowski. Partnerować ma im Jennifer Tilly jako Celia Mae i Ben Feldman jako Tylor Tuskmon. Ten ostatni ma być zresztą głównym bohaterem serialu. Jako szeregowy pracownik Monsters Inc. od lat marzy o dołączeniu w dziale straszenia dzieci do Mike’a i Sulleya. Jak możemy się domyślać, zanim mu się to uda, przeżyje w towarzystwie kultowych potworów niezapomniane przygody.
Trudno powiedzieć, czego spodziewać się po serialowych Potworach. Po Pixarze wypada oczekiwać świetnej animacji i ciekawych projektów postaci. Sam Tylor Tuskmon – wielki fioletowy rogacz – prezentuje się bardzo dobrze. Największą niewiadomą może być scenariusz. Twórcy postanowią pójść bardziej w stronę animacji przeznaczonej zarówno dla dzieci, jak i dorosłych czy też skupią się na najmłodszych odbiorcach? Mimo wątpliwości to potencjalnie jedna z ciekawszych ofert platformy Disneya.
Przewidywany poziom: Timon i Pumba
Y: The Last Man

W SKRÓCIE
- Z czym to się je: science fiction
- Co nam zasmakuje: klimat z komiksu
- Co może zgrzytać między zębami: konstrukcja biorąca pod uwagę przede wszystkim masowego odbiorcę
- Gdzie to zaserwują: FX
- Kiedy skosztujemy: w 2020
Y: The Last Man jest serialem widmem nie tylko dlatego, że jego akcja toczy się w świecie postapokaliptycznym, ale głównie z powodu przedłużającej się w nieskończoność produkcji. Chociaż na papierze wszystko wygląda świetnie (w obsadzie są między innymi Diane Lane oraz Imogen Poots), a scenariusz to gotowy przepis na sukces – przepychanki między showrunnerami a producentami mogą zaniepokoić fanów komiksowego pierwowzoru.
Głównym bohaterem serialu będzie Yorick Brown (Barry Keoghan) – ostatni mężczyzna na Ziemi. Po tajemniczej pladze wyginęły wszystkie samce ssaków, w tym człowieka. Poza Yorickiem. Nie wiedząc, dlaczego tylko jemu się udało, wyrusza na poszukiwanie swojej dziewczyny. Towarzyszy mu... kapucynka. Komiksowy pierwowzór wydawany w latach 2002–2008 przez Vertigo uważany jest za jedno z najlepszych dzieł w gatunku. Czy serial osiągnie podobnie wysoki poziom?
Niestety, data premiery wciąż nie jest pewna. Chociaż pierwsze informacje o produkcji pojawiły się już w 2015 roku, oficjalnie projekt ogłoszono dopiero w 2018. Jakby tego było mało, jeszcze w kwietniu 2019 z funkcji showrunnerów widowiska zrezygnowali Michael Green i Aida Mashaka Croal. Powodem miały być „różnice artystyczne” – cokolwiek to znaczyło. Oficjalnie data premiery nie została przesunięta, a w czerwcu w ich miejsce zatrudniono Elizę Clark (prywatnie żonę Zacka Whedona). Niektórzy z fanów serii boją się, że FX ograniczał swobodę twórców, nastawiając się na masowego odbiorcę. Nawet jeżeli producenci skupiają się tylko na tym, zepsucie tak dobrego materiału źródłowego byłoby jednak prawdziwą sztuką.
Przewidywany poziom: Orphan Black
