Crimson Desert będzie rozwijane tak długo, jak będzie na to zapotrzebowanie. Dla Pearl Abyss jest to forma marketingu i sposób na odwdzięczenie się graczom.
Choć od premiery Crimson Desert minęły już prawie trzy miesiące, a szum wokół gry zdecydowanie zdążył opaść, Pearl Abyss nie zamierza zwalniać i dalej planuje wydawać bezpłatne aktualizacje. Według przedstawiciela studia w ten sposób tworzony jest swego rodzaju marketing gry.
W momencie pisania tego tekstu w Crimson Desert na Steamie bawi się około 15 tysięcy osób. To wciąż bardzo dobry wynik jak na trzymiesięczną produkcje dla pojedynczego gracza. Z pewnością przyczyniły się do niego liczne popremierowe aktualizacje. W rozmowie z serwisem Dexerto dyrektor ds. PR i marketingu Pearl Abyss, Will Powers, przekazał, że będą się one pojawiać „tak długo, jak będzie na nie zapotrzebowanie”.
To model, do którego gracze nie są przyzwyczajeni – gra premium, która po premierze regularnie otrzymuje darmową zawartość.
Celem jest przede wszystkim utrzymanie stałej bazy graczy, dzięki której Crimson Desert utrzyma wysoką pozycję w rankingach gier Steama. W ten sposób powstaje organiczny marketing, który przyciąga do produkcji nowych użytkowników chcących zobaczyć, skąd bierze się takie zainteresowanie.
Ciągłe wsparcie i regularne dostarczanie nowej zawartości nagradza zarówno społeczność, jak i ludzi, którzy zainwestowali w grę swój czas, a jednocześnie stanowi darmową formę marketingu, bez konieczności wydawania pieniędzy gdzie indziej. Zamiast przeznaczać budżet na reklamę, inwestujesz go w dodawanie kolejnej zawartości do gry.
Choć Powers określił to jako inną formę reklamy, stwierdził też, że jednocześnie jest to sposób na „bezpośrednie odwdzięczenie się społeczności”. Bez niej zarówno Crimson Desert, jak i Black Desert, nie mogłyby istnieć, dlatego studio dba o to, by gracze byli usatysfakcjonowani.
Aktualny plan rozwoju gry zakłada wdrażanie nowych funkcji aż do września. Pearl Abyss pracuje także nad DLC, o którym Powers nie mógł oczywiście nic powiedzieć. Przekazał jedynie, że „będzie się ono znacząco różnić od tego, co robili wcześniej”.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).