Wykradzione z Rockstar Games dane zostały opublikowane w sieci. Nie zawierają informacji o GTA 6 i skupiają się wyłącznie na modułach online gier studia.
W ostatnich dniach zdecydowanie najgłośniejszym tematem było włamanie do Rockstar Games i wykradnięcie korporacyjnych danych. Hakerzy żądali zapłaty w zamian za ich niepublikowanie, ale firma się nie ugięła i w efekcie paczka została udostępniona w sieci. Okazało się, że zawiera ona znacznie mniej interesujących informacji, niż można się było spodziewać, ale i tak warto się jej przyjrzeć.
Na wstępie warto od razu podkreślić, że wśród wykradzionych danych nie ma żadnych informacji dotyczących Grand Theft Auto VI czy przyszłych projektów. Nic więc dziwnego, że Rockstar nie zdecydował się za nie zapłacić. Dane skupiają się wyłącznie na GTA Online oraz Red Dead Online.
Dowiedzieliśmy się, jakie przychody generują oba moduły oraz jaka jest ich średnia liczba graczy. Gdy je ze sobą porównamy, jasnym staje się, dlaczego tryb multiplayer w RDR 2 został porzucony. Podczas gdy RDO osiągało średnie tygodniowe przychody na poziomie nieco ponad 500 tysięcy dolarów, GTAO generowało niemal 9,6 miliona dolarów. Mówimy więc o ponad 19-krotnie większej kwocie.

Co ciekawe, zdecydowana większość zarobków GTAO pochodzi z tzw. Shark Cards, które zapewniają wirtualną gotówkę. Stanowią one 74% średniego tygodniowego przychodu, czyli około 7,3 mln dolarów (łącznie zarobiły około 5 mld dolarów). Reszta natomiast należy do abonamentu GTA+, który w styczniu tego roku osiągnał rekordową liczbę płacących na poziomie ponad 1,3 miliona.
Warto przy okazji wspomnieć, że USA jest numerem jeden, jeśli chodzi o zarobki GTAO. Na drugim miejscu znajduje się Wielka Brytania, ale różnica między tymi dwoma krajami jest naprawdę duża. Z kolei na trzecim miejscu znajdują się Niemcy, a jako ciekawostkę można dodać, że Polska nie trafiła do pierwszej dziesiątki.
Dzięki udostępnionym danym dowiedzieliśmy się również, dlaczego Rockstar Games tak bardzo zwleka z wydaniem swoich gier na PC. Okazuje się, że stanowią one bardzo niewielki ułamek przychodów GTAO – niższy nawet niż konsole poprzedniej generacji.
Powyższy wykres, przygotowany przez Dereka Stricklanda, pokazuje, że za ponad połowę średnich tygodniowych przychodów odpowiadają posiadacze konsoli PS5. Ponadto niemal całą pozostałość generują inne dostępne na rynku konsole, podczas gdy PC średnio przynosi co tydzień jedynie około 264 tysiące dolarów, czyli 3%.
Nie dziwi więc, skąd u Rockstara tak bliska zażyłość z Sony, a nie z konkurencyjnym Microsoftem. Posiadacze konsol PlayStation stanowią bowiem około 63% aktywnych graczy GTAO. W przypadku Xboxa liczba ta wynosi około 25%, a PC – jedynie 10%. Wychodzi na to, że pomimo licznych pochwał Straussa Zelnicka w kierunku rynku PC, dla Rockstara jest on wręcz marginalny.
To w zasadzie wszystko, co dowiedzieliśmy się z wycieku. Jak w serwisie X stwierdził Ben, żądanie od Rockstara 200 tysięcy dolarów za tę garstkę informacji to szaleństwo, z czym trudno się nie zgodzić. Niemniej firma miała też sporo szczęścia, że w ręce hakerów nie wpadły bardziej wartościowe dane.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Sukces Road to Vostok ma swoją cenę. Twórca fińskiego hitu o granicach wytrzymałości człowieka
Gracze
Steam
GRYOnline
Gracze

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).