Deweloper gry GTA 6, firma Rockstar Games, padł ofiarą ataku hakerskiego. Studio potwierdziło wyciek danych korporacyjnych, jednocześnie zapewniając, że sytuacja nie zagraża graczom ani jego bieżącej działalności.
13 kwietnia, godz. 19:33
Odbiwszy się od ściany, hakerzy, którzy zaatakowali Rockstar Games, próbują sprzedać wykradzione dane. Żądają 200 tys. dolarów, a więc relatywnie niewielkiej sumy – w przeszłości domagali się znacznie większych kwot od innych firm – co może sugerować, że rzeczywiście nie posiadają nic, co mogłoby zaszkodzić „gwiazdom rocka” czy GTA 6.
13 kwietnia, godz. 13:59
BBC dotarło do hakerów odpowiedzialnych za włam na serwery Rockstar Games. Oznajmili oni, że ich wymagania nie zostały spełnione, w związku z czym udostępnią skradzione dane w Internecie.
Wygląda na to, że fatum ciążące nad twórcami najbardziej wyczekiwanej gry dekady nie odpuszcza. Podczas gdy fani odliczają dni do premiery Grand Theft Auto VI, studio Rockstar Games po raz kolejny musi mierzyć się z cyberprzestępcami, którzy twierdzą, że dobrali się do jego najpilniej strzeżonych tajemnic.
Uznana w świecie cyberprzestępczym grupa ShinyHunters ogłosiła, że udało jej się przełamać zabezpieczenia serwerów chmurowych giganta. Co ciekawe, hakerzy nie użyli brutalnej siły bezpośrednio na infrastrukturze Snowflake, z której korzysta Rockstar Games. Zamiast tego wykorzystali lukę w zewnętrznym oprogramowaniu Anodot, służącym do analityki i monitorowania danych biznesowych w czasie rzeczywistym.
Napastnicy postawili sprawę jasno: albo Rockstar Games zapłaci okup, albo 14 kwietnia 2026 roku do sieci trafi potężna paczka danych.
To ostatnie ostrzeżenie. Podejmijcie właściwą decyzję, nie stańcie się kolejnym nagłówkiem gazet – czytamy w wiadomości opublikowanej przez grupę na jej stronie w dark webie.
Choć hakerzy nie sprecyzowali dokładnie zawartości łupu, branżowi eksperci uspokajają graczy. Według wstępnych doniesień atak nie objął haseł ani danych osobowych użytkowników. Łupem prawdopodobnie padły za to informacje korporacyjne i aktywa cyfrowe. Oznacza to, że wśród wykradzionych plików mogą znajdować się kontrakty, dokumenty finansowe oraz plany marketingowe, których upublicznienie byłoby dla firmy PR-owym ciosem.
W oświadczeniu przesłanym redakcji Kotaku Rockstar Games uspokaja nastroje. Rzecznik firmy potwierdził incydent, sugerując, że jego ofiarą padła „ograniczona ilość nieistotnych informacji korporacyjnych”, co rzekomo nie ma wpływu na organizację ani samych graczy.
Warto tutaj przypomnieć, że Rockstar Games nie po raz pierwszy staje się „ofiarą własnego sukcesu”. Deweloperzy wciąż pamiętają wyciek z 2022 roku, kiedy to nastolatek z Wielkiej Brytanii opublikował wczesne materiały z GTA 6.
Trzeba jednak zaznaczyć, że ShinyHunters to „stara gwardia” hakerska, która ma na koncie ataki na takie potęgi, jak Microsoft, AT&T czy Ticketmaster. Jeśli owa grupa twierdzi, że posiada jakieś dane, to – biorąc pod uwagę jej historię – prawdopodobnie nie rzuca słów na wiatr.
Sytuacja jest dynamiczna, a zegar tyka. Jeśli Rockstar Games nie ugnie się przed żądaniami, przyszły tydzień może przynieść nam odpowiedzi na pytania, których studio wolałoby jeszcze nie udzielać.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
4

Autor: Przemysław Bartula
W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.