„StarCraft 3”, „w zasadzie nowa gra” – gracze głośno wyrażają przyjemnie zaskoczenie nową aktualizacją StarCraftą 2, która trafiła na serwery testowe.
Po 10 latach StarCraft 2 doczekał się aktualizacji tak ogromnej, że zadziwił fanów tej kultowej strategii czasu rzeczywistego.
Aktualizowanie wiekowych gier nie jest czymś zupełnie niespotykanym, ale w przypadku de facto porzuconych gier zawsze jest zaskoczeniem, nawet jeśli sama łatka jest niewielka. Tego zaś stanowczo nie można powiedzieć o łatce 5.0.16 do StarCrafta II, która właśnie trafiła na serwery testowe.
W teorii gracze nie powinni być tak bardzo zszokowani, bo choć Blizzard wyraźnie zaniedbał serię, to po rocznicowej aktualizacji w 2020 roku SC2 otrzymało garść mniejszych łatek, ostatnią we wrześniu 2025 roku. Nie jest to więc powrót do gry całkowicie porzuconej przez swoich twórców. Co jednak zdziwiło weteranów tego kosmicznego uniwersum, to liczba zmian wprowadzonych w nowej łatce, także takich, które diametralnie zmieniają rozgrywkę.
Fani szybko wzięli się za analizowanie listy zmian, na którą składa się prawie 50 pozycji. Podkreślmy: mówimy tylko o zmianach, nie poprawkach. Po doliczeniu tychże pełne „patch notes” zawierają ponad 100 usprawnień.
Jak czytamy w oficjalnym ogłoszeniu, głównym celem było „rozbudowanie wczesnego i środkowego etapu rozgrywki, by pozwolić graczom na pozostanie w grze z 1-3 bazami przez dłuższy czas”, czemu służy m.in. zmniejszenie liczby początkowych robotników z 12 do 8 oraz dostosowanie „pojemności” różnych źródeł zasobów. Już tylko ta pierwsza zmiana będzie miała ogromne przełożenie na rozgrywkę i sprawiła, że część graczy przecierała oczy ze zdumienia.(Dla kontekstu: 12 wprowadzono w zergowym dodatku zamiast wcześniejszych 6).
W podobny sposób ograniczono premię do zaopatrzenia (supply, czyli limitu jednostek) zapewnianą przez podstawowe budynki każdego stronnictwa. Te zaś otrzymały pokaźny pakiet innych zmian. Wrota Przesyłowe Protossów nie będą już tak łatwo dostępne, ale za to „warpowanie” jednostek skrócono dla wszystkich rodzajów do 3 sekund, a produkcja nowych oddziałów zajmie mniej czasu po przeprowadzeniu badań związanych z tą konstrukcją. Z kolei terrańskie Duchy otrzymały pokaźny pakiet wzmocnień, aczkolwiek za cenę zmniejszonego zdrowia i zwiększonego kosztu, a Żmije Zergów wreszcie zaczną postrzegać ludzkie czołgi oblężnicze za cel dla zdolności porwania. Za to ich odmieńce będą zabójcze po śmierci także dla swoich pobratymców.
Po zapoznaniu się z tymi zmianami gracze byli pewni tylko jednego: StarCraft 2 zmienił się tak bardzo, że to niemal zupełnie nowa gra. Kolejka budowania, wszystkie trzy etapy rozgrywki – właściwie wszystkie dotychczasowe strategie wymagają poważnych modyfikacji. Mimo to gracze są zachwyceni takim odświeżeniem gry, przy którym aktualizacje z ostatnich lat to zaledwie hotfixy.
W temacie poprawek: tu również fani mają niemal wyłącznie pozytywne reakcje, tyle że mniej wymieszane z niedowierzaniem i sprawdzaniem, czy to aby nie żart na 1 kwietnia. Efekty wizualne związane z bronią EMP będą teraz lepiej odpowiadać jej polu rażenia, narzędzia dla twórców map zostały rozbudowane o nowe funkcje, a dwie jednostki (High Templar oraz Ravagers) rzadziej będą obierać za cel odległych wrogów.
Podkreślmy raz jeszcze, że na razie to „tylko” wersja beta. Pełną listę zmian w aktualizacji 5.0.16. do StarCrafta 2 znajdziecie na oficjalnej stronie firmy Blizzard Entertainment. Na której, miejmy nadzieję, za jakiś czas zobaczymy też inne oznaki życia ze strony serii, choćby i w formie strzelanki.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).