Eric Barone ma opory przed spełnieniem kontrowersyjnej prośby graczy Stardew Valley, ale stawia sprawę jasno: „podła” aktualizacja nie podeszłaby do sprawy zdrady „na luzie”.
Stardew Valley może pozwolić graczom postawić na niegrzeczne podejście do romansów.
Może to bawić, ale nowi kandydaci na małżonka byli jednym z elementów, na które najbardziej liczyli fani w kontekście nowej aktualizacji SV. Nie żeby gracze byli zaskoczeni ujawnieniem kolejnych dwóch postaci do romansowania, lecz nie przeszkodziło to miłośnikom gry w wyrażaniu radości (lub rozbawienia) z tej zapowiedzi.
Jednakże najwyraźniej wersja 1.7 może też wprowadzić zmianę, która nie będzie tak zabawna. Aczkolwiek trzeba dodać, że gracze byliby sami sobie winni, bo to część fanów sugerowała powiązaną z tym pomysłem i mało „przytulną” nowość, o której wspomniał Eric „ConcernedApe” Barone w wywiadzie dla serwisu Games Radar.
Twórca tłumaczył w trakcie rozmowy, że w sandboxowej produkcji gracz powinien być w stanie zrobić coś „podłego” – na przykład zdradzić swojego partnera. Nawet jeśli jest przeciwko takiej idei z moralnego punktu widzenia.
Barone podkreślił przy tym, że jeśli wprowadziłby taką „rozwodową” aktualizację, to gracz nadal musiałby się poważnie zastanowić przed popełnieniem takiego „podłego” czynu.
Nie sprawiłbym, żeby wszyscy podeszli do tego [zdrady małżeńskiej – przyp. red.] na luzie. Wszyscy by cię znienawidzili. Wywołałoby to ogromny chaos, katastrofę i cierpienie, ludzie byliby wściekli, a ty zrujnowałbyś rodzinę.
Byłbym skłonny zrobić coś takiego, ale nie dałbym nikomu taryfy ulgowej. Niosłoby to ze sobą bardzo poważne konsekwencje.
Na razie taki dodatek pozostaje wyłącznie w sferze pomysłów, nie tylko dlatego, że i bez kolejnych większych nowości twórca ma sporo na głowie. Podobnie jak część graczy, Barone ma obawy, czy aby taki element nie byłby trochę zbyt realistyczny w grze, którą wiele osób może postrzegać jako ucieczkę od podobnego „realizmu”.
Jakaś część mnie myśli: „No dobrze, może to trochę zbyt prawdziwe. Może Stardew Valley ma być, w jakimś stopniu, ucieczką od takich rzeczy”.
Faktycznie, rujnująca życie NPC zdrada małżeńska może nie być najlepszym dodatkiem do gry, którą powszechnie uznaje się za wzór tzw. cozy game. Można, rzecz jasna, argumentować, że byłaby to tylko opcja, której nie musiałby zobaczyć nikt przeciwny tej „podłej” koncepcji (zgodnie z hasłem spopularyzowanym przez twórców Dooma). Niemniej sporo internautów jest mocno zniesmaczonych takim pomysłem na aktualizację ich „przytulnej” produkcji.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).