Do ujawnienia dwójki nowych bohaterów romansowych w Stardew Valley pozostało już niewiele czasu, ale społeczność gry nie zamierza biernie czekać.
Stardew Valley już za moment będzie świętować wyjątkowy jubileusz. 26 lutego tego roku popularna gra farmerska obchodzi 10. rocznicę premiery i od jakiegoś czasu wiadomo, że właśnie tego dnia jej twórca – Eric „ConcernedApe” Barone – zdradzi jedną z tajemnic związanych z przyszłością produkcji.
Chodzi o ujawnienie dwójki nowych bohaterów, z którymi gracze będą mogli zawrzeć związek małżeński po premierze aktualizacji 1.7. Choć do oficjalnego ogłoszenia pozostało już niewiele czasu, Barone konsekwentnie unika jakichkolwiek konkretów dotyczących tożsamości nowych kandydatów do romansu. A to tylko podsyca spekulacje fanów.
Wśród teorii pojawiają się zarówno żartobliwe propozycje, takie jak Mr. Qi, jak i bardziej realistyczne kandydatury – Clint czy Sandy. Największe emocje wzbudziła jednak koncepcja oparta na zeszłorocznej wypowiedzi twórcy.
Jeden z fanów udostępnił na Reddicie fragment podcastu Tiger Belly, w którym Barone żartował o hipotetycznym scenariuszu, według którego działania gracza mogłyby doprowadzić do kanonicznego rozwodu Demetriusa i Robin. W kontekście zapowiedzi dwóch nowych postaci romansowych wielu graczy zaczęło sugerować, że to właśnie oni mogliby zostać potencjalnymi kandydatami do kolejnego małżeństwa.
Od razu pomyślałem o tym, gdy ogłoszono, że „ConcernedApe” dodaje dwie nowe postacie, z którymi można zawrzeć związek małżeński – napisał autor postu.
W komentarzach szybko pojawiły się entuzjastyczne reakcje fanów, w tym hasła w stylu: „Demetriusie, tatuśku, nadchodzę!”.
Część fanów poszła jeszcze dalej, postulując możliwość rozbijania także innych związków NPC-ów. Najczęściej przewija się wątek Caroline i Pierre’a – gracze chcieliby zobaczyć ją albo u boku gracza, albo… czarodzieja.
Nie wszyscy są jednak zachwyceni takim kierunkiem. Niektórzy komentujący zwrócili uwagę, że rozwody kłócą się z „przytulnym” charakterem Stardew Valley.
Wszyscy mówicie: „Stardew Valley to moja przytulna gra [ang. cozy game – dop. red.]! To sposób, w jaki się relaksuję i uciekam od negatywnych aspektów prawdziwego świata”, a potem rozbijacie dwa szczęśliwe małżeństwa, kradniecie i nosicie bieliznę burmistrza oraz gorliwie nienawidzicie kowala – zauważył jeden z graczy.
Warto przypomnieć, że to nie pierwszy raz, gdy Eric Barone rozpala ciekawość społeczności. Niedawno twórca zdradził, iż w Stardew Valley ukryty jest sekret tak dobrze zamaskowany, że istnieje spora szansa, iż nikt nigdy go nie odkryje.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.