Zapewne wielu z nas, graczy, nieraz marzyło o tym by zostać developerem gier, wziąć udział w tworzeniu jakiegoś ogromnego hitu na miarę Dooma czy Half-Life’a, jak również rozkoszować się sławą i pieniędzmi, niczym John Carmack. Niestety tylko nieliczni, wybitni osobnicy trudniący się opracowywaniem gier mogą powiedzieć, że ich życie jest „piękne”. Jak wynika z właśnie opublikowanego raportu stowarzyszenia IGDA (International Game Developers Association), pracownicy studiów developerskich mają naprawdę ciężkie życie...
Zapewne wielu z nas, graczy, nieraz marzyło o tym by zostać developerem gier, wziąć udział w tworzeniu jakiegoś ogromnego hitu na miarę Dooma czy Half-Life’a, jak również rozkoszować się sławą i pieniędzmi, niczym John Carmack. Niestety tylko nieliczni, wybitni osobnicy trudniący się opracowywaniem gier mogą powiedzieć, że ich życie jest „piękne”. Jak wynika z właśnie opublikowanego raportu stowarzyszenia IGDA (International Game Developers Association), pracownicy studiów developerskich mają naprawdę ciężkie życie, żeby nie powiedzieć.... przerąbane...
Badania IGDA miały charakter ankiety składającej się z szeregu specjalnie ułożonych pytań dotyczących warunków i czasu pracy developerów, płac, życia towarzyskiego, rodzinnego, itp. Wzięło w nich udział około tysiąc osób z różnych studiów produkcyjnych. Okazuje się, że tworzenie gier to ciężki kawałek chleba, a ponadto bardzo niepewny sposób na życie. Poniżej kilka co ciekawszych wyników badań:
Co więcej, IGDA jednoznacznie zaznaczyła, iż złe warunki pracy mają nie tylko wpływ na kondycję tych osób oraz ich życie osobiste, ale także na to co tworzą, czyli gry.

Autor: Przemysław Bartula
W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.