Inspirowane Dark Messiah of Might and Magic RPG akcji Fatekeeper zaliczyło udany debiut na Steamie. Pomogła w tym zaskakująco niska cena.
Wczoraj we wczesnym dostępie zadebiutowało Fatekeeper, czyli RPG akcji z widokiem FPP w klimacie fantasy, pełnymi garściami czerpiąca z dorobku Dark Messiah of Might and Magic.
Gra zaliczyła dobry start. Rekord aktywności dnia premiery wyniósł 6442 osoby bawiące się równocześnie. Produkcja zbiera także w większości pozytywne opinie na Steamie – spośród opublikowanych tam do tej pory opinii graczy 79% zachwala Fatekeeper.
Gracze chwalą wykonanie graficzne i optymalizację. Narzekają za to na dubbing oraz nie do końca dopracowane mechanizmy walki. Ogólnie jednak z recenzji wyłania się obraz gry z wielkim potencjałem i trzeba teraz poczekać, czy twórcy w pełni zrealizują go aktualizacjami.
Poniżej przytaczamy przykładowe z nich:
Wystarczająco blisko – witajcie z powrotem, fani Dark Messiah of Might and Magic.
Gra wygląda pięknie, a głosy są lepsze niż w poprzednich zwiastunach, gdzie nie dało się zrozumieć ani słowa. Miks dźwiękowy nadal pozostawia jednak trochę do życzenia. (…) Brakuje niektórych animacji, walka wygląda na fajną, ale dialogi są bardzo powolne i powtarzalne. Potrzebna jest też obsługa kontrolera.
Szczerze mówiąc, nie mam wątpliwości, że ta gra będzie świetna, gdy tylko wyjdzie z fazy wczesnego dostępu. Ma prawdziwą osobowość i widać, że włożono w nią mnóstwo serca.
Cena jest niesamowita, biorąc pod uwagę to, co ta gra ma do zaoferowania. Jeśli masz ochotę na solidną akcję, warto ją kupić.
Gra ma w sobie coś z dawnych tytułów – nie ma tu żadnych ułatwień, błędy w walce kosztują cię wiele, zasoby są ograniczone, w tym twoja własna mana i wytrzymałość, możesz zapisywać grę tylko w określonych punktach, a gdy zginiesz, musisz wczytać stan z zapisu. Jest jednak bardzo linearna, z pojedynczymi sekretnymi pomieszczeniami tu i ówdzie, a większość przedmiotów, które zbierasz, to składniki, które możesz albo spożyć na miejscu, albo wykorzystać do stworzenia mikstur, powłok na broń lub bomb.
Gra jest w sumie fajna, ale trochę irytująca.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Steam
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.