Studio CD Projekt Red nie zrealizowało planów dotyczących multiplayera w Cyberpunku 2077, ale niewykluczone, że pomysł powróci w kontynuacji. Wskazówką może być nowa oferta pracy, w której wspomniano o zagadnieniach związanych z trybem wieloosobowym.
Wygląda na to, że twórcy Cyberpunka 2077 nie przestali marzyć o trybie multiplayer – wskazuje na to oferta pracy w CD Projekt Red. Ogłoszenie dotyczy stanowiska głównego programisty questów przy projekcie Cyberpunk 2 i choć koncentruje się ono na doświadczeniu w kodowaniu czy zarządzaniu zespołem, mile widziana jest także znajomość zagadnień związanych z zabawą wieloosobową.
Znajomość architektury sieciowej trybu wieloosobowego oraz synchronizacji między klientem a serwerem w zakresie stanu gry i zadań.
Jedno zdanie w ogłoszeniu o pracę to zdecydowanie za mało, by myśleć o trybie wieloosobowym jako elemencie, który na pewno pojawi się w drugiej części cyklu. Tym bardziej że opis może dotyczyć wielu kompletnie różnych kwestii. Krótka wzmianka wydaje się jednak sugerować, że deweloperzy nie porzucili dawnych ambicji. Jak pewnie część z Was pamięta, multiplayer miał być obecny już w Cyberpunku 2077 – studio zapowiedziało go w 2019 roku. Choć w napisach końcowych gry pojawiła się informacja o niewielkim zespole odpowiedzialnym za ten tryb, nie trafił on do finalnej wersji.
Jak pokazują komentarze w sieci, nie wszyscy cieszą się z potencjalnej obecności multiplayera. W odpowiedzi na spekulacje związane z ofertą pracy część użytkowników serwisu Reddit podkreśliła, że woli, by twórcy skupili się na pojedynczym graczu. Nie brakuje jednak również entuzjastów tego pomysłu, o czym świadczą fanowskie próby dodania trybu wieloosobowego do Cyberpunka 2077.

Autor: Krzysztof Kałuziński
W GRYOnline.pl związany z Newsroomem. Nie boi się podejmowania różnych tematów, choć preferuje wiadomości o niezależnych produkcjach w stylu Disco Elysium. W dzieciństwie pisał opowiadania fantasy, katował Pegasusa, a potem peceta. Pasję przekuł w zawód redaktora portalu dla graczy prowadzonego z przyjacielem, jak również copywritera oraz doradcy w sklepie z konsolami. Nie przepada za remake'ami i growymi tasiemcami. Od dziecka chciał napisać powieść, choć zdecydowanie lepiej tworzy mu się bohaterów niż fabułę. Pewnie dlatego tak pokochał RPGi (papierowe i wirtualne). Wychowały go lata 90., do których chętnie by się przeniósł. Uwielbia filmy Tarantino, za sprawą Mad Maksa i pierwszego Fallouta zatracił się w postapo, a Berserk przekonał go do dark fantasy. Dziś próbuje sił w e-commerce i marketingu, jednocześnie wspierając Newsroom w weekendy, dzięki czemu wciąż może kultywować dawne pasje.