Kiedyś 10 tysięcy to był sukces, dziś miliony to za mało. Twórca Fallouta diagnozuje chorobę, która zabija kreatywność

Tim Cain wskazuje na przyczyny ostrzejszych dyskusji na temat gier i ma jedną radę dla osób, które chcą widzieć więcej produkcji podobnych do ich ulubionych tytułów.

Jakub Błażewicz

Komentarze
Kiedyś 10 tysięcy to był sukces, dziś miliony to za mało. Twórca Fallouta diagnozuje chorobę, która zabija kreatywność, źródło grafiki: Bethesda Softworks..
Kiedyś 10 tysięcy to był sukces, dziś miliony to za mało. Twórca Fallouta diagnozuje chorobę, która zabija kreatywność Źródło: Bethesda Softworks..

Jeden z ojców Fallouta nie jest fanem obecnych trendów w dyskusjach na temat gier wideo.

Wirtualne przygody, kooperacja i rywalizacja potrafią łączyć ludzi – ale i dzielić, a o tym drugim chyba o wiele łatwiej się przekonać. Wystarczy wejść w dowolną dyskusję w mediach społecznościowych (albo, dajmy na to, komentarze pod artykułem lub wiadomością w serwisie o grach) starszą niż 5 minut i jest spora szansa, że trwa już tam płomienna wymiana „opinii”.

Samo w sobie takie zaangażowanie nie jest niczym niezwykłym. Ludzie mają różne gusta i tym samym oczekiwania wobec gier (czy dowolnego tekstu kultury), a do tego charakteryzuje nas (w mniejszym lub większym stopniu) tendencja do tego, by własną opinię uznawać za jedyną słuszną i akceptowalną. Jest więc całkiem możliwe, że już pierwsze gry wideo rozpętały wojnę graczami uznającymi, powiedzmy, wyższości jednej strategii w PAC-MANie nad drugą.

Zbyt gorąco w sieci?

Tim Cain zdaje sobie z tego sprawę. Jak to ujął, nie tylko gracze, ale nawet deweloperzy nie są zgodni co do wielu aspektów, bo nie ma jedynego słusznego sposób robienia gier wideo. Tak choćby kwestia romansów w grach RPG zawsze budzi spore emocje, a sam Cain nie jest ich wielkim fanem (podobnie jak Josh Sawyer).

Ludzie zawsze mieli różne gusta i chcieli różnych rzeczy. Myślę, że każdy z was indywidualnie wie, czego chce. Problem polega na tym, że nie zdajecie sobie sprawy lub nie dostrzegacie, że jest wielu innych ludzi, którzy chcą różnych rzeczy. Nie dotyczy to tylko graczy, ale również twórców gier.

Co jednak nie podoba się Cainowi, to intensywność sieciowych dyskusji i przede wszystkim tendencji do natychmiastowego i niezbyt przyjemnego w tonie krytykowania deweloperów oraz graczy z odmiennymi opiniami. Jak to bardzo eufemistycznie ujął twórca, zbyt często po jednym lub dwóch crashach (albo i mniejszych problemach) ktoś zamieszcza komentarz w stylu „Oczywiście zrobili to głupi deweloperzy, którzy są głupi”.

Do tego czasem wygląda to tak, jakby internauci pisali raczej w celu wyzłośliwienia się i wyładowania na innych, niż w celu wskazania faktycznej wady. Gracze nie chcą dojść do porozumienia i konsensusu: celem wielu wpisów jest – mówiąc kolokwialnie – pokazanie innym internautom, jak to racja autora jest jedyną słuszną, a wszyscy inni są „głupi”.

Wielkie pieniądze i głosowanie wydatkami

Amerykanin jest zdania, że ta eskalacja to w dużej mierze efekt rozrośnięcia się branży. W teorii nic w tym złego, ale przy kilkunastu tysiącach tytułów ukazujących się na samym tylko Steamie znalezienie gry, który wpasowuje się w nasze preferencje, może być nie lada wyzwaniem. Do tego również liczba graczy drastycznie wzrosła – branża gier obecnie dorównuje lub wręcz dawno wyprzedziła inne media pod względem przychodów i popularności.

Innymi słowy: na świecie jest ogromna liczba graczy bawiąca się w naprawdę różnych tytułach i tym samym mająca bardzo zróżnicowane gusta. To oznacza także potencjalną ogromną sprzedaż (a więc i przychody) - branża dawno ma za sobą czasy, gdy największe hity sprzedawały się w kilkuset tysiącach lub nawet kilku milionach egzemplarzy.

To jednak ma taki efekt, że spora część rynku się skonsolidowała, a wydawcy próbują tworzyć gry, które spodobają się jak największej liczbie odbiorców. Co skutkuje grupą fanów, którzy mają zupełnie inne priorytety w grach wideo i którzy tym samym łapią się za łby lub wręcz negują istnienie innych poglądów.

Wzrost dochodów spowodował konsolidację branży gier komputerowych, w wyniku czego coraz mniej firm zajmuje się wydawaniem gier. Chcą [firmy – przyp. red.] zarabiać więcej pieniędzy… to zmienia sposób podejmowania decyzji dotyczących tworzenia gier.

[…] Czasem ci gracze negują nawet istnienie tych innych grup. Kiedy widzę, jak się kłócą w sieci, to mówią coś w stylu: „Tim, nikt nie chcę niskich fps-ów”. Zgadzam się. Ale jest wielu ludzi, którzy nie proszą o większą płynność animacji. Dla nich liczą się inne rzeczy. I musisz przyznać, że oni istnieją, ale tak nie jest, bo albo nie chciałeś tego zrobić, albo podważyłoby to twój argument.

Wszyscy gracze, ta ogromna różnorodność grających, chcą różnych rzeczy. Wiele sporów, które widzę w sieci, to kłótnie między graczami, którzy nie potrafią się porozumieć.

Niestety, Cain wskazuje też na inne, niejako pragmatyczne źródło takich kłótni: wzbudzanie zainteresowania i generowanie szumu w sieci, co może przekładać się na zyski. Jak zauważa z przekąsem, ktoś już pewnie próbuje wyciąć z kontekstu jego wypowiedzi, na przykład tę o „głupich” twórcach:

A po części to [gorące „dyskusje” w sieci – przyp. red.], w tych czasach, wynika z tego, że wielu ludzi zarabia na kłóceniu się. Jestem świadomy, że ludzie pewnie zarabiają na tym filmiku, przypisując mi słowa, których nie powiedziałem lub nigdy nie miałem na myśli. Łatwo wyciągnąć klip z kontekstu i stwierdzić: „Chodziło mu o to, że gracze, deweloperzy albo wydawcy są głupi”, czy coś w tym rodzaju.

A ja nie mówię o tym. Mówię, że ludzie zarabiają pieniądze na przyciąganiu uwagi i kliknięciach, więc mają finansowy powód, aby podtrzymywać spory.

Nie da się ukryć, że sieciowe dyskusje faktycznie potrafią szybko stać się… niezbyt konstruktywne (o ile nie zaczynają od razu w ten sposób). Dość rzucić okiem na zamieszanie wokół wpisu, w którym gracz nie tylko niepochlebnie, ale wręcz z pogardą dla twórców skomentował porównanie graficzne Final Fantasy VII Remake z oryginałem.

Jak więc w tym gąszczu (pożarze?) pomóc sobie i innym odnaleźć gry, które mogą nas zainteresować? Cain ma jedną radę:

Ale powiem Wam tak: kupujcie gry, jakich chcecie zobaczyć więcej. Wiem, że według wielu z Was to nie zadziała, że nie macie siły nabywczej, że jest nas zbyt niewielu. Ale to się sprawdza w grach samotnych i niezależnych twórców.

A jeśli widzisz, iż gra się sprzedaje, to oznacza, że są gracze, którym się ta produkcja podoba. Do tego sequele też się zdarzają dobrze sprzedający grom – nie tym, które Ci się spodobały, tym, które się sprzedały. To samo z indie: Jeśli [twórcy] zrobią dwie gry, jeśli jedna sprzeda się dobrze, a druga nie, to najpewniej stworzą kontynuację tej pierwszej.

To jedyne, co mogę zalecić.

Fallout

Fallout

PC
Data wydania: 30 września 1997
Fallout - Encyklopedia Gier
8.6

GRYOnline

8.9

Gracze

9.4

Steam

Wszystkie Oceny
Oceń

Jakub Błażewicz

Autor: Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

Kita Haringtona „rozwścieczyła” petycja ws. zakończenia Gry o tron: „To poziom idiotyzmu, który mógł pojawić się tylko w mediach społecznościowych”

Następny
Kita Haringtona „rozwścieczyła” petycja ws. zakończenia Gry o tron: „To poziom idiotyzmu, który mógł pojawić się tylko w mediach społecznościowych”

Powrót Iorwetha, a może Próby traw w wykonaniu Ciri? Gracze prześcigają się w teoriach na temat DLC do Wiedźmina 3

Poprzedni
Powrót Iorwetha, a może Próby traw w wykonaniu Ciri? Gracze prześcigają się w teoriach na temat DLC do Wiedźmina 3

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl