Ubisoft „wycofuje się” z kontrowersyjnego pomysłu i ostrzega wszystkich deweloperów przed wielkim błędem, jaki można popełnić przy wydawaniu gier

Ubisoft zwraca uwagę, że zbyt późne wydanie gier może utrudnić osiągnięcie sukcesu. W najnowszym raporcie firmy zabrakło też kontrowersyjnego stwierdzenia, które pojawiło się w zeszłym roku.

Marcin BukowskiMarcin Bukowski

3
Ubisoft „wycofuje się” z kontrowersyjnego pomysłu i ostrzega wszystkich deweloperów przed wielkim błędem, jaki można popełnić przy wydawaniu gier, źródło grafiki: Ubisoft.
Ubisoft „wycofuje się” z kontrowersyjnego pomysłu i ostrzega wszystkich deweloperów przed wielkim błędem, jaki można popełnić przy wydawaniu gier Źródło: Ubisoft.

Ubisoft opublikował niedawno roczny raport składający się z aż 356 stron. Znalazło się w nim wiele ciekawych informacji takich jak średnie wynagrodzenie pracowników. Firma zwróciła też uwagę na błąd, którego powinni unikać wydawcy, a także wycofała się z kontrowersyjnego stwierdzenia.

Zbyt późne wydawanie gier

W raporcie Ubisoft szczegółowo omówił różne ryzyka związane z produkcją i wydawaniem gier. Jednym z głównych zagrożeń jest niewłaściwy harmonogram premier. Firma zwróciła uwagę m.in. na konkurencję czy zbyt wczesne wypuszczenie produkcji na rynek. Znaczna część tego fragmentu powtarza się względem zeszłorocznego raportu, ale pojawił się też nowy zapis dotyczący wydawania gier zbyt późno.

Z kolei zbyt późne wydanie gry – gdy zainteresowanie rynku osłabło, a sama gra przestała odpowiadać obowiązującym standardom w wysoce konkurencyjnym otoczeniu – również może utrudnić osiągnięcie sukcesu.

Aktualizacja ta może sugerować, że Ubisoft na własnej skórze przekonał się o tym zagrożeniu. W zeszłym roku w raporcie pojawiła się bowiem wzmianka o ryzyku związanym z krytyką w internecie. Stało się to niedługo po tym, jak w sieci wybuchły kontrowersje wokół Assassin’s Creed: Shadows i postaci Yasuke.

W tegorocznym raporcie nie wskazano żadnych konkretnych tytułów, które mogły być powodem dodania nowego ostrzeżenia. Ubisoft ma jednak w swoim portfolio tytuły, których wcześniejsze wydanie mogłoby wyjść im na dobre. Chociażby wspomniany AC: Shadows – fani od bardzo dawna domagali się odsłony tej serii osadzonej w Japonii, a mimo to trudno nazwać tę grę jednoznacznym sukcesem.

Firma ma też kilka produkcji, które rozwija od bardzo długiego czasu. Fani serii Far Cry czekają na „siódemkę” wyraźnie dłużej, niż było to w przypadku poprzednich odsłon serii. Tom Clancy's Splinter Cell Remake został zapowiedziany jeszcze w 2021 roku, ale do tej pory nic nie wskazuje na to, by premiera gry miała nastąpić w najbliższym czasie. No i jest też niesławne Beyond Good & Evil 2, które powstaje już dłużej niż Duke Nukem Forever i od ponad 17 lat znajduje się w piekle produkcyjnym.

Choć ostatecznie każdy z tych tytułów ma szansę okazać się sukcesem, biorąc to wszystko pod uwagę, obawy Ubisoftu dotyczące zbyt późnych premier wydają się uzasadnione.

Brak kontrowersyjnego fragmentu

W zeszłym roku francuska firma podpadła graczom za sprawą fragmentu raportu sugerującego, że dzięki mikrotransakcjom gry dają więcej zabawy. Być może Ubisoft zrozumiał swój błąd, a być może po prostu chce uniknąć kolejnych kontrowersji, ponieważ w tym roku ten fragment został usunięty.

Pojawiły się również odniesienia sugerujące większe skupienie się na graczach. Niewykluczone, że po trudniejszym okresie firma chce zaprezentować nowy kierunek działań i odzyskać przynajmniej część zaufania swoich fanów.

Grupa uważa, że wyjątkowa zawartość, wspierana przez silne marki oraz długoterminowe zaangażowanie graczy, nadal oferuje znaczący potencjał tworzenia wartości w długim okresie. Aby wesprzeć realizację tej strategii, Ubisoft przekształcił swoją organizację w celu dalszego wzmocnienia koncentracji na procesie twórczym, ukierunkowania na potrzeby graczy, dyscypliny w zakresie realizacji projektów, a także odpowiedzialności finansowej i efektywności operacyjnej.

Warto także wspomnieć o sytuacji pracowników Ubisoftu. Według raportu ich średnie wynagrodzenie zmalało o 4% rok do roku – z 71 940 euro do 69 399 euro. Dodatkowo odnotowano spadek udziału pracowników poniżej 30. roku życia z 23,7% do 19,6%. Łącznie w marcu tego roku w Ubisofcie zatrudnionych było 16 590 osób, z czego 14 704 pracowało w produkcji gier. Dla porównania w zeszłym roku firma zatrudniała 17 782 pracowników.

1

Marcin Bukowski

Autor: Marcin Bukowski

Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).

„Najbardziej nieznośna aktorka, z jaką kiedykolwiek pracowałem”: Anthony Hopkins ostro starł się z tą ikoną Hollywood

Następny
„Najbardziej nieznośna aktorka, z jaką kiedykolwiek pracowałem”: Anthony Hopkins ostro starł się z tą ikoną Hollywood

„Bestia” za niecałe 55 zł! Ta latarka o „brutalnej mocy” robi furorę na Amazonie

Poprzedni
„Bestia” za niecałe 55 zł! Ta latarka o „brutalnej mocy” robi furorę na Amazonie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl