Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Ubisoft przerwał milczenie w sprawie Watch Dogs. Prezes rzucił jedno zdanie, które ożywiło plotki o powrocie serii

Watch Dogs na razie nie trafi do żadnego z Domów Kreatywnych wydawcy, ale jedna wzmianka Yvesa Gullemota może nawiązywać do starych plotek o hakerskiej serii.

Ubisoft przerwał milczenie w sprawie Watch Dogs. Prezes rzucił jedno zdanie, które ożywiło plotki o powrocie serii, źródło grafiki: Ubisoft.
Ubisoft przerwał milczenie w sprawie Watch Dogs. Prezes rzucił jedno zdanie, które ożywiło plotki o powrocie serii Źródło: Ubisoft.

Ubisoft wreszcie odniósł się do kwestii przyszłości swojej hakerskiej serii, o której dotąd wydawca nie wspomniał ani słowem.

Rayman przestał już być zapomnianą marką Ubisoftu, choć na razie tylko dzięki odświeżeniom poprzednich osłon serii. Niemniej fani mają nadzieję, że dla wydawcy to niejako wywiad środowiskowy w celu sprawdzenia potencjału marki, nim firma podejmie decyzję o ewentualnym zupełnie nowych grach z cyklu. Być może to samo czeka inną serię, młodszą, ale równie nieobecną, co do niedawna Rayman: Watch Dogs.

Watch Dogs na razie bez domu (kreatywnego)

Łatwo o tym zapomnieć, ale minęło już prawie 6 lat od premiery Legionu, który był – tak to nazwijmy – specyficzną odsłoną serii. Dość powiedzieć, że na Steamie gra ma 56% pozytywnych opinii (aczkolwiek dodajmy, że na tej platformie tytuł ukazał się dopiero 3 lata po wydaniu), a choć ma on swoich zwolenników, de facto porzucenie marki po jednym dodatku jest dla wielu graczy wystarczającym dowodem „sukcesu” WDL.

Dlatego raczej nie dziwią słowa Yvesa Guillemota, które według Stephena Totilo z serwisu Game File miały paść w trakcie spotkania z inwestorami. Na pytanie o nieobecność Watch Dogs w nowych „Domach Kreatywnych” spółki prezes Ubisoftu stwierdził, że seria nie trafi do Creative Houses przed jej „potencjalnym przerobieniem” („potentially being remade”).

Co na pewno to oznacza, to że WD nie jest obecnie priorytetem dla wydawcy, skoro Guillemot mówi jedynie o „potencjalnym” zrobieniu serii od nowa. Nie jest to zaskoczeniem także w kontekście informacji z początku roku, kiedy to zaraz po zapowiedzi restrukturyzacji Ubisoftu insiderzy wskazywali, że seria jest w najlepszym przypadku „niezupełnie” martwa. Do tego Watch Dogs mimo wszystko nigdy nie było flagową serią Francuzów, jak Assassin’s Creed czy Far Cry. „Jedynka” osiągnęła znakomitą sprzedaż na poziomie 4 mln egzemplarzy w tydzień i zyskała uznanie graczy oraz recenzentów, ale mimo to rzadko kiedy WD stawiano na równi z bestsellerami Ubisoftu pod względem uwielbienia przez graczy.

Legion wyreżyserowany na nowo

Co jednak przyciągnęło uwagę internautów, to właśnie wzmianka o „ponownym zrobieniu” serii. Przede wszystkim jest ona łączona z doniesieniami serwisu Insider Gaming z marca, a dokładniej ze wzmianką o wersji reżyserskiej Watch Dogs: Legion, która według redakcji ma być zaplanowana na 2027 rok.

Na pozór taka decyzja może wydawać się nieco dziwna. Zwykle gdy dochodzi do odświeżenia takich zapomnianych serii, wydawcy zaczynają od najbardziej kultowych odsłon. W końcu chodzi także o to, by przyciągnąć graczy nostalgią i tęsknotą za „starymi, dobrymi grami”. Wybór obiektywnie najmniej ukochanej części jest więc wątpliwy.

Jednakże właśnie to może uzasadniać takie posunięcie, a dokładniej: chęć naprawienia Legionu. Jeśli bowiem prześledzić dyskusje na temat „trójki”, to nader często da się znaleźć wzmianki, jakoby tytuł miał potencjał, który jednak zmarnowano, tak fabularnie, jak i pod względem rozgrywki. Tak, niektórym graczom zwyczajnie nie podobał się bardziej „wyluzowany” klimat, lecz to właśnie niedopracowanie poszczególnych elementów zraziło większość osób (m.in. zbyt puste miasto, nierówna narracja oraz nazbyt „gąbczasta” walka).

Znamienne, że wspomniany dodatek do trójki – Bloodlines – wypadł o wiele lepiej od podstawki. Oczywiście nie ma on wiele opinii na Steamie i jest on nieco za krótki, ale nadal ma on 82% „plusów” na platformie firmy Valve, a w dyskusjach o Legionie to właśnie DLC jest podawane jako co najmniej „niezła” przygoda, jeśli nie znakomita. Co więc by było, gdyby Ubisoft nieco doprawił „podstawkę"?

Niemniej zaznaczmy: po pierwsze, mówimy o plotkach i spekulacjach, choćby i mających jakąś podstawę w słowach Guillemota. Po drugie, jeśli nawet projekt istnieje, to „wersja reżyserka” sugeruje raczej wydanie rozszerzone niż gruntowny remake. Po trzecie wreszcie: Ubisoft jest obecnie w nie najlepszej sytuacji i zapewne firma myśli raczej o projektach, które mają największe szanse powodzenia. A z taki raczej trudno uznać odświeżenie najmniej udanej gry z serii i tak nie będącej „najlepszą z najlepszych” w katalogu wydawcy (choćby i wciąż rozwijanej przez fanów).

  1. Recenzja gry Watch Dogs: Legion - bardzo bezpieczna i grzeczna rewolucja
  2. Watch Dogs: Legion – poradnik do gry
Watch Dogs: Legion

Watch Dogs: Legion

PC PlayStation Xbox
Data wydania: 29 października 2020
Watch Dogs: Legion - Encyklopedia Gier
6.7

GRYOnline

5.6

Gracze

5.6

Steam

7.4

OpenCritic

Oceń Grę

Jakub Błażewicz

Autor: Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

Ma 16 odcinków i już jest w top 10. Jeden z najlepszych seriali fantasy Disneya możesz obejrzeć na Netflixie

Następny
Ma 16 odcinków i już jest w top 10. Jeden z najlepszych seriali fantasy Disneya możesz obejrzeć na Netflixie

Prime Day wystartowało z hukiem! Amazon przecenia elektronikę, ubrania i domowe hity nawet o 73%

Poprzedni
Prime Day wystartowało z hukiem! Amazon przecenia elektronikę, ubrania i domowe hity nawet o 73%

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl