Ubisoft postawił krzyżyk na Prince of Persia, ale nie wiadomo, jaki los spotkał niedoszłego rywala GTA.
Kontrowersyjna restrukturyzacja Ubisoftu sprawiła, że jedna marka francuskiego wydawcy stała się istnym kotem Schrödingera wśród insiderów.
Jak na razie zmiany w Ubisofcie okazały się bolesne dla miłośników marek z katalogu tej spółki. Ofiarami „restrukturyzacji” stały się remake Piasków Czasu i 5 innych projektów, nad którymi pracowały zespoły podległe francuskiej spółce. Dodajmy do tego widmo dalszych „redukcji etatów” i drastyczny spadek wartości akcji firmy (kto nawet dekadę temu uwierzyłby, że CD Projekt kiedykolwiek będzie wart 10 razy więcej?) i trudno się dziwić, że gracze raczej pytają nie, „co skasowano”, a co nie poszło pod topór.
Miejscami sytuacja jest jasna: jeśli Ubisoft porzucił odświeżenie Sands of Time, to tym bardziej nie będzie zawracał sobie głowy zupełnie nową odsłoną (chyba że mówimy o pomniejszych projektach). Jednakże to jedyna tak jasna sytuacja: insiderzy nie są pewni nawet remastera Assassin’s Creed IV: Black Flag, który wydawał się najpewniejszym z powstających projektów.
Oczywiście informatorzy szybko zaczęli szukać wieści na temat innych marek Ubisoftu. Jednakże ich doniesienia są sprzeczne w przypadku jednego cyklu, co zauważył serwis PCGamesN. Tak na przykład Tom Henderson podsumował stan Watch Dogs bardzo krótko: że hakerska seria jest „całkowicie martwa”, z jedynie niewielką grupą fanów w szeregach wydawcy. Ba, rzekomo żaden z anulowanych projektów nie był nawet nowym WD, a więc Ubi najwyraźniej postawiło krzyżyk na cyklu na długo przed restrukturyzacją.
Jednakże na doniesienia dziennikarza serwisu Insider Gaming odpowiedział shinobi602 na forum ResetEra. Drugi znany insider był jeszcze bardziej zwięzły i w komentarzu na informacje Hendersona o „zgonie” Watch Dogs odpisał krótko: „Niezupełnie”. Nie, nie chodziło mu o ekranizację serii, ale Henderson podejrzewa (via Reddit), że internauta miał na myśli o tę samą „koterię Watch Dogs”, o której on sam wspomniał wcześniej.
Wygląda więc na to, że WD może wykazywać jeszcze jakieś oznaki życia. Gdyby jeszcze shinobi602 omieszkał zdradzić cokolwiek więcej… Cóż, do czasu pojawienia się kolejnych doniesień fani Watch Dogs będą żyli w niepewności. Miejmy tylko nadzieję, że nie przełoży się to na desperację na poziomie tej wykazywanej przez miłośników Rockstara.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Apple szykuje przełom w designie iPhone’a 18 Pro zmniejszając kultowe wycięcie w ekranie
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).