Twórcy ARC Raiders zmienili swoje podejście do trybu wieloosobowego, bo społeczność po premierze zachowywała się inaczej, niż zakładano. Deweloper strzelanki wyjaśnił, dlaczego gra nie byłaby tym samym bez trybu PvP.
Wydaje się, że jednym z powodów, dla których ARC Raiders osiągnęło tak duży sukces, jest przemyślany tryb wieloosobowy. Ten opiera się nie tylko na kooperacji i wspólnej walce przeciwko niebezpiecznym maszynom, ale też opcji rywalizacji między graczami.
Według głównego projektanta tytułu produkcja potrzebuje dobrze zbalansowanego trybu PvPvE, w ramach którego gracze mają wybór sposobu rozgrywki.
Virgil Watkins z Embark Studios w wywiadzie z serwisem PC Gamer wypowiedział się o istocie kooperacji oraz rywalizacji w ARC Raiders. Wiele nowych osób wchodziło do gry ze względu na – w dużej mierze – pokojowo nastawioną społeczność. Bo chociaż tytuł umożliwia walkę o łupy z innymi (w przeciwieństwie do takiego Helldivers 2), to znaczna większość fanów woli zrzeszać się i wspierać we wspólnych starciach przeciwko AI. Jak podkreśla Watkins, mocno zaskoczyło to twórców.
Podczas przeprowadzanych przez Embark Studios testów gracze zachowywali się zupełnie inaczej – byli względem siebie agresywni. Obecna ścisła współpraca fanów mocno inspiruje twórców, którzy chcą rozwijać „przyjazne interakcje”, czego nie mieli początkowo w planach.
Podczas testów było naprawdę agresywnie, ludzie nigdy ze sobą nie współpracowali. Trochę zaskoczyło nas to, jak wiele osób przywiązuje wagę do elementów PvE i dobrze się przy nich bawi. To oczywiście dodaje nam otuchy i zachęca do większego zaangażowania się w tworzenie okazji do przyjaznych i przyjemnych interakcji – powiedział Virgil Watkins.
Twórcy ARC Raiders nie ukrywają, że ich „mantrą” jest pozostawienie graczom wolnej ręki oraz możliwości wyboru. To sami fani muszą zdecydować, czy będą walczyć wyłącznie z groźnymi Arcami, czy napadać na innych graczy. Według Embark Studios jest to bardzo istotne zbalansowanie rozgrywki.
Jednak mimo że gracze uwielbiają te „bezpieczniejsze” środowiska i chętnie się zrzeszają, to opcja rywalizacji nie może zostać całkowicie usunięta z gry. Virgil Watkins mówi, że brak podziału na serwery stricte PvP oraz PvE jest kluczowy, bo zapewnia element napięcia:
{cytat}ARC Raiders potrzebuje tego elementu napięcia i ryzyka ze strony innych graczy, aby być dobrą grą.{/cytat}
Sam matchmaking w produkcji opiera się na umiejętnościach i preferencjach graczy (tym, czy stronią od PvP), ale nie dzieli ich na „agresywne” i „pokojowe” grupy. To bardziej „wyważony” system:
Nigdy nie jest tak, że teraz grasz tylko z ludźmi nastawionymi na PvE, a kolejnym razem tylko ze społecznością PvP. To wyważony system, ma wiele warstw [...].
To, że gracze ARC Raiders chętnie ze sobą współpracują, może być spowodowane wrogami kierowanymi przez sztuczną inteligencję, których zachowanie często potrafi zaskoczyć. Część społeczności jest wręcz przekonana, że przeciwnicy uczą się na błędach graczy, zapamiętując ich nawyki oraz wybierane ścieżki. Jak jednak podkreśla Watkins, maszyny wcale nie stają się „mądrzejsze” z czasem. Zachowanie AI po prostu wynika ze sposobu, w jaki projektują je twórcy, a wykorzystanie uczenia maszynowego jest znikome.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Zuzanna Domeradzka
Introwertyczka od urodzenia, która grami wideo interesuje się praktycznie od zawsze. Do Gry-Online.pl dołączyła w 2022 roku, pisząc najpierw w newsroomie growym – później zaczęła pomagać przy poradnikach. Jest entuzjastką FPS-ów i RPG-ów oraz wielką fanką serii Dragon Age, Five Nights at Freddy’s i Assassin’s Creed. Lubi również oglądać filmy, najchętniej wraca do Gwiezdnych wojen i Piratów z Karaibów. Wolny czas stara się spędzać aktywnie, jeżdżąc na rowerze lub deskorolce (ewentualnie platynując kolejne części cyklu Just Dance).