Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja The Sinking City 2GTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
12
3

Star Citizen za miliard dolarów rozpadł się na własnym pokazie

Zamknięty build, czterech pracowników studia, żadnych przeciążonych serwerów - to miało wreszcie pokazać, jak działa Star Citizen i nowa misja Siege of Orison. Zamiast tego gra rozpadła się na wizji, a transmisję zakończyło rzucone prowadzącemu „To twój program. Kończ go".

Star Citizen za miliard dolarów rozpadł się na własnym pokazie, źródło grafiki: Cloud Imperium.
Star Citizen za miliard dolarów rozpadł się na własnym pokazie Źródło: Cloud Imperium.

Kooperacyjna misja Siege of Orison wróciła do Star Citizena po latach przerwy, a gracze zdążyli już wytknąć jej błędy na serwerze testowym. Cloud Imperium Games odpaliło więc zamknięty build deweloperski, żeby pokazać, jak ma ona działać, kiedy nic jej nie przeszkadza. Przez niemal dwie godziny gra sypała się na oczach widzów, a transmisję zakończyły słowa rzucone prowadzącemu przez dyrektora ds. treści: „To twój program. Kończ go".

Kontrolowane warunki, niekontrolowany rozpad

Najpierw dwa słowa wyjaśnienia, bo bez nich cała sprawa nie ma sensu. Siege of Orison to nie nowość. Operacja zadebiutowała już w 2022 roku jako dynamiczne wydarzenie, w którym gracze pomagali odbić platformy Inspiration Park z rąk bandy Nine Tails. Wersja ta słynęła z potwornej desynchronizacji i małej ilości FPS-ów, więc usunięto ją z gry przy okazji aktualizacji 4.0. Teraz wraca w formie stałej, powtarzalnej misji dla czterech graczy, przebudowanej na nowej technologii instancjonowania - każda drużyna dostaje własną, odciętą kopię lokacji, żeby nie obciążać wspólnego serwera.

Od 31 lipca misja była dostępna na PTU (Persistent Test Universe), czyli publicznym serwerze testowym, na którym łatki lądują przed premierą na serwerach LIVE. Relacje stamtąd nie napawały optymizmem: opóźnione obrażenia, rozjeżdżająca się synchronizacja, a łóżka medyczne albo nie działały wcale, albo wysyłały gracza do kolejki, która nigdy się nie kończyła. Dyrektor ds. treści, Jared Huckaby, przyznał to zresztą w pierwszej minucie transmisji: „Zdajemy sobie sprawę z obecnego stanu PTU, powiedzmy to wprost", dodając, że misja miała trafić już do aktualizacji 4.9, ale „wciąż potrzebuje czasu, żeby dojrzeć".

Dlatego odcinek Star Citizen Live poświęcony misji Siege of Orison miał być odpowiedzią na tę frustrację. Huckaby tłumaczył, że transmisja z PTU „nie służyłaby żadnemu celowi", bo pokazałaby to, co gracze i tak widzą na dziesiątkach streamów. „Postanowiliśmy pokazać wam zamierzony projekt, zamierzony cel, to, jak ma to działać, kiedy problemy z instancjonowaniem zostaną rozwiązane" - zapowiedział. Zamiast PTU wybrano więc wewnętrzny build deweloperski, na którym grała wyłącznie czteroosobowa ekipa ze studia.

Problem w tym, że nawet w tym wyizolowanym środowisku, z czterema pracownikami studia (Max, Elliot, Loek i Olli) na pokładzie, gra posypała się na oczach widzów. Grający walczyli z blokującym się ekwipunkiem oraz bronią, której nie dało się przeładować ani zmienić. „Nie mogę przeładować. Uciekaj" – to jeden z pierwszych okrzyków z pola bitwy. Jeden z grających przez dłuższy czas biegał bezbronny, patrząc, jak koledzy giną. Do tego dochodzą teleportujący się i ślizgający przeciwnicy, którzy raz ignorowali graczy, a raz eliminowali ich z chirurgiczną precyzją, kiepskie FPS-y, desynchronizacja oraz łóżka medyczne, które nie chciały działać jako punkty odrodzenia. Po jednej ze śmierci powrót na pole bitwy zajął blisko pół godziny.

Youtube

Wymowa tego pokazu jest trudna do przecenienia. Przez lata CIG tłumaczyło błędy Persistent Universe przede wszystkim obciążeniem publicznych serwerów. Pokaz udowodnił natomiast, że fatalnego stanu misji nie można było sprowadzić wyłącznie do obciążenia publicznego PTU. Problemy pojawiały się również na wewnętrznym buildzie CIG, choć samo studio już przed rozpoczęciem rozgrywki wskazywało nowy system instancjonowania jako źródło części kłopotów. Ironia losu chciała, że w trakcie streamu deweloperzy rzucili społeczności wyzwanie. „Jeśli ukończycie całą misję w 45 minut i będziecie pierwsi, upamiętnimy was w grze. Będziecie się nazywać sweet 45" - zapowiedziano, zastrzegając, że liczą się nagrania z perspektywy wszystkich graczy, bez exploitów i cheatów. Gorzka puenta przyszła kilkanaście sekund wcześniej, gdy ekipa policzyła własny czas: po 45 minutach gry wciąż tkwili w jednej sekcji.

„To twój program, kończ go"

Równie mocno co technika zawiodła atmosfera, a wszystko skumulowało się w ostatnich minutach transmisji. Po około półtorej godziny cała drużyna zginęła na barce, na której czeka finałowy boss - „Wybici. Cała drużyna". Wtedy Elliot rzucił w stronę Olliego „zabij się", a gdy rozległy się nerwowe śmiechy, pospiesznie dorzucił: „To znaczy w grze, w grze" i „tak dla jasności", co przy zepsutych punktach odrodzenia oznaczałoby wykluczenie kolegi z rozgrywki do końca transmisji. Warto dodać, że Olli to świeżo zatrudniony przez CIG content manager, znany społeczności youtuber Olli43 - i to on odpowiadał za ten odcinek.

Youtube

Zanim ekipa zdążyła się odrodzić i podejść do misji jeszcze raz, pojawiła się obawa, że na tym buildzie mogli zostać technicznie zablokowani. Wtedy Huckaby uciął temat: „W tym momencie kończy nam się czas, panowie", a po chwili dorzucił: „Więc kończy nam się czas. To twój program. Kończ go". Olli zdążył tylko rzucić „dzięki za oglądanie" i zapytać widzów, co sądzą o misji, sam odpowiadając sobie: „Dobra zabawa. Podobało mi się" - tonem, który mówił coś zupełnie innego. Ekipa dorzuciła jeszcze kilka słów i transmisja się skończyła.

Miliard dolarów i cierpliwość na wyczerpaniu

Cały ten spektakl ogląda się tym gorzej, gdy pamięta się o kontekście. Od startu zbiórki w 2012 roku Star Citizen zebrał od graczy ponad miliard dolarów i po czternastu latach wciąż pozostaje w fazie alfa, bez daty pełnej premiery. Wieloletni wspierający punktują, że zamiast naprawiać fundamenty, CIG nie zwalnia tempa w promowaniu kolejnych płatnych konceptów statków – jak myśliwiec Kruger Stingray, którego teaser pokazano przy okazji tej samej aktualizacji 4.10, z zapowiedzią sprzedaży w formie konceptu jeszcze w sierpniu.

Duża część zasobów studia idzie też na wielokrotnie przekładany singlowy Squadron 42. Ten akurat ma deklarowane okno premiery na 2026 rok, a w majowym wywiadzie dla Variety Roberts zapewniał, że gra jest „w końcowej fazie", porównując się do Jamesa Camerona pracującego nad Avatarami. Konkretnej daty wciąż jednak nie ma.

Nie inaczej odebrali to widzowie. W komentarzach pod transmisją padały określenia „niezręczne, żenujące, wymuszone", a ktoś stwierdził wprost, że całość „przypominała nagranie z zakładnikiem". Najcelniej podsumował to jednak wątek na Reddicie rozbierający streamowe błędy na czynniki pierwsze, którego autorzy podziękowali studiu za szczerość: „Przypadkiem daliście społeczności najuczciwsze spojrzenie na Star Citizena od miesięcy". Trudno o celniejszą puentę.

Co ciekawe, na finansowaniu gry ta wpadka zupełnie się nie odbiła. Zestawienia przygotowane przez społeczność na podstawie publicznego licznika wpłat pokazują, że w dniach po transmisji wpływy poszły w górę. Trudno jednak przypisać to samemu streamowi – w tym samym czasie trwał darmowy weekend, festiwal Foundation Festival i głosowanie Ship Showdown, a aktualizacja 4.10 trafiała do kolejnych fal testerów.

Star Citizen

Star Citizen

PC
Data wydania: 4 czerwca 2014 Wczesny dostęp
Star Citizen - Encyklopedia Gier
7.4

Gracze

Oceń Grę
Squadron 42

Squadron 42

PC
Data wydania: IV kwartał 2026
Squadron 42 - Encyklopedia Gier
Chcę zagrać

3

Przemysław Bartula

Autor: Przemysław Bartula

W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.

Tanie karty graficzne miały ratować pecetowców, ale producenci widzą przed nimi coraz większy problem

Następny
Tanie karty graficzne miały ratować pecetowców, ale producenci widzą przed nimi coraz większy problem

Argument z GTA 6 wyprowadził go z równowagi. Twórca No Rest for the Wicked mocno krytykuje roszczeniowych graczy

Poprzedni
Argument z GTA 6 wyprowadził go z równowagi. Twórca No Rest for the Wicked mocno krytykuje roszczeniowych graczy

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl