Chris Avellone docenił wysiłki moderów, którzy próbują wskrzesić niedoszłego Fallouta 3 w New Vegas.
Scenarzysta Fallout: New Vegas jest zachwycony kolejnym ambitnym projektem fanów postapokaliptycznej serii RPG.
Chris Avellone dawno rozstał się z Obsidian Entertainment i zespołem rozwijającym Fallouta, ale wciąż wraca do tych czasów w kolejnych wywiadach. Nie inaczej było w nowym odcinku serii Access Granted serwisu Insider Gaming, aczkolwiek tym razem amerykański scenarzysta miał dodatkowy powód, by wspomnieć o New Vegas i starszych Falloutach.
W materiale Avellone nie tylko podsumował swoje 30 lat pracy w branży gier oraz (jakżeby inaczej) przedstawił swój pogląd na kwestię generatywnego AI w grach, ale też zwrócił uwagę na fanowski projekt, który bardzo go zainteresował: Fallout: New West.
O grze pisaliśmy ostatnio przy okazji udostępnienia jej wersji demonstracyjnej na początku miesiąca. Niemniej przypomnijmy: New West to modyfikacja New Vegas w zamierzeniu przywracająca do życia Van Buren, czyli tytuł, który miał być faktycznym Falloutem 3, lecz który ostatecznie trafił na śmietnik historii wraz ze swoimi twórcami, studiem Black Isle. Mimo to projekt zyskał status kultowy wśród fanów serii. Temu właśnie sentymentowi zawdzięczamy „Nowy Zachód”.
Projekt nie umknął też uwadze Avellone’a. Na pytanie redaktorów IG o znajomość New West scenarzysta przyznał, że pieczołowitość moderów w wiernym odtwarzaniu koncepcji Van Burena bardzo mu pochlebia. Co nieco pomaga moderom, to fakt, że część elementów opracowanych z myślą o Van Burenie ostatecznie trafiła do następnej gry Avellone’a, czyli właśnie Fallout: New Vegas.
[…] próbują zebrać wszystkie dokumenty projektowe i materiały, żeby stworzyć grę dokładnie taką, jaka miała być.
Muszę przyznać, że to największy komplement na świecie – wiedzieć, że fani są tak podekscytowani, że sami chcą dopracować ten projekt.
W końcu trafiło to [elementy z Van Burena – przyp. red.] do świata Fallouta, ale pierwotnie miało być częścią Van Burena. Jednak widząc, jak fani są gotowi poświęcić swój wolny czas i wysiłek, by wydobyć to z zapomnienia i uczynić tym swoim, uważam, że to naprawdę niesamowite.
Avellone miał też wyrazić uznanie dla moderów jako takich – jako ludzi, dzięki którym każda marka może być dalej rozwijana – i wyraził ubolewanie, że nie wszyscy twórcy przygotowują narzędzia pozwalające fanom tworzyć własne historie w ich uniwersach. Nie jest to chyba do końca zasadne, bo obecnie większość wydawców nie tylko nieprzesadnie dręczy moderów (z pewnymi wyjątkami), ale wręcz ma duży szacunek dla twórców modów i próbuje dostarczyć (i sprzedawać) „oficjalne” modyfikacje.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).