Mod Bully Online to najnowszy fanowski projekt wykończony przez studio Rockstar Games i firmę Take-Two Interactive.
Studio Rockstar słynie ze swojej niechęci do modów (chyba, że są to projekty, na których może zarobić). Najnowszą ofiarą tego podejścia stało się Bully Online, czyli modyfikacja dodająca tryb multiplayer do klasycznej produkcji z 2006 roku.
Moderzy nie podali powodów tej decyzji, ale praktycznie pewne jest, że zostali do tego zmuszeni groźbami prawników pracujących dla studia Rockstar lub firmy Take-Two Interactive. Stojący na czele projektu youtuber Swegta obiecał jednak, że wkrótce opublikuje wideo, w którym opowie dokładnie, co się stało. Na razie twórcy stwierdzili jedynie:
Pamiętajcie, nie chcieliśmy tego.
Przypomnijmy, że mod wprowadzał do Bully tryb multiplayer w stylu GTA Online. Gracze mogli się bawić w sandboksowym otwartym świecie, kierując jedną z wielu dostępnych postaci. Możliwa była zarówno rywalizacja, jak i współpraca z innymi uczestnikami zabawy, a zabawę uatrakcyjniały liczne wyzwania i minigierki, takie jak strzelankowe potyczki czy wyścigi.
Koniec projektu smuci. Bully to 19-letnia gra i fakt, że mała grupa graczy mogła pobawić się we własny tryb multiplayer w tym tytule trudno uznać za zagrożenie dla zysków studia Rockstar czy firmy Take-Two Interactive.
YAMP do GTA 5 też poległo
Bully Online to nie jedyny porzucony projekt. Prawnicy Take-Two Interactive wymusili również skasowanie moda YAMP do Grand Theft Auto V. Oferował on alternatywę dla popularnego FiveM.
W tym wypadku bez wątpienia chodziło o kasę, bo Rockstar kilka lat temu przejął twórców FiveM, a wczoraj pisaliśmy o uruchomieniu oficjalnego płatnego sklepiku z modami do tego projektu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.