Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 20 listopada 2007, 10:56

autor: Misiek

Quake Arena na DS-a w przyszłym roku

W sierpniu informowaliśmy Was, że id Software zamierza stworzyć Quake Arena w wersji na przenośną konsolę Nintendo. Od tamtej pory nie słyszeliśmy nic nowego na ten temat, niektórzy sądzili nawet, że projekt upadł. John Carmack, szef wspomnianego studia, postanowił przypomnieć o planach firmy dotyczących rynku mobile.

W sierpniu informowaliśmy Was, że id Software zamierza stworzyć Quake Arena w wersji na przenośną konsolę Nintendo. Od tamtej pory nie słyszeliśmy nic nowego na ten temat, niektórzy sądzili nawet, że projekt upadł. John Carmack, szef wspomnianego studia, postanowił przypomnieć o planach firmy dotyczących rynku mobile.

Zdradził, że jego studio przymierza się do produkcji dwóch tytułów na DS-a, które miałyby ukazać się w przyszłym roku: Quake Arena oraz... Wolfensteina. Ten ostatni będzie najprawdopodobniej konwersją pierwszej części, która zdążyła się już pojawić na telefonach komórkowych. Tak przynajmniej wynika z wypowiedzi Carmacka, który powiedział, że Wolfenstein poradził sobie już świetnie w wersji na komórki, natomiast Quake Arena będzie tytułem tworzonym specjalnie z myślą o Dual Screenie.

Oprócz tego twórca zapewnił, że jego firma nie zamierza żerować na znanych markach tylko po to, by zarobić na nich jak najwięcej. Jego studio wierne jest podobno teorii, że tworzy kolejną odsłonę swojego znanego tytułu tylko wtedy, jeśli ma pewność, że okaże się on dużym sukcesem także na nowej platformie i dalej będzie bardzo grywalny.

Przypomnijmy, że Quake Arena pod względem rozgrywki będzie mieć jednak dużo wspólnego z trybem deathmatch z drugiej części Dooma, ponieważ, jak twierdzą autorzy, ograniczone możliwości poruszania się, jakimi charakteryzował się wymieniony przed chwilą tytuł, będą w przypadku przenośnej konsoli bardziej „strawne”.

GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.