Z okazji 20-lecia PlayStation Store Sony zapytało twórców o gry, które pozytywnie ich zaskoczyły. Samo ogłoszenie spotkało się z chłodnym przyjęciem graczy.
PlayStation Store obchodzi 20. urodziny. Z tej okazji Sony poprosiło twórców z PlayStation Studios i spoza grupy o wskazanie jednej gry z ostatnich 20 lat, która ich zaskoczyła, niekoniecznie ulubionej, ale takiej, która spodobała się bardziej, niż się spodziewali. Sony ogłosiło też akcję promocyjną 20 Years of PlayStation Store Showcase.
Naoki Hamaguchi, reżyser Final Fantasy VII Remake w firmie Square Enix, wybrał Balatro.
Gra, która przychodzi mi do głowy, to Balatro. Choć opiera się na prostych, znanych zasadach pokera, całkowicie wciągnęło mnie poczucie satysfakcji, jakie daje obserwowanie, jak twoje wyniki rosną coraz bardziej dzięki progresji i różnym kombinacjom. To naprawdę fascynująca gra, która przypomina mi, dlaczego granie w gry w ogóle sprawia tyle frajdy.
Jonathan Burke, starszy dyrektor ds. technologii w Santa Monica Studio, poszedł w innym kierunku z Dragon Quest XI: Echoes of an Elusive Age.
Dragon Quest XI: Echoes of an Elusive Age zaskoczyło mnie, gdy zagrałem w nie po raz pierwszy. Wszystko, od fabuły przez projekty postaci po świat, ma urok, któremu trudno się oprzeć. Za każdym razem, gdy droga przed nami wydawała się jasna, gra rozbijała to złudzenie nieoczekiwanym zwrotem akcji. To wspaniała podróż bohatera o bardzo wyjątkowej osobowości.
Ramone Russell z Sony San Diego Studio wskazał God of War z 2018 roku.
Grą, której nie spodziewałem się pokochać tak mocno, było God of War. Nadal nie mieści mi się w głowie, że Santa Monica Studio zdołało to zrobić na PlayStation 4. (…) Niewiele gier zdołało zrównoważyć niesamowitą rozgrywkę z tak przekonującą fabułą tak, jak zrobiło to God of War.
Dla Arne Meyera, dyrektora ds. komunikacji w Naughty Dog, największym zaskoczeniem było Inscryption.
Nie byłem gotowy na Inscryption. Myślałem, że to tylko upiorna karciana gra stołowa, i spróbowałem jej, bo zwykle uwielbiam takie gry. Złożoność tego, jak karty i ich modyfikatory na siebie oddziałują, wydała mi się fascynująca i wciągająca. (…) Inscryption robi coś niesamowitego: zaczyna jako pozornie prosta, bezpośrednia gra, która nagradza wytrwałość, odsłaniając nowe warstwy rozgrywki ORAZ fabuły na każdym kroku.
Marcus Smith, dyrektor kreatywny Insomniac Games, wybrał Inside od studia Playdead.
Inside od Playdead jakimś cudem ukazało się ponad dziesięć lat temu. Nie ma interfejsu ani dialogów i oferuje całkowicie wyjątkowe doświadczenie bez żadnych oczywistych instrukcji, skrupulatnie zaprojektowane tak, by uczyć za pomocą „niewidzialnej ręki”, co sprawia wrażenie lekkości. Oprawa wizualna i dźwiękowa doskonale odzwierciedlają niejednoznaczną historię, która każe o sobie myśleć tygodniami (a nawet dekadę) po ukończeniu. To arcydzieło.
Bruno Velazquez, reżyser w Santa Monica Studio, świetnie bawił się przy Sayonara Wild Hearts, mimo że nie przepada za takimi grami.
Grą, która zupełnie mnie zaskoczyła, było Sayonara Wild Hearts! Nie jestem osobą, która garnie się do gier z elementami muzycznymi i rytmicznymi jako głównym rdzeniem rozgrywki. Jednak gdy tylko zobaczyłem tę grę w ruchu, naprawdę mnie urzekła swoim kolorowym i unikalnym stylem. Gdy wskoczyłem do środka, fabuła coraz bardziej wciągała mnie do swojego świata oraz niesamowitego, dynamicznego otoczenia.
Nicolas Doucet, szef studia Team Asobi, wybrał Shadow of the Colossus.
Wybrałem Shadow of the Colossus, które pierwotnie ukazało się w 2005 roku na PlayStation 2. Mając tylko konia i miecz, galopujesz po równinach w poszukiwaniu gigantycznych stworzeń, które musisz pokonać, by uratować ukochaną osobę pogrążoną w głębokim śnie. Gra to w gruncie rzeczy Dawid kontra Goliat. Początkowo surowa, przygoda doskonale wyraża bohaterską samotność dzięki epickim bitwom, świetnemu kunsztowi technologicznemu i ścieżce dźwiękowej, która przeszła do historii. Arcydzieło.
Dla Gregory’ego Loudena, dyrektora kreatywny Housemarque, wybór był oczywisty: Uncharted 2: Among Thieves (PS3, 2009).
Uncharted 2: Among Thieves zaskoczyło mnie najbardziej, gdy grałem w nie na PlayStation 3, ponieważ po tym, jak tak podekscytował mnie pokaz sceniczny, gra zaoferowała coś jeszcze bardziej epickiego i imponującego. Kolejne widowiskowe sceny były niesamowite, podobnie jak poziom produkcji, charyzma obsady i wrażenie grania w kinowy blockbuster. To było wszystko, na co liczyłem jako podekscytowany fan PlayStation, który nie mógł się doczekać gry.
Informacja o jubileuszu nie spotkała się na platformie X z ciepłym przyjęciem. W odpowiedziach dominują krytyczne komentarze, które w dużej mierze nie dotyczą samego sklepu, lecz przyszłości gier bez nośników fizycznych. Użytkownicy publikują hasztagi #NoDiscNoPS6, #NoDiscNoBuy i #SavePhysicalGaming, a jeden z nich pisze, że płyty „powinny być opcją”, bo cyfrowa przyszłość „w ogóle do nich nie pasuje”.
Część wpisów to kolejne w ostatnich miesiącach deklaracje bojkotu, jak „nigdy więcej nie kupię niczego w sklepie PSN”, oraz oceny w rodzaju „20 lat, a teraz to szczyt marności” czy „i nadal jest do niczego”.

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.