Opublikowana przez Sony oferta pracy pokazuje, że firma chce iść znacznie mocniej w dynamicznie zmieniające się ceny, po to aby zmaksymalizować przychody.
Chyba żadna firma z branży gier nie wkurzyła w tym roku graczy tak bardzo, jak Sony. W tym czasie koncern m.in. zamknął studio Bluepoint, zaprzestał tworzenia konwersji na PC, zerwał współpracę z Hideo Kojimą oraz, przede wszystkim, zapowiedział porzucenie wydawania gier na płytach.
Japoński gigant nie powiedział jednak jeszcze ostatniego słowa i najwidoczniej dalej szuka sposobów na zniechęcenie do siebie kolejnych osób. Najnowszym tego przykładem stało się ogłoszenie o pracę, które pokazuje kierunek, w jakim chce iść ta firma.
Oczywiście dynamicznie zmieniające się ceny nie zawsze działają na niekorzyść gracza. Jeśli nie kupuje on zbyt często i omija drogie gry, system może mu zaoferować bardziej atrakcyjną promocję i Sony zdecydowanie planuje takie zabiegi.
Jednak nie ma się co oszukiwać, w jakim ogólnym kierunku to wszystko pójdzie, bo oferta pracy Sony wyraźnie mówi, że poszukiwany pracownik ma mieć za zadanie maksymalizowanie przychodów, więc w praktyce chodzi o to, aby gracze średnio wydawali więcej.

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.