Były prezes Sony Worldwide Studios uważa, że rezygnacja z przenoszenia gier PlayStation na PC jest błędem.
Jedną z najgłośniejszych spraw branży gier pierwszej połowy tego roku było porzucenie przez firmę Sony strategii przenoszenia swoich produkcji singleplayer na pecety. Jeden z weteranów tego koncernu uważa, że jest to wielki błąd.
Tym weteranem jest Shawn Layden, który do 2019 roku był szefem Sony Worldwide Studios oraz amerykańskiego oddziału Sony Interactive Entertainment.
W wywiadzie z kanałem PSI Layden stwierdził, że decyzja o porzuceniu konwersji na PC nie była właściwa. Jak tłumaczy, konsole znajdują się w około 250-260 mln domostw, podczas gdy na pecetach grają miliardy osób. Przenoszenie gier na PC pozwalało dotrzeć do graczy, którzy nie mają konsol i zwiększać popularność marek firmy. To stało się tym bardziej ważne teraz, gdy coraz częściej różne serie Sony są adaptowane na inne media.
Do tego Shawn Layden jest przekonany, że przenoszenie tych gier na PC nie szkodziło konsolom PlayStation. Jak tłumaczy:
Jeśli ktoś poczekał 18 miesięcy na premierę gry na PC, to nie straciliśmy przez to sprzedaży konsoli, bo ktoś taki i tak nie zamierzał kupić naszego sprzętu. Po prostu czerpiesz w ten sposób zyski od kogoś, kto do tej pory całkowicie pozostawał poza twoim ekosystemem. Nie postrzegam tego więc jako osłabienia wartości marki, ale jako poszerzenie jej zasięgu.
Jednocześnie Shawn Layden nie jest przeciwko czasowym exclusive’om, gdyż uważa, że wypuszczanie gier równocześnie na PC i konsole zdecydowanie zmniejsza sprzedaż konsol. Nie wymienił tu wprost Xboksa, ale nikt raczej nie ma wątpliwości, o kim mówił. Według niego prawidłową strategią jest więc wydawanie produkcji wpierw wyłącznie na PlayStation, a następnie przeniesienie jej na pecety po kilkunastu miesiącach.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
OpenCritic
1

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.