Jodie Foster w thrillerze inspirowanym kinem Alfreda Hitchcocka podbija HBO Max w Polsce. Psychologiczne widowisko to hit minionego weekendu i najchętniej oglądany film w top 10.
Ostatnia sesja w Paryżu to jedna z filmowych nowości, jakie niedawno pojawiły się w ofercie HBO Max. Thriller psychologiczny opowiadający o psychiatrze, która znalazła się w nietypowej sytuacji, zainteresował widzów z Polski tak bardzo, że ten ubiegłoroczny tytuł w trakcie weekendu wspiął się na szczyt top 10. Obecnie to właśnie ten film jest najchętniej oglądanym spośród wszystkich dostępnych na platformie.
Ostatnia sesja w Paryżu spotkała się z tak dużym zainteresowaniem z pewnością z uwagi na nazwiska zaangażowane w projekt. W obsadzie znaleźli się m.in. Jodie Foster, Daniel Auteuil, Virginie Efira czy Mathieu Amalric. Nowość mogła trafić w gusta tych widzów, którzy lubią thrillery z nutą tajemnicy oraz odbiorców ceniących kino psychologiczne i produkcje w stylu Davida Lyncha lub Alfreda Hitchcocka.
Główną bohaterką jest Lilian (w tej roli Jodie Foster), ceniona psychiatra, która prowadzi własną praktykę w Paryżu. Jej uporządkowany świat zaczyna się rozpadać po nagłej śmierci wieloletniej pacjentki. Lilian nie wie, czy było to samobójstwo, morderstwo, czy tragiczna pomyłka lekarska. Dręczona wątpliwościami i poczuciem winy bohaterka rozpoczyna prywatne śledztwo, wciągając w nie byłego męża.
Zobaczcie zwiastun Ostatniej sesji w Paryżu polecanej przez 82% krytyków i 64% widzów. Choć film bywa określany jako dość chaotyczny, a dziennikarze piszą, że stanowi studium postaci nieco niezgrabnie wciśnięte w ramy osobliwego kryminału oraz specyficzną wariację na temat dzieł Hitchcocka, to chwalono go za wybitną kreację Jodie Foster. Aktualna ocena produkcji w serwisie IMDb wynosi 5,9/10.
Film:Ostatnia sesja w Paryżu(A Private Life)
premiera: 2025tajemnica, kryminał, dramat
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.