Fairgames na razie nie będzie Concordem dla Haven Studios, ale ostatnie plotki o nowej grze-usłudze Sony nie napawają przesadnym optymizmem.
Deweloperzy kolejnej strzelanki Sony rzekomo mają problemy ze swoim projektem, ale nic nie wskazuje na to, by mieli podzielić los twórców Concorda.
Fairgames to jedna z kilku gier-usług, które przetrwały czystki w Sony Interactive Entertainment po tym, jak dzieło Firewalk Studios zniknęło z rynku niecałe 2 tygodnie po premierze. Niestety, doniesienia o nowszym tytule również nie dają wielkich powodów do optymizmu. W ciągu ostatniego roku szeregi Haven Studios opuściło dwóch kluczowych twórców: producentka Jade Raymond oraz reżyser Daniel Drapeau. Do tego pogłoski z zamkniętych testów sugerowały wyjątkowo „niezgrabny” stan projektu.
Najnowsze informacje również nie są krzepiące, mimo że informator Detective Seeds (ten sam, który niedawno dostarczył zakulisowych wieści o likwidacji Bluepoint Games) podkreśla, że nie jest pewien, co dokładnie oznaczają ostatnie posunięcia studia. Internauta skontaktował się ze zweryfikowanym byłym pracownikiem Haven Studios, według którego twórcy Fairgames mieli nie przedłużyć umów z wieloma wykonawcami (ang. contractors), a w pewnych przypadkach owi deweloperzy nawet nie zrealizowali swoich zleceń.
Co miało zdziwić te osoby, to że ich zdaniem Fairgames potrzebuje więcej czasu w produkcji, co mieli przyznać nawet stali pracownicy Haven Studios. Do tego testy (najpewniej mowa o tych z ubiegłego roku) wykazały, że grze daleko jest do stanu odpowiedniego na premierę. Dlatego wykonawcy spodziewali się, że ich umowy zostaną przedłużone i stąd ich zaskoczenie, że tak się nie stało.
Detective Seeds podkreśla przy tym dwa fakty. Po pierwsze, jego źródło nie pracuje już w Haven Studios i od „rozstania” minęło już nieco czasu. Po drugie, wykonawcy nie zauważyli niczego, co mogłoby sugerować zamknięcie Haven Studios.
Sam informator podkreślił, że nie ma pewności, czy jest to „standardowa przycinka” w trakcie produkcji, czy zwiastun jakichś wydarzeń. Być może faktycznie nie ma powodów do niepokoju, ale trudno się dziwić, że wielu graczy odczytuje te informacje ze zgodnym pesymizmem. Pamięć o Concordzie wciąż jest świeża, a do tego niedawne zamknięcie Bluepoint Games rozsierdziło nawet największych fanów Sony. Wiele osób pyta, dlaczego SIE wciąż wykłada zapewne niemałe pieniądze na grę-usługę, którą – jak wierzą ci gracze – spotka taki sam los, jak „hit” Firewalk Studios.
Niemniej podkreślmy, że ani nie mamy potwierdzenia tych doniesień, ani tym bardziej nie możemy ocenić, czy Fairgames będzie powtórką z Concorda, czy raczej z ARC Raiders. Lepiej jednak liczyć na tę drugą opcję, bo i bez tej gry potencjalnych lub niemal spełnionych naśladowców tego pierwszego „przeboju” bynajmniej nie brakuje.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).