„Drobny” żart czy problem na większą skalę? Deweloper gry indie jest szantażowany przez bliżej nieokreśloną grupę polityczną.
W dzisiejszych czasach nie sposób uniknąć scamerów, a ostatnie miesiące udowodniły, że nawet oficjalne platformy sprzedażowe nie są od nich wolne. Steam jest tego przykrym przykładem – w marcu tego roku głośno było chociażby o złośliwym oprogramowaniu przemycanym w grach. Sprawa była na tyle poważna, że zainteresowało się nią FBI.
Końcówka października przynosi nam kolejny incydent tego typu – chwilowo na mniejszą skalę, bo ucierpiał tylko jeden deweloper (a przynajmniej tylko jeden o tym powiedział), ale kto wie, jak rozwinie się sytuacja?
Kojarzycie może DeadPoly? To taka niezależna gierka w klimatach zombie, w której celem jest przede wszystkim przetrwanie. Za produkcję odpowiada prowadzone przez dwie osoby studio TFL Games – to właśnie jego założyciel, deweloper imieniem Kamron, zgłosił się do internautów z dość nietypowym problemem.
Kamron opublikował na Reddicie i YouTube filmik przedstawiający położenie, w jakim znalazło się DeadPoly. 23 października gra otrzymała negatywną recenzję oskarżającą twórcę o farmienie kryptowaluty kosztem graczy. W ciągu weekendu opublikowano kilka podobnie nacechowanych opinii, z czego pierwsza przez dłuższy czas utrzymywała się w topce widocznych recenzji, dzięki otrzymaniu wielu nagród.
W międzyczasie grupa odpowiedzialna za oskarżenia skontaktowała się z Kamronem, zapraszając go do negocjacji na Discordzie. Cała akcja miała wymusić na deweloperze propagowanie ich skrajnych politycznych poglądów – recenzje zaś stanowiły zakładnika, bo w końcu ciężko jest przekonać graczy do zakupu, kiedy pierwsza opinia sugerowała ukrytą koparkę kryptowaluty.
Na chwilę obecną nie mam zamiaru oferowania im platformy, na której będą mogli szerzyć swoje [poglądy], ale chciałem pokazać światu, jak szybko sprawy mogą wywrócić się do góry nogami.
Powyższy filmik przedstawia nie tylko opis sytuacji, ale także fragmenty rozmowy z negocjatorami. Kamron wyciszył fragmenty wskazujące na konkretne poglądy polityczne, ponieważ – jak przyznaje – nigdy nie słyszał o przytoczonym ugrupowaniu i nie chce promować ich ideologii. Komentujący są przekonani, że twórca DeadPoly ma najpewniej do czynienia z grupą internetowych neonazistów z religijnym zabarwieniem. Na to wskazywałoby ich małe „śledztwo” na bazie odnalezionych kont szantażystów.
Co dokładnie sprawiło, że organizacja zainteresowała się akurat DeadPoly? Kamron wspomina na początku filmiku, że gra trafiła na pierwszą stronę Steama w ramach codziennych okazji – być może scamerzy uznali to za idealną okazję do naciągnięcia „naiwnego małego dewelopera”. Na chwilę obecną Valve nic nie zrobiło w tej sprawie, choć internauci już teraz wykazują się wsparciem dla TFL Games, publikując pozytywne recenzje w miejsce oskarżeń.

Autor: Aleksandra Sokół-Żurkowska
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.