Gray Zone Warfare otrzymało nową aktualizację, która ulepsza samouczek oraz poprawia liczne błędy. W międzyczasie twórcy gry zostali oskarżeni o cenzurowanie treści w sieci.
Taktyczna strzelanka Gray Zone Warfare dostała dzisiaj aktualizację oznaczoną numerem 0.4.7.0. Madfinger Games opublikowało także materiał wideo prezentujący najważniejsze zmiany z tej oraz poprzedniej wersji. Możecie go obejrzeć poniżej.
Łatka 0.4.6.0 zadebiutowała niecałe trzy tygodnie temu, a jej lista zmian zawiera tylko dwa punkty, z czego jeden to poprawka błędu. Poza tym twórcy „przebudowali proces wdrażania nowych graczy”, między innymi poprzez zmianę sekwencji wprowadzającej. Na tę chwilę weterani GZW nie są w stanie jej zobaczyć, ale powinno się to zmienić w przyszłości.
Musimy sprawdzić, w jaki sposób gracze wchodzą z nią w interakcję i czy działa zgodnie z oczekiwaniami. Wy, doświadczeni operatorzy, z waszymi wysokimi umiejętnościami i rozległą wiedzą na temat Lamang, całkowicie zaburzylibyście analizę.
Wydana dzisiaj wersja 0.4.7.0 wprowadza natomiast znacznie więcej zmian. Twórcy jeszcze bardziej ulepszyli samouczek – uproszczono zadania i usprawniono płynność rozgrywki. W grze pojawiły się nowe podpowiedzi, które powinny pomóc w lepszym zrozumieniu jej mechanik. Dostosowano też ekwipunek początkujących graczy, aby dać im więcej miejsca na amunicję.
Poza tym aktualizacja skupia się na poprawie licznych błędów. Twórcy wyszczególnili kilka z nich, jak chociażby ten związany z M700, który teraz nie strzela już niczym karabin maszynowy. Naprawiono też liczne animacje postaci oraz broni, takie jak przejście ze sprintu do czołgania się czy rzucanie granatów. Gracze powinni mieć również mniej problemów związanych ze skakaniem.
Aktualizacja wprowadza też zmiany w przedmiotach – wielu z nich nie można już przechowywać w miejscach, do których nie powinny trafiać, np. w portfelach. Poza tym naprawiono kilka zadań oraz usprawniono interfejs użytkownika. Twórcy usunęli także exploit polegający na wchodzeniu na teoretycznie niedostępną górę i nękaniu z niej przeciwników – teraz jest to niewykonalne.
Dowiedzieliśmy się także, że aktualizacja 0.4.7.0 zakończy pewien etap rozwoju GZW. W materiale twórcy przekazali bowiem, że od teraz skupiają się już w pełni na dużej aktualizacji 0.5.0.
Warto także wspomnieć o ostatnich kontrowersjach wokół Madfinger Games. Internetowy twórca Fisherman Dave opublikował jakiś czas temu film, który dogłębnie omawia narastający problem oszustów w GZW. Dodatkowo oskarżył studio o cenzurowanie treści, powołując się na usunięcie jego postów z Reddita.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać – dwa dni po publikacji filmu przedstawiciel Madfinger Games zostawił pod nim obszerny komentarz. Zapewniono w nim, że walka z oszustami cały czas trwa, a twórcy zdają sobie sprawę z istnienia problemu. Podkreślono także, iż deweloper „nigdy nie zgłaszał i nie będzie zgłaszał naruszeń praw autorskich wobec twórców treści krytykujących Gray Zone Warfare.”
Przedstawiciel studia poinformował, że materiały Fisherman Dave’a zostały usunięte z Reddita, ponieważ „pokazywały skutki cheatowania oraz exploit umożliwiający kampienie przy bazie jednej z frakcji”. Istniała więc obawa, że mogłyby one zachęcić innych graczy do korzystania z nich.
Nawet pomimo ocenzurowania nazw graczy i samego oprogramowania do oszukiwania materiał mógł zwrócić uwagę na ten exploit i zachęcić innych do jego wykorzystywania. Drugim powodem była obawa, że film może sprawiać wrażenie, iż jawne oszukiwanie i nadużywanie exploitów są w Gray Zone Warfare powszechnym zjawiskiem.
Wypowiedź Madfinger Games nie do końca usatysfakcjonowała Fisherman Dave’a, który opublikował kolejną listę obiekcji. Deweloperzy nie wdali się jednak w dalszą dyskusję. Temat jednak nadal budzi emocje wśród społeczności Gray Zone Warfare.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Nowości na Steam. Powrót jednej z najważniejszych serii FPS w historii
Gracze
Steam

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).