Kultowa seria skradanek miała wykonać zwrot w niespodziewanym kierunku. Thief 4: Dagger of Ways byłby niczym Blade

W 2014 roku studio Eidos Montreal oddało nam do dyspozycji grę Thief, stanowiącą reboot tej uznanej serii skradanek. Nie wszyscy jednak wiedzą, że swego czasu twórcy trzeciej odsłony cyklu również planowali opowiedzieć historię Garretta od nowa.

Kultowa seria skradanek miała wykonać zwrot w niespodziewanym kierunku. Thief 4: Dagger of Ways byłby niczym Blade, źródło grafiki: Square Enix / Eidos Montreal.
Kultowa seria skradanek miała wykonać zwrot w niespodziewanym kierunku. Thief 4: Dagger of Ways byłby niczym Blade Źródło: Square Enix / Eidos Montreal.

Seria Thief ma za sobą długą i wyboistą drogę, naznaczoną zarówno wzlotami, jak i upadkami. Dość powiedzieć, że spośród studiów deweloperskich, które na przestrzeni lat sprawowały nad nią pieczę, dwa zostały zamknięte. Pierwszym było Looking Glass Studios, które dostarczyło nam dwie oryginalne przygody Garretta, zaś drugie to Ion Storm, stojące za Thief: Deadly Shadows. Zanim druga z wymienionych ekip została rozwiązana, eksperymentowała z ówspółcześnieniem marki… i to dosłownie. Thief 4: Dagger of Ways miał bowiem stanowić nowe otwarcie dla serii.

Nim przejdziemy do jego omówienia, musimy sobie wyjaśnić dwie rzeczy. Przez długi czas głównym źródłem informacji na temat omawianego projektu był post jednego z pracowników Ion Storm, opublikowany na forum Through the Looking Glass. Z czasem jednak światło dzienne ujrzał obszerny artykuł serwisu Eurogamer, w którym były pracownik tej firmy, pragnący zachować anonimowość, podzielił się znacznie większą liczbą konkretów na jego temat. Cytaty, które znajdziecie poniżej, pochodzą z obu tych źródeł.

Poza tym, jako, że omawiany projekt istniał wyłącznie na papierze, za ilustracje do niniejszego artykułu posłużyły mi zrzuty ekranu z wcześniejszych części serii.

Thief: The Dark Project. Źródło: Looking Glass Studios / Eidos Interactive / Steam.
Thief: The Dark Project. Źródło: Looking Glass Studios / Eidos Interactive / Steam.

Współczesne Miasto

Po premierze Thief: Deadly Shadows, która nie była tak udana, jak się spodziewano, a także w związku z pogarszającą się sytuacją finansową firmy Eidos Interactive, ta druga nie zamierzała ryzykować, inwestując w klasyczną czwartą odsłonę cyklu Thief. Zarówno wydawca, jak i deweloperzy z Ion Storm postanowili zatem spróbować innego podejścia, opowiadając historię Garretta od początku i osadzając ją… we współczesnym świecie. No, prawie współczesnym.

Zamierzaliśmy nieco zmodyfikować „zasady” współczesnego świata, aby były bardziej sprzyjające skradankom w stylu Thief i niekoniecznie realistyczne. Nie byłoby przełączników światła, które każdy może po prostu włączyć, aby cię ujawnić, wrogowie nie mieliby karabinów maszynowych, nie byłoby laserów itd. Zasadniczo dążyliśmy do bardzo podobnej rozgrywki do oryginalnej serii, tylko w pokręconym, nowoczesnym, steampunkowym klimacie.

Więcej o świecie gry można było dowiedzieć się z wewnętrznej prezentacji przygotowanej przez Ion Storm. Miasto, do którego zabrałaby nas gra, stanowiłoby „mieszankę Nowego Jorku, Los Angeles, Bostonu i innych amerykańskich metropolii”, a wachlarz znajdujących się w nim lokacji i obiektów obejmowałby „opuszczone sklepy całodobowe, mroczne zaułki” oraz „rezydencję skorumpowanego senatora”.

Źródłem inspiracji dla twórców miały być filmy z serii Blade, a niektóre elementy świata przedstawionego budziłyby w nas autentyczną odrazę.

Ludzie na ulicach wydają się niemal jak ghule. Zamożna kobieta częściowo się rozbiera, a Garrett dostrzega na jej plecach okropne, rytualne blizny. Seryjny morderca działa w imię starożytnego kultu.

Thief II: The Metal Age. Źródło: Źródło: Looking Glass Studios / Eidos Interactive / Steam.
Thief II: The Metal Age. Źródło: Źródło: Looking Glass Studios / Eidos Interactive / Steam.

Współczesny Garrett

Jednocześnie Garrett nie stałby się kimś w rodzaju kolejnego Jamesa Bonda czy Sama Fishera. Deweloperzy planowali, że pomimo zupełnie nowych okoliczności, w jakich by się znalazł, protagonista zachowałby swoją oryginalną osobowość samotnika działającego w ciemności i po cichu, którego siłą w mniejszym stopniu byłyby gadżety, a w większym – spryt i własne umiejętności. Bohater korzystałby jednak z noktowizora (przeciążanego światłem latarek wrogów), a także potrafiłby otwierać zamki (co zostałoby przedstawione w formie minigry opartej na dźwięku).

A co się tyczy broni – niestety informacje na jej temat są wzajemnie sprzeczne. Z jednej strony w poście z forum TTLG można wyczytać, że „wrogowie nie mieliby karabinów maszynowych”. Z drugiej, w artykule Eurogamera znalazła się wzmianka o broni półautomatycznej, którą Garrett miałby na swoim podorędziu.

Thief: Deadly Shadows. Źródło: Ion Storm / Eidos Interactive / GOG.
Thief: Deadly Shadows. Źródło: Ion Storm / Eidos Interactive / GOG.

Sztylet Dróg

Tak czy inaczej, klasyczne pukawki, obojętnie, czy ostatecznie trafiłyby do gry, czy też nie, wydają się mało interesujące w porównaniu z tytułowym Sztyletem Dróg. Byłaby to bowiem mistyczna broń, dzięki której Garrett mógłby zmieniać się w swoistego „ducha” i przemierzać lokacje w widmowej formie, w ten sposób omijając problematyczne fragmenty lokacji.

Korzystanie z tego przedmiotu niosłoby jednak konsekwencje. W widmowym świecie nie bylibyśmy sami, bowiem grasowałyby tam nadprzyrodzone istoty. Stanowiłyby one większe zagrożenie, niż strażnicy patrolujący lokacje. Co gorsza, owe cienie mnożyłyby się z każdą śmiercią spowodowaną przez Garretta.

Brzmi intrygująco, prawda? Cóż, takiego zdania nie podzielało kierownictwo Eidosu, które zażądało usunięcia wszelkich nadnaturalnych naleciałości z opisywanego projektu i osadzenie go w całkowicie realistycznym świecie. Koniec końców zaczęto opisywać Thief 4: Dagger of Ways jako „realistyczną strzelankę z taktyczną, brutalną walką”.

Thief. Źródło: Eidos Montreal / Steam - Kultowa seria skradanek miała wykonać zwrot w niespodziewanym kierunku. Thief 4: Dagger of Ways byłby niczym Blade - wiadomość - 2026-02-22
Thief. Źródło: Eidos Montreal / Steam

Klasyczny Thief z nowej perspektywy

Pomysł na fabułę czwartego Thiefa nie był szczególnie oryginalny, bowiem twórcy przymierzali się do interpretacji oryginalnej historii w nowym świecie. Garrett byłby więc potomkiem małżeństwa należącego do tajnego stowarzyszenia The Keepers, który straciłby rodziców podczas ich nieudanej próby ucieczki z kultu.

Choć protagonista zdołałby odzyskać wolność, jego siostra nie miałaby tyle szczęścia. Po latach, już jako wykwalifikowany złodziej, Garrett trafiłby w sam środek konfliktu pomiędzy Kościołem (ang. The Church) i frakcją zwaną The Openers (dysponującą mocami starszymi od ludzkiej cywilizacji). Ostatecznie jego siostra miałaby skonfrontować go z enigmatyczną „prawdą” i zmusić do podjęcia równie tajemniczej „decyzji”.

Warto odnotować, że podobnie jak w The Dark Project, pierwsza misja polegałaby tu na włamaniu do rezydencji senatora Bafforda. Zlecenie otrzymalibyśmy natomiast od niejakiego Constaintine’a….

Thief VR. Źródło: Maze Theory / Vertigo Games. - Kultowa seria skradanek miała wykonać zwrot w niespodziewanym kierunku. Thief 4: Dagger of Ways byłby niczym Blade - wiadomość - 2026-02-22
Thief VR. Źródło: Maze Theory / Vertigo Games.

Protodishonored i dalsze losy marki

Czytając o świecie widm, nie sposób nie mieć skojarzeń z systemem chaosu znanym z serii Dishonored, gdzie to, jak krwawe były poczynania Corvo i Emily, miało swoje daleko idące konsekwencje. Owe skojarzenia wydają się o tyle słuszne, że nad opisywanym projektem czuwał Harvey Smith, który z czasem został jednym z dyrektorów kreatywnych przywołanego projektu.

Wracając do czwartego Thiefa – prace nad nim trwały przez około 6 miesięcy. Kiedy jednak Smith opuścił szeregi zespołu, entuzjazm (anonimowy twórca przekonuje, że wizja stworzenia współczesnej odsłony cyklu naprawdę pociągała jego ekipę) zaczął opadać. Ostatecznie zdecydowano o anulowaniu opisywanego przedsięwzięcia i rozwiązaniu Ion Storm. Z racji tego, że na linii deweloper-wydawca od dłuższego czasu miały pojawiać się „tarcia”, zapewne nie brakowało ludzi, którzy odetchnęli po tym z ulgą.

W dalszej kolejności Thief znalazł nowy dom pod skrzydłami Square Enix, a obecnie pieczę nad marką sprawuje Eidos Montreal. Najnowsza pozycja spod tego szyldu, czyli spin-off pod tytułem Thief VR: Legacy of Shadow, w grudniu zeszłego roku trafiła na zestawy rzeczywistości wirtualnej. Czas pokaże, czy zapewni ona marce drugie życie, czy też okaże się jej łabędzim śpiewem.

Thief 4: Dagger of Ways

Thief 4: Dagger of Ways

PC
Data wydania: Anulowana
Thief 4: Dagger of Ways - Encyklopedia Gier

Krystian Pieniążek

Autor: Krystian Pieniążek

Współpracę z GRYOnline.pl rozpoczął w sierpniu 2016 roku. Pomimo że Encyklopedia Gier od początku jest jego oczkiem w głowie, pojawia się również w Newsroomie, a także w dziale Publicystyki. Doświadczenie zawodowe zdobywał na łamach nieistniejącego już serwisu, w którym przepracował niemal trzy lata. Ukończył Kulturoznawstwo na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Prowadzi własną firmę, biega, uprawia kolarstwo, kocha górskie wędrówki, jest fanem nu metalu, interesuje się kosmosem, a także oczywiście gra. Najlepiej czuje się w grach akcji z otwartym światem i RPG-ach, choć nie pogardzi dobrymi wyścigami czy strzelankami.

Choć tydzień był spokojny, w Encyklopedii Gier nie brakuje nowości, na czele z polską strategią nawiązującą do kultowego Majesty

Poprzedni
Choć tydzień był spokojny, w Encyklopedii Gier nie brakuje nowości, na czele z polską strategią nawiązującą do kultowego Majesty

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl