Gracze mogą już sprawdzać nowości w 14. sezonie Diablo 4. Nie cieszy się on jednak zbyt dużą popularnością, a pierwsze opinie są raczej negatywne.
Wczoraj wieczorem wystartował 14. sezon w Diablo 4 zatytułowany Sezon Przebudzenia Śmierci. Zaproponowane przez Blizzarda nowości początkowo spotkały się z bardzo chłodnym odbiorem fanów, głównie przez zmiany w unikatowych przedmiotach. Ostatecznie firma ugięła się pod naporem fanów i dokonała stosownych poprawek. Teraz zobaczmy, co wstępnie gracze mają do powiedzenia o nowym sezonie.
Na początku warto jednak zajrzeć w statystyki. Według serwisu SteamDB na premierę Sezonu Przebudzenia Śmierci w grze bawiło się w szczytowym momencie nieco ponad 25 tysięcy osób jednocześnie. To dość słaby wynik w porównaniu z poprzednimi sezonami, choć nie niewykluczone, że poprawi się w najbliższy weekend.
Może to wynikać z faktu, że po premierze dodatku Lord of Hatred część graczy potrzebuje przerwy od Diablo 4, na co zwracana jest uwaga na forum. Do tego sama zawartość sezonowa od początku dla wielu osób nie zapowiadała się szczególnie interesująco. Jak zawsze należy też zaznaczyć, że gracze Steam to tylko ułamek całości – tytuł dostępny jest także na platformie Battle.net oraz konsolach.
Jeżeli chodzi o opinie, na tę chwilę forum gry oraz Reddit wypełnione są w większości negatywnymi postami. Warto jednak mieć na uwadze, że osoby, które dobrze się bawią w grze, po prostu w nią grają, zamiast spędzać czas na pisaniu komentarzy. Taka sytuacja była więc do przewidzenia.
Niemniej jeden popularniejszych postów zwraca uwagę, że nowy sezon jest pełen bugów, takich jak resetowanie się całych serii zadań po użyciu punktu nawigacyjnego. Na premierę wielu graczy zgłaszało też, że nie mogło zalogować się do gry i tkwiło przez długi czas na ekranie wyboru postaci.
Dużym problemem jest też całkowite uniemożliwienie zabawy użytkownikom Linuxa, czyli również Steam Decka. Wraz z 14. sezonem Diablo 4 po prostu przestało działać na tym systemie. Blizzard zdaje sobie sprawę z problemu i zapowiedział jego naprawę. Gracze są jednak w szoku, jak w ogóle mogło do tego dojść w przypadku tak dużej firmy.
Szczerze mówiąc, dziwne jest to, iż dosłownie nikt zaangażowany w rozwój D4 nie ma Steam Decka ani zwykłej konfiguracji Linuxa z zainstalowanym Steamem / Protonem, a potem proszą społeczność o sprawdzenie, czy ich (wyraźnie nietestowany) hotfix działa, co sugeruje, że nie są w stanie sami tego przetestować przed opublikowaniem potencjalnej poprawki.
Z pozytywnych wiadomości gracze zdają się być zadowoleni ze zwiększonego zagęszczenia potworów w Piekielnych Przypływach. W jednym z postów zwrócono uwagę, że maksymalne poziomy będą teraz wbijane w rekordowym tempie. Nie wszystkim się to podoba, ponieważ przez to nie widzą w ogóle sensu istnienia levelowania. Równie dobrze Blizzard mógłby wręczyć każdemu na start sezonu postać z 70 poziomem.
Na koniec warto wspomnieć, że w nocy pojawił się już pierwszy hotfix do Diablo 4, który zredukował ilość XP zdobywanego za zabicie Uber Mephisto. Dodano także kule doświadczenia do skarbca bossa.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Blizzard ustąpił w sprawie unikatów w Diablo 4, ale za mało zdaniem części graczy
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).