Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
2
1

Inwestor z „Big Short„ kibicuje krachowi AI, żeby nie dopuścić OpenAI i Anthropic na giełdę. „Dla dobra ludzkości”

Michael Burry, człowiek, który zarobił na krachu w 2008 roku i doczekał się własnego filmu, napisał wprost, że rynki powinny runąć, zanim dwie największe firmy od sztucznej inteligencji zdążą sprzedać akcje. Powód? Jego zdaniem wyssą i zniszczą biliony dolarów, a to i tak będzie najmniejsza szkoda, jaką wyrządzą.

futurebeat.pl
Inwestor z „Big Short„ kibicuje krachowi AI, żeby nie dopuścić OpenAI i Anthropic na giełdę. „Dla dobra ludzkości”, źródło grafiki: Jim Spellman / Getty Images.
Inwestor z „Big Short„ kibicuje krachowi AI, żeby nie dopuścić OpenAI i Anthropic na giełdę. „Dla dobra ludzkości” Źródło: Jim Spellman / Getty Images.

29 września Burry opublikował na platformie X, na koncie podpisanym „Cassandra Unchained", zdanie, które w kilka godzin obiegło serwisy finansowe na całym świecie:

„Dla dobra ludzkości rynki powinny mocno runąć i zapobiec wejściu na giełdę OpenAI i Anthropic".

W odpowiedziach pod wpisem rozwinął myśl:

Obie firmy „wyssą, a potem zniszczą BILIONY dolarów kapitału", a dalej: „to będzie najmniejsza szkoda, jaką wyrządzą".

Gdy jeden z użytkowników zażartował, że chodzi o to, by na giełdę nie weszła Skynet, Burry odpisał krótko: „W tym duchu".

Jego argument sprowadza się do tego, że debiut giełdowy dałby obu firmom dostęp do pieniędzy inwestorów, a model biznesowy, który miałyby z nich finansować, jest jego zdaniem nie do utrzymania.

Kto to jest i czy warto go słuchać

Michael Burry to inwestor, który jako jeden z nielicznych przewidział krach na rynku kredytów hipotecznych w 2008 roku i zarobił na nim sporo pieniędzy; jego historię opowiada film Big Short, w którym zagrał go Christian Bale. W 2025 roku zamknął swój fundusz Scion Asset Management, ale grać nie przestał: dziś obstawia spadki akcji Nvidii, Palantira, Microna i Oracle oraz całego indeksu Nasdaq 100.

Uczciwie trzeba jednak dodać drugą stronę. Burry ostrzega przed pęknięciem bańki AI od ponad roku, a w tym czasie kolejne firmy z tej branży szykują rekordowe debiuty: w czerwcu SpaceX, właściciel xAI, wszedł na giełdę przy wycenie 1,77 biliona dolarów (choć od tamtej pory jego kurs zdążył mocno spaść). Trafione przewidywanie sprzed osiemnastu lat nie jest gwarancją na następne, a sam Burry, posiadając zakłady na spadki, ma w tym wszystkim swój własny interes.

Dlaczego akurat teraz? Bo wyciekł prospekt Anthropic

Anthropic

Wpis nie pojawił się w próżni. Dzień wcześniej, 28 września, agencja Reuters opisała poufny projekt prospektu emisyjnego Anthropic, czyli dokument, który firma przygotowuje przed wejściem na giełdę. Liczby z niego wyglądają tak:

  1. przychód w 2025 roku wyniósł blisko 4,6 mld dolarów, czyli niemal dwunastokrotnie więcej niż rok wcześniej,
  2. strata netto sięgnęła 42 mld dolarów, ale około 34 mld z tego to księgowy odpis związany z przeszacowaniem wcześniejszego finansowania, które może zamienić się w akcje, a nie realnie wydane pieniądze,
  3. faktyczna strata operacyjna, czyli różnica między przychodami a kosztami prowadzenia firmy, wzrosła do 8,06 mld dolarów z 2,98 mld rok wcześniej,
  4. koszty infrastruktury obliczeniowej potroiły się do 7,33 mld dolarów i stanowiły ponad połowę wszystkich kosztów operacyjnych,
  5. firma zobowiązała się wydać w nadchodzących latach 518 mld dolarów na chmurę, moc obliczeniową i infrastrukturę,
  6. na koniec 2025 roku miała 20,28 mld dolarów w gotówce i krótkoterminowych inwestycjach,
  7. dwóch niewymienionych z nazwy klientów odpowiadało za blisko jedną czwartą rocznego przychodu.

Firma celuje przy tym w wycenę przekraczającą 2 biliony dolarów, czyli ponad dwa razy więcej niż 965 miliardów, na które wyceniono ją w maju tego roku. Debiut najpewniej nastąpi dopiero po listopadowych wyborach połówkowych w USA i byłby jednym z największych w historii giełdy.

Najbardziej zaskakująca jest jednak nie finansowa część dokumentu, tylko sekcja o ryzyku, zajmująca około 80 ze 261 stron części głównej, czyli prawie dwa razy więcej niż opis samego biznesu. Anthropic ostrzega w niej, że jego modele mogą wykazywać „zachowania samozachowawcze", w tym próby „opierania się wyłączeniu", „ukrywania lub manipulowania informacjami" czy działania „przypominające szantaż", a zaawansowana sztuczna inteligencja może stanowić „katastrofalne lub egzystencjalne zagrożenie dla ludzkości". To nie jest cytat z Burry’ego ani z krytyka branży. To firma pisze tak o własnej technologii, w dokumencie przygotowywanym dla przyszłych akcjonariuszy.

Co to ma do giereczkowa?

Więcej, niż się wydaje, i dlatego ta historia nie powinna przejść obok nas obojętnie. To właśnie centra danych budowane pod sztuczną inteligencję wykupują pamięci, przez które drożeją karty graficzne, a najtańszy RTX 5090 w Niemczech kosztuje dziś ponad pięć tysięcy euro. Pisaliśmy niedawno, że szef Acera oskarża producentów pamięci o sztuczne podtrzymywanie paniki, a Tim Sweeney z Epic Games prognozował niedobory sprzętu na kolejne trzy lata.

Jeśli Burry ma rację i bańka pęknie, popyt na pamięci i układy ze strony centrów danych gwałtownie spadnie, a razem z nim ceny sprzętu dla zwykłych ludzi. Z perspektywy kogoś, kto od dwóch lat odkłada wymianę karty graficznej, słowa „rynki powinny mocno runąć" brzmią wręcz jak dobra wiadomość.

Tylko że to byłaby bardzo naiwna interpretacja. Krach na rynku technologicznym nie oznacza wyłącznie tańszych podzespołów. Oznacza też zwolnienia, cięte budżety i zamykane studia, a branża gier ma za sobą trzy lata, w których tego typu nagłówków było aż nadto. Taniejąca karta graficzna niewiele pomoże, jeśli równocześnie przestaną powstawać gry, w które mielibyśmy na niej grać. Historia zna takie przypadki: po pęknięciu bańki internetowej sprzęt rzeczywiście staniał, ale przy okazji zniknęła spora część firm, które go potrzebowały.

Na razie obie firmy szykują się do debiutów. OpenAI przesunęło swój na 2027 rok, a Sam Altman zapowiedział, że w tym roku firma na giełdę nie wejdzie, powołując się m.in. na kwestie bezpieczeństwa. Warto jednak zapamiętać tę datę i to zdanie, bo jeśli Burry trafi po raz drugi, za rok będziemy je wszyscy cytować.

1

Przemysław Bartula

Autor: Przemysław Bartula

W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.

Tylko 4 tygodnie dzielą nas od najważniejszej kryminalnej premiery SkyShowtime w tym miesiącu. Oceniona 9/10 kontynuacja kultowego serialu powraca

Następny
Tylko 4 tygodnie dzielą nas od najważniejszej kryminalnej premiery SkyShowtime w tym miesiącu. Oceniona 9/10 kontynuacja kultowego serialu powraca

Gracze mieli rację. Jeden efekt w Wiedźmin 3: Remaster psuł całą grafikę, CD Projekt Red zapowiada zmiany

Poprzedni
Gracze mieli rację. Jeden efekt w Wiedźmin 3: Remaster psuł całą grafikę, CD Projekt Red zapowiada zmiany

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl