Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Szaleństwo! Gracze kupują jeszcze więcej kart graficznych, mimo, że są horrendalnie drogie

Zdrowy rozsądek podpowiada, że gdy ceny rosną, sprzedaż spada. Rynek kart graficznych właśnie pokazał temu rozsądkowi środkowy palec: w drugim kwartale 2026 roku do sklepów trafiło 12,5 miliona sztuk - najwięcej od czterech lat. Analitycy mają na to prostą teorię. To panika.

futurebeat.pl
Szaleństwo! Gracze kupują jeszcze więcej kart graficznych, mimo, że są horrendalnie drogie, źródło grafiki: Nvidia.
Szaleństwo! Gracze kupują jeszcze więcej kart graficznych, mimo, że są horrendalnie drogie Źródło: Nvidia.

Firma analityczna Jon Peddie Research opublikowała raport o rynku kart graficznych za drugi kwartał i wynika z niego coś, czego trudno się było spodziewać po miesiącach doniesień o rekordowych cenach:

  1. do sklepów trafiło 12,5 mln kart do komputerów stacjonarnych - o 10 proc. więcej niż kwartał wcześniej i o 6,6 proc. więcej niż rok temu,
  2. to najlepszy wynik od pierwszego kwartału 2022 roku, czyli od końcówki kryptowalutowej gorączki,
  3. w całym pierwszym półroczu sprzedano 24,3 mln kart wobec 20,8 mln rok wcześniej,
  4. podział rynku: NVIDIA 90 proc., AMD 8 proc., Intel 2 proc. - dla Zielonych to najlepszy kwartał w segmencie desktopowym od 2017 roku.

Rynek dedykowanych kart graficznych.Jon Peddie Research

Najciekawsze jest jednak to, dokąd te karty jadą. W tym samym kwartale sprzedano tylko 14 mln pecetów stacjonarnych, a odsetek komputerów z dedykowaną kartą skoczył do 89 procent. Mówiąc prościej: statystyk nie pompują producenci gotowych zestawów, tylko zwykli gracze kupujący karty do własnych komputerów. I robią to w czasie, gdy sprzedaż samych procesorów wyraźnie siada.

Kupują, bo boją się, że będzie jeszcze drożej

Szef firmy, dr Jon Peddie, tłumaczy to bez ogródek: „Wbrew logice sprzedaż kart z najwyższej półki wystrzeliła wraz ze wzrostem cen". Jego teoria? Klienci rzucili się do kas, zanim ceny pójdą jeszcze wyżej. Peddie wskazuje przy tym konkretnego winowajcę: wojnę w Iranie, która jego zdaniem winduje ceny we wszystkich segmentach. Analityk przypomina też, jak ten rok wyglądał z perspektywy branży: po odbiciu w 2025 roku rynek dostał trzy ciosy naraz - wojnę, niedobór pamięci i chaotyczne zmiany ceł. Mechanizm jest więc prosty: skoro wszystko wskazuje, że w kolejnych miesiącach będzie drożej, to logika podpowiada, żeby kupić teraz.

Trudno się dziwić, skoro dziś na flagowy model trzeba wyłożyć fortunę. W Niemczech najtańszy GeForce RTX 5090 kosztuje już 5243 euro (ok. 22 700 zł), a jubileuszowa wersja ASUS ROG Astral Edition 20 - blisko 7000 euro (ok. 30 300 zł), choć jej własna cena sugerowana wynosiła 5799 euro. Dla porównania: w styczniu najtańsze egzemplarze RTX 5090 kosztowały w Niemczech około 3000 euro, co oznacza wzrost o 73 procent w osiem miesięcy. W USA najtańszy egzemplarz przekroczył 5000 dolarów (ok. 22 900 zł po doliczeniu VAT-u) wobec premierowych 1999 dolarów (ok. 9200 zł) - rok temu ta sama karta chodziła po 2250 dolarów, czyli jakieś 10 300 zł. Powód jest wszędzie ten sam: pamięci wykupują centra danych AI, co wywołuje ogromne problemy z ich dostępnością - szef SK Hynix ostrzega, że niedobory potrwają do 2030 roku.

Producenci właśnie dostali dowód, że mogą więcej

I tu dochodzimy do gorzkiej puenty. Dla Nvidii, AMD i ich partnerów ten kwartał to komunikat jednoznaczny: podnieśliśmy ceny do poziomów, które rok temu wydawały się absurdalne, a ludzie kupują więcej niż wcześniej. Żadna firma nie wyciągnie z tego wniosku, że trzeba zejść z cen. A w tle mamy już zapowiedzi kolejnych podwyżek.

Sami analitycy nie traktują tego rekordu jako początku hossy. W długoterminowej prognozie JPR zakłada, że rynek będzie się kurczył w tempie 2,5 proc. rocznie do 2030 roku. To nie jest więc zdrowy, rosnący rynek, tylko jeden bardzo nerwowy kwartał, w którym wszyscy rzucili się do kas naraz.

Przemysław Bartula

Autor: Przemysław Bartula

W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.

Za 2 tygodnie zakończy się jedna z największych niespodzianek sezonu letniego. Dziesiątki tysięcy widzów oszalały na punkcie tego anime

Poprzedni
Za 2 tygodnie zakończy się jedna z największych niespodzianek sezonu letniego. Dziesiątki tysięcy widzów oszalały na punkcie tego anime

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl