Legendarny projektant RPG-ów, Tim Cain, wypowiedział się w kwestii błędu często popełnianego przez zbyt ambitnych deweloperów.
Od pewnego czasu Tim Cain, czyli jeden z ojców serii Fallout, regularnie publikuje ciekawe materiały wideo na swoim kanale w serwisie YouTube. W najnowszym filmiku poruszył kwestię błędu często popełnianego przez wielu deweloperów.
Cain tłumaczy, że jedną z kluczowych umiejętności, jaką musi posiąść projektant gier, to zdolność rozpoznania, kiedy należy zakończyć dodawanie nowych elementów. Nauczył go tego jeden z weteranów, który kiedyś powiedział mu, co następuje:
Gra, która ma wszystko, jest o niczym.
Tim Cain opisuje ten problem jako dziurę w drodze, którą musi przejechać zespół w trakcie produkcji. Jeśli decyzyjni deweloperzy są ostrożni, to w porę zobaczą tę dziurę i jej unikną. Jednak jeśli taki metaforyczny samochód jedzie zbyt szybko, to wpadnie w taką dziurę, co może doprowadzić do uszkodzenia auta.
Cain tłumaczy, że ten problem może dotknąć każdego aspektu gry. Scenarzyści mogą np. przesadzić z rozbudowaniem tła fabularnego, a projektanci dodać zbyt wiele mechanik. O to ostanie zwłaszcza teraz jest bardzo łatwo, gdyż deweloperzy często są zachęcani np. do wprowadzanie systemów craftingu i budowy bazy tylko dlatego, że są one popularne.
Według niego zamiast tego twórcy gier powinni kierować się prostą zasadą:
Wszystko powinno być dodawane z konkretnego powodu, a tym powodem nie może być: „bo uważam, że to fajne”. To wcale nie jest dobry powód.
Warto na koniec dodać, że Tim Cain niedawno przerwał swoją emeryturę i w grudniu ubiegłego roku powrócił do tworzenia gier, dołączając do studia Obsidian Entertainment.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.